RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Działali w Warszawie dla ISIS? Problem z tłumaczeniem zeznań

Oskarżeni nie przyznają do wspierania tzw. Państwa Islamskiego (fot. Huseyin Nasir/Anadolu Agency/Getty Images)
Oskarżeni nie przyznają do wspierania tzw. Państwa Islamskiego (fot. Huseyin Nasir/Anadolu Agency/Getty Images)

Poważne zastrzeżenia do tłumaczeń podsłuchów rozmów między oskarżonymi, które w sprawie są jednym z najważniejszych dowodów, zgłosił w środę Sąd Okręgowy w Białymstoku w procesie czterech Czeczenów oskarżonych o wspieranie tzw. Państwa Islamskiego (ISIS).

Czeczeni z Podlasia wspierali Państwo Islamskie. Jest akt oskarżenia

Działalność w zorganizowanej grupie przestępczej i gromadzenie pieniędzy na wsparcie działań terrorystycznych tzw. Państwa Islamskiego – tym,...

zobacz więcej

– Sąd otrzymuje tłumaczenia, które w wielu aspektach rozmijają się diametralnie, w ważnych kwestiach, ze streszczeniami (...). To tak, jakby się czytało zupełnie inną rozmowę – mówił sędzia Sławomir Cilulko.

Chodzi przede wszystkim o rozbieżności między streszczeniami podsłuchanych rozmów, wykorzystanymi przez ABW do śledztwa i postawienia zarzutów, a tłumaczeniami, które pod koniec ub. roku zlecił sąd już w trakcie procesu. Tłumaczeniami zajmowała się prokuratura i ABW. Przez kilka miesięcy pracował nad nimi tłumacz języka czeczeńskiego, jedyny jaki jest w Polsce. Niedawno trafiły do akt sprawy.

Bojownicy ISIS ścięli głowy dwóm „czarownikom” na Synaju

Bojownicy egipskiego odgałęzienia Państwa Islamskiego (IS) umieścili we wtorek w sieci wideo pokazujące, jak ścinają głowy dwóm mężczyznom, których...

zobacz więcej

Fatalne tłumaczenia

Na zakończenie środowej rozprawy okazało się, że sąd ma do tych tłumaczeń szereg zastrzeżeń: nie ma bowiem transkrypcji w oryginalnym języku, a w przynajmniej niektórych przetłumaczonych fragmentach trudno zrozumieć kontekst czy sens wypowiedzi. Do tego tłumaczenia różnią się od streszczeń.

Sędzia Cilulko podawał przykład, że w streszczeniu przygotowanym w postępowaniu przygotowawczym przez ABW pojawia się określenie „termowizyjny celownik optyczny”, zaś w tłumaczeniu w tym samym miejscu - „noktowizor”. – Te wątpliwości, które istnieją między streszczeniami a tłumaczeniami, są tak ważne z punktu widzenia postawionych zarzutów, że nie można nad tym przejść obojętnie – dodał sędzia.

Pod koniec kwietnia osoba, która dokonała tłumaczenia, ma stawić się przed sądem. Sąd wyznaczył 3-dniową rozprawę, w czasie której biegły ma wyjaśniać rozbieżności.

Czeczeni przemycali ludzi do Polski. Zatrzymano 13 członków gangu

Gang Czeczenów z obywatelstwem rosyjskim organizował przemyt Wietnamczyków do Polski tzw. kanałem nadbałtyckim. Zatrzymano 13 przestępców oraz...

zobacz więcej

Obrona: brak dowodów

Oceniając, iż w tej sytuacji trudno mówić o dowodach obciążających oskarżonych, obrońcy wszystkich czterech Czeczenów złożyli w środę wnioski o uchylenie wobec ich klientów aresztów, stosowanych od zatrzymania przez ABW, czyli od początku 2015 roku.

– Przewlekłość postępowania wynikająca z niedoróbek postępowania przygotowawczego nie może negatywnie wpływać na sytuację naszych mocodawców – mówił jeden z adwokatów, Jan Oksentowicz. Podkreślał, że nie ma dowodów, że oskarżeni są terrorystami.

Prokuratura chce utrzymania aresztu. Uważa, że trudno dyskwalifikować dowody przed zakończeniem procesu, a także, że po wyjściu na wolność oskarżeni wyjadą, co będzie utrudniało zakończenie procesu. Sąd decyzję w sprawie aresztów ma podjąć w ciągu kilku dni.

Zamachowiec z Londynu nie miał związków z Państwem Islamskim

Chociaż Khalid Masood interesował się dżihadem, nie ma dowodów na jego związki z Państwem Islamskim (IS) albo Al-Kaidą. W zamachu, który...

zobacz więcej

Prokuratura: zorganizowana grupa przestępcza

Czterech obywateli Rosji deklarujących narodowość czeczeńską prokuratura oskarża w tej sprawie o to, że działali w zorganizowanej grupie przestępczej w Polsce i w Turcji, m.in. gromadząc pieniądze na potrzeby działań o charakterze terrorystycznym, prowadzonych przez ISIS. W zarzutach jest mowa o blisko 9 tys. euro.

Według aktu oskarżenia, grupa działała od maja do października 2014 r. w Białymstoku, Łomży, Warszawie i innych miejscach w Polsce, a także w Turcji, rekrutując bojowników na tzw. dżihad, a także zajmowała się organizowaniem i kupowaniem sprzętu paramilitarnego.

Do aktów terrorystycznych miało dochodzić na terytorium Syrii i Iraku, tam też trafiał kupowany sprzęt. W śledztwie pojawił się wątek leczenia w Polsce (w szpitalach w Łomży i Białymstoku) Czeczena rannego w walkach. Sąd bada, czy mężczyzna doznał ran w Czeczenii, czy – jak twierdzi prokuratura – w Syrii.

Wszyscy oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Twierdzą, że pieniądze były zebrane i przekazane nie dla tzw. Państwa Islamskiego, ale na działalność niepodległościową bojowników czeczeńskich walczących o Czeczeńską Republikę Iczkerii.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej