Przekonał się, że palenie szkodzi. E-papieros wystrzelił mu w twarz

Sprzedawca twierdzi, że e-papieros „spełnia standardy bezpieczeństwa” (fot. Pixabay/rolandmey)

– Urządzenie nagle wystrzeliło mu gorącą substancją w oko – powiedziała „Gazecie Pomorskiej” pani Sylwia, żona pokrzywdzonego mężczyzny. Ten zakupił e-papierosa w jednym z bydgoskich pasaży. Mężczyzna twierdzi, że urządzenie było zepsute, a producent, że e-papieros „spełnia wymagane standardy bezpieczeństwa”.

Chcieli okraść byłych kompanów z „lewych papierosów” – doprowadzili policję do fabryki

Gangsterzy produkujący podrabiane papierosy pokłócili się o zyski z nielegalnej produkcji. Odchodząc z grupy postanowili okraść swoich byłych...

zobacz więcej

– Przecież mógł wybuchnąć mężowi w buzi – dodała pani Sylwia. E-papieros został zakupiony w punkcie eSmoking World, który jak podaje „Gazeta Pomorska” jest największą siecią sprzedaży e-papierosów w Polsce.

– Model zakupionego przez klienta w Bydgoszczy e-papierosa spełnia wszystkie standardy bezpieczeństwa wymagane od produktów wprowadzanych na rynek Polski oraz UE – powiedział „Gazecie Pomorskiej” Jerzy Jurczyński, specjalista ds. komunikacji sieci eSmoking World.

Podkreślił, że jest chodzi o model przeznaczony dla zaawansowanych użytkowników. – Mąż postępował zgodnie z instrukcją – twierdzi pani Sylwia.

źródło:
Zobacz więcej