Atak terrorystyczny w centrum Paryża. Nie żyje policjant i jeden z napastników

aktualizacja: 00:50 wyślijdrukuj

Jeden policjant zginął, a dwóch zostało rannych w strzelaninie na Polach Elizejskich w centrum Paryża. Francuska policja podała, że dwóch mężczyzn zaczęło strzelać do funkcjonariuszy i jeden z napastników został zabity. Ranny miał zostać także turysta. Państwo Islamskie przyznało się do zamachu terrorystycznego.

Do incydentu doszło w czwartek późnym wieczorem. Na Polach Elizejskich, reprezentacyjnej alei stolicy Francji, auto z co najmniej dwoma napastnikami zatrzymało się obok policyjnego furgonu i zaczęło strzelać do funkcjonariuszy – jak relacjonują świadkowie – z karabinów maszynowych kałasznikowa.

Jeden z mundurowych zginął na miejscu. Drugi funkcjonariusz został ciężko ranny i pojawiły się doniesienia, że zmarł w szpitalu, ale rzecznik francuskiego MSW zdementował te informacje. Wyjaśnił, że jeszcze jeden policjant został poważnie ranny. Agencja AFP podała, że postrzelony został także turysta, ale nie wiadomo w jakim jest stanie.

Śmierć poniósł także jeden z napastników. Jego kolega został aresztowany. Wiadomo, że zatrzymany przyjechał pociągiem z Belgii. Media sugerują, że trwa obława na jeszcze jednego domniemanego terrorystę.

Kolejne strzały

Powołując się na źródła w policji agencja Reutera podała, że około godzinę po tym incydencie w okolicach Pól Elizejskich ponownie rozległy się strzały.

Według niektórych źródeł, nad Paryżem krążą policyjne śmigłowce. Policja podała, że przeprowadzono nalot na mieszkanie zabitego napastnika, które mieści się we wschodniej części miasta. Zaapelowano o unikanie centrum miasta.

Prezydent Francji Francois Hollande oświadczył, że na Polach Elizejskich doszło do zamachu terrorystycznego. Na piątek rano zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Republiki.

Dżihadyści z Państwa Islamskiego potwierdzili, że to oni stoją za atakiem, który przeprowadził terrorysta posługujący się pseudonimem Abu Yousef al-Belgiki.

Policja opublikowała zdjęcie domniemanego napastnika. Po informacjach o strzelaninie kandydat republikanów w niedzielnych wyborach prezydenckich Francois Fillon przerwał kampanię wyborczą i zaapelował o przełożenie wyborów.

Kondolencje Francuzom złożył prezydent USA Donald Trump, który ocenił, że strzelanina miała podłoże terrorystyczne i wyraził opinię, że tego typu incydenty „nigdy się nie skończą”.

Wybrane dla Ciebie