Amri zabił polskiego kierowcę strzałem w głowę. Polak się nie bronił

Niemcy skończyli badać wrak ciężarówki; wkrótce mają ją przekazać stronie polskiej (fot. REUTERS/Fabrizio Bensch)

Niemiecka prokuratura podała ustalenia dotyczące zamachu przeprowadzonego przed Bożym Narodzeniem w Berlinie. Tunezyjczyk Anis Amri, który wjechał w tłum ludzi skradzioną ciężarówką, zabił jej polskiego kierowcę strzałem w głowę. W szoferce nie doszło do walki.

Prokuratura wie, kiedy zginął polski kierowca. Dementuje doniesienia „Bilda”

– Godzinę śmierci polskiego kierowcy znamy, jednak nie ujawniamy jej dla dobra śledztwa – oświadczyła naczelniczka zachodniopomorskiego wydziału...

zobacz więcej

Generalny prokurator Niemiec Peter Frank opublikował w środę komunikat z wynikami śledztwa. Z dokumentu wynika, że 24-letni Tunezyjczyk nie miał wspólników, którzy uczestniczyliby w przygotowaniu i przeprowadzeniu zamachu.

19 grudnia 2016 roku Amri porwał ciężarówkę i po zastrzeleniu polskiego kierowcy Łukasza Urbana wjechał nią w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina. W zamachu zginęło łącznie 12 osób, a ponad 50 zostało rannych. Terrorystę, który zbiegł z miejsca przestępstwa, zastrzelili cztery dni później pod Mediolanem włoscy policjanci.

„Na ciele (Urbana) nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na walkę” – napisano w komunikacie Prokuratury Federalnej w Karlsruhe, opublikowanym na jej stronie internetowej. Niektóre niemieckie media sugerowały krótko po zamachu, że polski kierowca stoczył w szoferce walkę z napastnikiem.

Polski kierowca zginął kilka godzin przed zamachem? Nowe infomacje niemieckiej prasy

Polski kierowca, którego ciężarówki użył terrorysta, by wjechać w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, został postrzelony na kilka godzin...

zobacz więcej

Ciężarówka trafi do Polski w czwartek

Prokuratura oświadczyła, że badanie wraku ciężarówki zostało ostatecznie zakończone. – Pojazd zostanie przekazany w najbliższym czasie polskiemu wymiarowi ścigania – zapowiedziano. Według szczecińskiej Prokuratury Krajowej niemieccy śledczy przekażą ciężarówkę stronie polskiej w czwartek.

Badania toksykologiczne wykazały, że terrorysta nie brał narkotyków ani bezpośrednio przed śmiercią, ani w dniach ją poprzedzających. Z badań wynika natomiast, że w przeszłości spożywał duże ilości kokainy i w mniejszych dawkach marihuanę.

Śledczym nie udało się ustalić, w jaki sposób Amriemu udało się uciec z Berlina. Pierwszy raz po zamachu widziano go 21 grudnia w autokarze z Emmerich do Kleve w Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie Niemiec.

Raport nie oznacza definitywnego zakończenia badań nad zamachem. Władze landu Berlin powołały w tym tygodniu byłego prokuratora federalnego Bruno Josta na „nadzwyczajnego pełnomocnika”, w celu wyjaśnienia wszelkich okoliczności zamachu.

źródło:

Zobacz więcej