Wielki dowódca ukarany za męstwo. 125 lat temu urodził się gen. Maczek

Generał Stanisław Maczek we Francji w 1944 r. (fot. NAC)

Wśród żołnierzy był znany jako Baca, dlatego że czuli jego opiekę. Gen. Stanisław Maczek, dowódca. który nie przegrał żadnej bitwy, urodził się 125 lat temu. Miał za sobą piękny szlak bojowy w czasie I i II wojny światowej. Był twórcą polskich wojsk pancernych.

„Drogę do wyzwolenia zbudowali polscy żołnierze”. Hołd Włochów dla bohaterów spod Monte Cassino

zobacz więcej

Jak wspominał dawny żołnierz Maczka, major Zbigniew Mieczkowski, „generał był niezwykle popularny, przyjazny w stosunku do każdego z nas”.

„Idąc do pierwszej bitwy będziecie żądali rachunku za całe 5 lat tej wojny – za Warszawę, za Kutno, za Westerplatte i za setki i tysiące bezbronnych ofiar, które zginęły z ręki zaborcy. Zażądamy rachunku za każde polskie życie, które zabrali nam Niemcy” – mówił generał Stanisław Maczek 6 sierpnia 1944 r. do żołnierzy 1. Dywizji Pancernej we Francji, która została sformowana 75 lat temu.

Szlak bojowy żołnierzy Maczka uznawany jest za jedną z najbardziej bohaterskich i najpiękniejszych kar w historii wojska polskiego.

Stanisław Maczek urodził się 31 marca 1892 r. w Szczercu pod Lwowem. Zmarł 11 grudnia 1994 r. w Edynburgu. Został pochowany na cmentarzu żołnierzy polskich w Bredzie. Miał 102 lata.

Wielka lekcja historii. Otwarcie Muzeum II Wojny Światowej

Po trwającej 4,5 roku budowie otwarte zostanie dla zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Zlokalizowana pod ziemią wystawa główna...

zobacz więcej

Humanista w wojsku

Przyszły żołnierz studiował filozofię i filologię polską. Jak wspominał, dzięki studiom we Lwowie wszedł w „bujne literacko i politycznie życie młodzieży”. Pod koniec studiów należał do Związku Strzeleckiego.

Jego militarna kariera zaczęła się w 1914 r. i trwała 34 lata. Na początku I wojny światowej służył w armii austriackiej. W 1918 r. wstąpił do polskiej armii i wziął udział najpierw w wojnie polsko-ukraińskiej, a potem w polsko–bolszewickiej.

Potem nastąpiło 18 lat pokojowej służby wojskowej. Generał Stanisław Maczek kształcił się i zdobywał doświadczenie na różnych, coraz wyższych stopniach kariery wojskowej. W 1923 r. uzyskał awans na podpułkownika. Ukończył studia uzupełniające w Wyższej Szkole Wojennej. W 1938 roku został pułkownikiem i dowódcą 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej.

Polska była wszystkim

zobacz więcej

Liczy się nowoczesność

Gen. Maczek był nowoczesnym strategiem, stawiał na szybkość i na wojska pancerne. Uważał, że rola piechoty zmalała.

„Do końca mej służby wojskowej byłem szczęśliwy, gdy teren na mapie zaczynał się gmatwać i czernić warstwicami, najlepiej mi się wtedy wojowało. Przydało mi się na Podhalu w 1939 r., a nawet pod Falaise w 1944 r.” – pisał we swoich wspomnieniach „Od podwody do czołga”, które wydane zostały w Edynburgu w 1961 r.

Podczas kampanii 1939 r. dowodzona przez Maczka jednostka zadała ciężkie straty niemieckiemu XXIII Korpusowi Pancernemu. 10 BK uczestniczyła w walkach odwrotowych mających na celu opóźnienie marszów przeciwnika.

Walczył także podczas obrony Lwowa, jednak po wkroczeniu Armii Czerwonej został zmuszony wraz z jednostką do przekroczenia granicy Węgier, gdzie został internowany.

Przez Węgry Maczek przedostał się do Francji, gdzie, po awansie na generała brygady, częściowo odtworzył swój pancerno-motorowy oddział – 10. Brygadę Kawalerii Pancernej, z którą u boku wojsk francuskich walczył później w Szampanii. Za udział w walkach we Francji otrzymał Krzyż Virtuti Militari IV klasy.

Po kapitulacji Francji gen. Maczek ukrywał się w Marsylii, a następnie przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie dołączył do organizowanych tam PSZ. Powierzono mu dowództwo nad 1. Dywizją Pancerną, która przeszła szlak bojowy przez Francję, Belgię, Holandię i Niemcy.

Spotkanie z Sikorskim

„1939 r. przyjechałem z rodziną do Paryża. O godz. 10 dnia następnego meldowałem się w sztabie Naczelnego Wodza w hotelu Regina. Pod rozkazami gen. Sikorskiego ani w wojnie 1918-20 r., ani w czasie pokojowym, nie służyłem. Zaczynałem swe studia uniwersyteckie we Lwowie, gdy generał je kończył i byłem małym pionkiem w życiu politycznym młodzieży, gdy gen. Sikorski był już znanym działaczem. Gen. Sikorski przyjął mnie bardzo serdecznie. Znał już przebieg kampanii wrześniowej 10 bryg.kaw. i był pełen uznania dla bitności jej żołnierza. Zaproponował mi objęcie dowództwa 1 polskiej dywizji piechoty, która zaczyna się formować, podkreślając zaszczyt dowodzenia pierwszą jednostką polską na ziemi francuskiej” – napisał gen. Maczek we wspomnieniach.


Falaise i Breda

W 1944 r. jego dywizja brała udział w inwazji sił alianckich w Normandii. Odegrała znaczącą rolę w bitwie pod Falaise, zamykając okrążenie wokół niemieckich 7 Armii i 5 Armii Pancernej w tzw. „kotle”. Uczestniczyła także w wyzwalaniu Bredy oraz w zdobyciu niemieckiego Wilhelmshaven.

Breda, tak jak życzyli sobie tego jej mieszkańcy, nie została zniszczona podczas walk. Polacy byli witani tam z wielkimi honorami i radością. Byli wyzwolicielami.

Alexandra Richie: Hitler miał obsesję na punkcie zniszczenia Warszawy

– To była dramatyczna sytuacja bez wyjścia. Warszawa utknęła między dwoma okrutnymi dyktatorami: Hitlerem i Stalinem. Obaj ją chcieli zniszczyć....

zobacz więcej

Nie poddawał się nigdy

Po wojnie osiadł na stałe w Szkocji, a ponieważ nie przysługiwała mu emerytura, musiał szukać pracy. W 1946 r. pozbawiony został obywatelstwa polskiego, które zostało mu przywrócone w 1971 r.

Generał miał na utrzymaniu żonę i trójkę dzieci, w tym niepełnosprawną córkę. Jak wspomina jego syn, Andrew, niezwykle szanował ojca za to, że nie bał się żadnej pracy.

Stanisław Maczek najpierw pracował w sklepie, a później został barmanem w hotelu Learmonth, którego właścicielem był jeden z jego byłych żołnierzy. Inni byli żołnierze Maczka przychodzili do baru, zamawiali whisky i salutowali generałowi jak za dawnych czasów.

Andrew Maczek mówi, że jego ojciec nigdy nie narzekał, a jego najważniejszymi cechami były: inteligencja, wrażliwość, współczucie, cierpliwość i zrozumienie. – Bez wątpienia był liderem, zawsze w pierwszym szeregu. Po konferencji w Jałcie wiedział, że nie wróci już do ojczyzny. Jednak ani on, ani jego żołnierze nie zaprzestali walki. Jeśli jest w tym jakaś nauka, to że prawdziwy honor jest być może największą wartością – podkreśla Andrew Maczek.

W środowisku kombatantów

Generał Maczek po wojnie nie angażował się w działalność polityczną. Utrzymywał za to kontakt ze swoimi żołnierzami, odwiedzał ich. Aktywnie działał wśród kombatantów.

Chętnie brał udział w uroczystych obchodach w rocznice bitew stoczonych podczas II wojny światowej przez polskie oddziały. Bliskie kontakty generał miał z mieszkańcami holenderskiej Bredy.

Polskie obywatelstwo zostało mu przywrócone w 1971 r. W 1990 r. otrzymał awans do stopnia generała broni, a w 1992 r. został kawalerem orderu Orła Białego. Na wniosek mieszkańców Bredy nadano mu honorowe obywatelstwo Holandii.

Od 5 sierpnia 2000 jego imię nosi 10. Brygada Kawalerii Pancernej w Świętoszowie.

źródło:
Zobacz więcej