Michał Sołowow. Od próby przemytu srebra w prezerwatywie do miliardera

Michał Sołowow nie odpowiedział na pytania redakcji ws. kontaktów z SB (fot. arch.PAP/Grzegorz Michałowski)

W latach 80. Służba Bezpieczeństwa chciała zwerbować Michała Sołowowa na tajnego współpracownika. Z planów bezpieki nic jednak nie wyszło. SB odstąpiła od werbunku, po tym, gdy na uczelni, gdzie studiował Sołowow, pojawiła się informacja, że przyszły biznesmen został zatrzymany na przemycie 100 łańcuszków – wynika z dokumentów znajdujących się w IPN, do których dotarł portal tvp.info.

W Instytucie Pamięci Narodowej zachowała się teczka personalna kandydata na tajnego współpracownika Michała Sołowowa. W 1984 roku kielecka Służba Bezpieczeństwa chciała go pozyskać do współpracy. Sołowow, według planu SB, miał pomóc w rozpracowaniu środowiska akademickiego Politechniki Śląskiej.

„Wykorzystany będzie również do kontroli interesujących nas osób, do ujawnienia wrogich wypowiedzi oraz prób nawiązywania kontaktów przez przedstawicieli grup antysocjalistycznych z innych ośrodków akademickich” – napisał w uzasadnieniu pozyskania Sołowowa na TW por. A. Olszowy z Wydziału III kieleckiej SB.

Sołowow był wówczas studentem II roku Wydziału Mechanicznego Politechniki Śląskiej. Zdaniem SB posiadał „naturalne uwarunkowania”, by dotrzeć do osób, którymi interesowała się bezpieka. Jak wynika z dokumentów znajdujących się w IPN, por. Olszowy z kieleckiego SB spotkał się z Sołowowem.

„Ocena pierwszego zetknięcia się z kandydatem na TW wypadła pozytywnie, dlatego też zaproponowano następne spotkanie” – napisał esbek. Na kolejnej rozmowie miało już dojść do oficjalnego werbunku. Por. Olszowy, opisując motywy pozyskania Sołowowa na TW, napisał, że jest on „pozytywnie ustosunkowany do obecnego ustroju PRL. Jego cechy wskazują, że odpowiada warunkom stawianym przed TW”. Ostatecznie z werbunku por. Olszowy zrezygnował. Dlaczego?

Sołowow: nie potrzebujemy polityków, potrzebujemy wolności gospodarczej

zobacz więcej

Próba przemytu srebra w prezerwatywie

Jak wynika z dokumentów znajdujących się w IPN, bezpieka otrzymała informacje, że Sołowow w grudniu 1983 roku został zatrzymany przez celników — na przejściu granicznym w Medyce – na próbie przemytu.

„W czasie kontroli celnej, celnicy ujawnili, że w/w (Michał Sołowow – red.) usiłował przemycić 100 łańcuszków z metalu białego z wybitą próbą 925, produkcji włoskiej. Łańcuszki schował w prezerwatywie, którą miał umieszczoną w kroku” – napisali w notatce służbowej esbecy. Według Urzędu Celnego, łańcuszki, które skonfiskowano Sołowowowi, były wykonane ze srebra. Ich wartość celnicy określili na 120 tys. ówczesnych złotych.

„W trakcie prowadzonej rozmowy wymieniony (Sołowow – red.) oświadczył, że przedmiotowe łańcuszki nabył na bazarze w Krakowie, płacąc po 1150 zł za sztukę i miał zamiar sprzedać je za granicą” – czytamy w dokumentach SB.

Sołowow został zatrzymany na granicy i odesłany do Kielc, do domu. Bezpieka zabrała mu też paszport. Na tym jednak nie koniec. Jak wynika dokumentów IPN, SB sprawdzała w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli, gdzie pracowała matka Sołowowa, czy nie handluje on nielegalną biżuterią.

– Nasza sekretarka p. T. Moskal osobiście proponowała mi kupno złotego łańcuszka i dwóch obrączek. Znając p. T. Moskal nie przypuszczam, aby była w posiadaniu tych rzeczy. Można się jedynie domyśleć, że ktoś zaproponował jej pośrednictwo – nie wykluczam, że był to p. Sołowow – twierdził w rozmowie z SB działający w ODN TW „Blondynka”.

IPN: nie ma wątpliwości, że teczka TW „Bolka” dotyczy Lecha Wałęsy

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz, członek kolegium IPN, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego, komentował na...

zobacz więcej

Sołowow ukarany na uczelni

Do sprawy łańcuszków oficer bezpieki nawiązał w czasie spotkania z Michałem Sołowowem. Por. Olszowy raportował potem: „W czasie osobistego zetknięcia się z kandydatem na t.w. przeprowadziłem rozmowę na okoliczność jego wyjazdu za granicę i próbę przemytu srebrnych łańcuszków”.

Ostatecznie jednak z werbunku Sołowowa nic nie wyszło. Plany bezpieki pokrzyżował Urząd Celny, który powiadomił Politechnikę Śląską, że jej student został zatrzymany na granicy na próbie przemytu.

8 marca 1984 roku Komisja Dyscyplinarna Politechniki Śląskiej ukarała Sołowowa naganą. Z kolei Urząd Celny w Przemyślu wniósł o ukaranie Sołowowa za próbę przemytu grzywną w wysokości 15 tys. ówczesnych złotych.

Po tym zdarzeniu por. Olszowy sporządził notatkę, w której poinformował, że odstąpił od werbunku Sołowowa.

„W związku z tym, że sprawa ta nabrała rozgłosu na uczelni z uwagi na dekonspirację zrezygnowano z pozyskania kandydata” – napisał por. Olszowy.

Po upadku komunizmu Michał Sołowow zrobił furorę w biznesie. Zaczynał w branży budowlanej. Później inwestował na giełdzie. Dziś, z majątkiem szacowanym na 11,8 mld zł, zajmuje 2. miejsce na liście najbogatszych Polaków Forbesa.

Sołowow słynie z zamiłowania do rajdów samochodowych. Jest też Honorowym Konsulem Rumunii w Kielcach.

Zapytaliśmy Sołowowa o jego kontakty z SB i próbę przemytu łańcuszków. Nie odpowiedział na nasze pytania.

źródło:
Zobacz więcej