Fałszywy Poroszenko chciał rozmawiać z Dudą. „Prowokacja Rosjan”

Rosyjskie służby przygotowywały prowokację wobec Andrzeja Dudy. Takie informacje przekazały służby prasowe ukraińskiego prezydenta. Według nich Rosjanie próbowali podszyć się pod Petra Poroszenkę i zorganizować rozmowę z prezydentem RP. Nieudaną akcję przeprowadzono jednak po „prawdziwej” rozmowie prezydentów.

Blokada drogi i hasła o ludobójstwie Polaków. „Za tym stoją rosyjskie służby specjalne”

Około 150 osób zablokowało w środę na Ukrainie trasę między Lwowem a prowadzącym do Polski przejściem granicznym w Rawie Ruskiej. Na transparentach...

zobacz więcej

O zdarzeniu napisał na swojej stronie internetowej rzecznik prezydenta Poroszenki – Swiatosław Cehołko. Jak poinformował, rosyjskie specsłużby chciały w imieniu ukraińskiego prezydenta zorganizować rozmowę z Andrzejem Dudą.

Byli to, jak zaznaczył, tzw. prankerzy, czyli osoby podszywające się pod znane osobistości. Nie wiedzieli oni jednak, jak podkreślił Swiatosław Cehołko, że kancelarie obu prezydentów ściśle ze sobą współpracują oraz że Petro Poroszenko i Andrzej Duda rozmawiali już telefonicznie. Rozmowa dotyczyła ostrzelania polskiego konsulatu w Łucku.

Nieudana prowokacja, zdaniem rzecznika ukraińskiego prezydenta, jest świadectwem tego, że za atakiem w Łucku stoją właśnie Rosjanie.

Wzmocnienie placówek

W czasie "prawdziwej" rozmowy Petro Poroszenko przekazał Andrzejowi Dudzie, że polecił wzmocnienie ochrony nie tylko polskich placówek dyplomatycznych i konsularnych na Ukrainie, ale też polskich miejsc pamięci.

Petro Poroszenko zaproponował też, aby w działaniach śledczych, mających na celu ustalenie winnych ostrzału w Łucku, wzięli też udział specjaliści z Polski.

źródło:
Zobacz więcej