„Komisja weryfikacyjna pałką do bicia Gronkiewicz-Waltz i PO”

Szykowana przez PiS komisja weryfikacyjna, mająca wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną, jest ciałem politycznym i jest sprzeczna z prawem – ocenił w programie „Kwadrans polityczny” poseł PO Marcin Kierwiński. – Łączy kwestie wymiaru sprawiedliwości z administracyjnymi i politycznymi. Jest quasi sądem, coś na wzór sądu ludowego, który ma służyć jednej partii – podkreślił.

Stołeczny ratusz przeciw zarzutom ws. reprywatyzacji. Bez podpisu pod protokołem CBA

Protokołu po kontroli CBA dotyczącej reprywatyzacji nie podpiszą przedstawiciele stołecznego ratusza. Władze Warszawy nie zgadzają się z zarzutem...

zobacz więcej

Zdaniem Kierwińskiego głównym celem komisji będzie „tworzenie politycznej narracji”. – To nie jest komisja, która jest zgodna z polskim prawem. Opinie prawne w tym zakresie były bardzo jednoznaczne – dowodził.

– Jeżeli ktoś chce wyjaśnić kwestie reprywatyzacji w Warszawie, powinny robić to sądy. Jeżeli ktoś chce rozwiązać problem reprywatyzacji, to powinien mieć na tyle odwagi, aby po raz pierwszy przyjąć ustawę reprywatyzacyjną – tłumaczył sugerując, że „do tej pory największe zaniedbania w tym zakresie ma Prawo i Sprawiedliwość”.

Mieszanie porządków

Kierwiński przyznał, że nie dziwi się prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, która powiedziała, iż nie stawi się przed komisją. – Niemal wszystkie autorytety prawa konstytucyjnego mówiły, że jest to mieszanie porządków prawnych – podkreślił.

– Wiadomo, że ta komisja powstała po to, aby być pałką do uderzania Hanny Gronkiewicz-Waltz i Platformy Obywatelskiej. Nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości – przekonywał na antenie TVP1. Wyraził przy tym zdziwienie, że Ministerstwo Sprawiedliwości, które nadzoruje stworzoną do takich śledztw prokuraturę, oddaje dochodzenie innym organom.

– PiS nie chce wyjaśniać afery reprywatyzacyjnej. Jeżeli są tacy odważni, że chcą wyjaśniać wszystkie kwestie z uwłaszczaniem się na majątku publicznym, bo to tego ta komisja ma służyć, to niech sprawdzą także, jak Porozumienie Centrum uwłaszczało się na Fundacji Prasowej „Solidarność”. To byłby ciekawy wątek – ocenił.

Kierwiński wyraził również opinię, że ostatnia konferencja zastępcy Prokuratora Generalnego Marka Pasionka w sprawie katastrofy smoleńskiej miała na celu jedynie „podgrzewanie atmosfery” na tydzień przed siódmą rocznicą tragedii. Dowodził przy tym, że o wiele bardziej precyzyjna w tym zakresie jest Prokuratura Wojskowa.



źródło:
Zobacz więcej