RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Po raz pierwszy mam okazję pracować uczciwie”. Tak wygląda praca więźniów

Więźniowie za zarobione podczas pracy pieniądze mogą spłacać swoje długi (fot. arch.PAP/Maciej Kulczyński )
Więźniowie za zarobione podczas pracy pieniądze mogą spłacać swoje długi (fot. arch.PAP/Maciej Kulczyński )

Dla zatrudnionych to przygotowanie do powrotu do społeczeństwa oraz spłacenie swoich zobowiązań finansowych, dla pracodawców dodatkowe ręce do pracy i 20 proc. zwrotu kosztów zatrudnienia. Pracujących więźniów jest już ponad 30 tysięcy. Dla Szymona, który ma 41 lat a wyrok w więzieniu odbywa po raz czwarty, zatrudnienie w Areszcie Śledczym w Katowicach to pierwsza w życiu praca fizyczna. – To mi daje satysfakcję z samego siebie i uczy mnie samodyscypliny – zwierza się.

Szczepan ma 33 lata. Odbywa karę po raz pierwszy. Na wolność wyjdzie w styczniu 2020 roku. Pracuje w hali w Potulicach przy produkcji mebli. – Możliwość wykonywania pracy w trakcie odbywania kary jest dla mnie bardzo korzystna i to mimo wprowadzonych zmian, przez które mam mniejsze wynagrodzenie. Przede wszystkim pracuję, a nie bezczynnie siedzę w celi. Rodzina nie musi mi pomagać, a przeciwnie, to ja mogę pomóc im. Tak naprawdę przez to, że się tu znalazłem, że pracuję w tym miejscu, wiele się nauczyłem – mówi.

Agnieszka przebywa w Areszcie Śledczym w Warszawie-Grochowie od listopada 2015 roku. Od października 2016 zatrudniona jest jako sprzątająca w Ząbkach. – Nie mogę wypowiadać się za ogół. Ja pracuję społecznie. Nie otrzymuję pieniędzy. Moim wynagrodzeniem jest to, że mogę oddychać sobie świeżym powietrzem przez parę godzin. Mam kontakt z normalnością – tak. Dla mnie to jest w tym momencie wynagrodzeniem. Dla większości osób, które pracują i mają jakieś wynagrodzenie – myślę, że jest to jakieś wsparcie – mówi. Była opiekunką do dzieci i tego, jak podkreśla, najbardziej jej brakuje.

Koniec bezczynności skazanych. Rezultaty programu „Praca dla więźniów”

Zatrudnienie więźniów w Polsce wzrosło o 32 proc. To efekt prowadzonego od kwietnia 2016 roku programu „Praca dla więźniów”. W środę nastąpi...

zobacz więcej

– Człowiek nie spodziewa się, że życie może się odwrócić – momentalnie. Jestem tu i to jest moje nowe doświadczenie, które pozwoli mi po prostu pokierować dalszym życiem tak, żeby było już dobrze. To doświadczenie jakiego tutaj powiedzmy doznałam, spotkania z ludźmi, kontakty z osadzonymi. W życiu codziennym nie zwracałam uwagi na pewne rzeczy. Człowiek pracował, zajmował się dziećmi rodziną i na wiele rzeczy nie zwracało się uwagi. A jednak są osoby, dla których to jest ich dom i one sobie tu żyją i funkcjonują. Ja jednak nie potrafię. Ja bym chciała do domu, do rodziny, do dzieci – tłumaczy.

Dla Szymona, który ma 41 lat a wyrok w więzieniu odbywa po raz czwarty, zatrudnienie w Areszcie Śledczym w Katowicach to pierwsza w życiu praca fizyczna. – Po raz pierwszy mam okazję pracować uczciwie. To mi daje satysfakcję z samego siebie i uczy mnie samodyscypliny. Na pewno zaowocuje to w przyszłości pozytywnie – zwierza się. Takich jak oni, osadzonych, którzy pracują jest obecnie w Polsce ponad 30 tysięcy.

Program „Praca dla więźniów”

Zatrudnienie osadzonych w zakładach karnych w Polsce wzrosło o 32 proc. To efekt prowadzonego od kwietnia 2016 roku programu „Praca dla więźniów”, który w środę podsumowało Ministerstwo Sprawiedliwości i Centralny Zarząd Służby Więziennej. Ogłoszono go 27 kwietnia 2016 roku, a jednym z założeń jest plan budowy w latach 2016-2023 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych i aresztach śledczy, w których osadzeni będą mogli pracować. Jakie są warunki tego programu i kto może brać w nim udział? Okazuje się, że przeszkodą może być m.in. stan zdrowia, konieczność leczenia, czynności procesowe, udział w terapii albo nauczaniu.

Zatrudnieni w Gdańsku (fot. arch.PAP/Adam Warżawa)
Zatrudnieni w Gdańsku (fot. arch.PAP/Adam Warżawa)

– Wielu więźniów, z uwagi na względy bezpieczeństwa nie kwalifikuje się do pracy poza terenem jednostek penitencjarnych. Do takich prac, w systemie bez konwojenta, kierowani są skazani z zakładów karnych typu półotwartego i otwartego, którzy w większości pracują na rzecz samorządów lokalnych. To wyselekcjonowani więźniowie, nie zagrażający obywatelom – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Elżbieta Krakowska, rzeczniczka Służby Więziennej. Według założeń programu większość prac będzie odbywała się właśnie w nowo wybudowanych halach produkcyjnych, które usytuowane na terenie zakładów, ograniczą konieczność opuszczania terenu więzienia przez osadzonych. – W halach pracować będą mogli więźniowie z dłuższymi wyrokami, skazani za poważniejsze przestępstwa – mówi Krakowska.

Przynajmniej minimalne wynagrodzenie

Rzeczniczka dodaje, że skazani pracujący poza murami więzienia, którzy mogą przemieszczać się sami, korzystają z komunikacji miejskiej. Pracodawcy często też organizują przejazdy z zakładu karnego. – Z takiego zorganizowanego transportu korzystają np. skazani zatrudnieni przez Pocztę Polską. Ci, który zostali skierowani do pracy na zewnątrz nie są dozorowani przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Ważny jest więc staranny dobór skazanych do takiej pracy – tłumaczy Krakowska.

Jeśli więzień pracuje u zewnętrznego pracodawcy, nadzór nad nim sprawują pracownicy danego przedsiębiorstwa. Proporcje zatrudnienia są różne, a decyduje o nich głównie zatrudniający. – Skazani na terenie zakładów produkcyjnych odbywają odpowiednie szkolenia, przygotowujące ich do wykonywania zawodu – wyjaśnia. Jeśli chodzi o zarobki, to każdy z pracujących musi otrzymać przynajmniej minimalne wynagrodzenie. Ulega ono jednak potrąceniom. W liczbach wygląda to tak, że 45 proc. należnego wynagrodzenia przekazywane jest na Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych i Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, a 7 proc. na Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej.

Praca jak tłumaczą daje im poczucie bycia potrzebnym (fot. arch.PAP/Krzysztof Świderski)
Praca jak tłumaczą daje im poczucie bycia potrzebnym (fot. arch.PAP/Krzysztof Świderski)

Więźniowie zaczną produkować meble. Praca dla 250 skazanych

We włodawskim Zakładzie Karnym ma ruszyć produkcja mebli tapicerowanych. Nowa hala stanie na pustej działce należącej do tego zakładu. Producent...

zobacz więcej

– Więźniowie bardzo często posiadają zobowiązania finansowe, zadłużenia, zajęcia komornicze. Dzięki pracy i wynagrodzeniu mogą je regulować. Z pozostałej części wypłaty 50 proc., ale nie więcej niż 4 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia przekazane zostaje na konto tzw. „akumulacji” czyli gromadzenie środków do przekazania skazanemu w chwili zwolnienia z zakładu karnego. Środki te odkłada się do kwoty jednego miesięcznego wynagrodzenia pracowników – wylicza Krakowska.

Zwrot kosztów zatrudnienia więźniów

Przedsiębiorcy zatrudniający więźniów, podobnie jak w przypadku osób niepełnosprawnych, mają zapewnioną ulgę. Obecnie funkcjonuje ona jako ryczałt dla przedsiębiorcy i finansowana jest ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. – Obecnie pracodawca otrzymać może zwrot 20 proc. kosztów zatrudnienia więźniów. Trwają prace legislacyjne nad zwiększeniem wypłaty ryczałtu z tytułu zwiększonych kosztów zatrudnienia do poziomu 35 proc. – tłumaczy Krakowska.

Zgodnie z art. 123§2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy wynagrodzenie przysługujące skazanemu w pełnym wymiarze czasu pracy ustala się w sposób zapewniający osiągnięcie co najmniej minimalnego wynagrodzenia określonego na podstawie odrębnych przepisów, przy przepracowaniu pełnego miesięcznego wymiaru czasu pracy lub wykonaniu pełnej miesięcznej normy. W razie zatrudnienia skazanego w niepełnym wymiarze czasu pracy najniższe wynagrodzenie ustala się w kwocie proporcjonalnej do liczby godzin zatrudnienia.

Praca to także przygotowanie do wyjścia na wolność fot. arch.PAP/Jerzy Undro)
Praca to także przygotowanie do wyjścia na wolność fot. arch.PAP/Jerzy Undro)

Remonty, produkcja okien, przetwórstwo

Jakie prace najczęściej wykonują więźniowie? – Ogólnobudowlane, remontowe, przy produkcji okien, drzwi, oświetlenia, pracują w przetwórstwie spożywczym, meblarskim, itp. W zasadzie kontrahent może zgłosić zapotrzebowanie na zatrudnienie więźniów przy wykonywaniu dowolnych usług czy dowolnej produkcji – wylicza Krakowska.

Pytana o to co daje więźniom praca mówi, że oprócz finansowego wspierania rodzin, czy spłacania swoich zadłużeń, to także nauka systematyczności i przygotowanie do powrotu do społeczeństwa. – Zatrudnienie w więzieniu stwarza możliwość zagospodarowania czasu wolnego, przeciwdziała rozwojowi podkultury więziennej, przemocy w stosunku do innych osadzonych czy samookaleczeniom. Praca kształtuje poczucie przydatności, pożyteczności, nabycia umiejętności współpracy w zespole, pojawienia się poczucia sensu życia, sensowności podejmowanego wysiłku, poczucia bycia docenianym przez innych. Zatrudnienie w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności znosi poczucie bezcelowości pobytu w zakładzie karnym oraz pozwala zachować sprawność zawodową, siły fizyczne a także umysłowe – mówi.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej