Pyszny kurczak bez kurczaka, czyli prosto z laboratorium do kuchni

Danie z kurzego mięsa wyhodowanego w laboratorium (fot. Memphis Meat)

Naukowcy z kompanii Memphis Meat ogłosili, że wyprodukowali czyste, bezpieczne i smaczne mięso drobiowe – z kaczki i kurczaków w… laboratorium. Zrobili to, używając komórek pobranych z ptaków. Niedawno mięso poddano testom konsumenckim i okazało się, że różnic w smaku nie stwierdzono. Dania z mięsa wyhodowanego laboratorium zachwyciły smakiem.

Naukowcy zajęli się keczupem. Teraz łatwiej wyjdzie z butelki

Koniec z kłopotami z keczupem i męką przy polewaniu np. kanapek pomidorowym sosem. Naukowcy zaproponowali rozwiązanie, dzięki któremu każda...

zobacz więcej

Badania nad mięsem z komórek macierzystych trwają od wielu lat. W 2013 r. w Londynie serwowano wybranym osobom hamburgera z wołowiny, która powstała w holenderskim laboratorium. Był to proces bardzo kosztowny, bo burger kosztował 250 tys. euro. W miarę jak postępują prace naukowe, proces ten staje się coraz tańszy.

Zwolennikami mięsa z próbówki są ekolodzy. Raz, nie krzywdzi się zwierząt, a dwa – produkcja takiego mięsa jest przyjazna dla środowiska, ponieważ fermy, gdzie na wielką skalę hoduje się zwierzęta, pochłaniają ogromne ilości wody i produkują gazy cieplarniane. Pozytywnie na ten temat wypowiedziała się organizacja broniąca praw zwierząt, czyli PETA (People for the Ethical Treatment of Animals).

Memphis Meat stawia sobie za cel wprowadzenie laboratoryjnego mięsa do sklepów za pięć lat. Do tego czasu chce rozwinąć produkcję tak, by ceny były przystępne dla konsumentów.

Komórki, z których powstaje nowa tkanka mięsna to mononuklearne mioblasty (ang. mononuclear myoblasts). Łączą się one, dojrzewają, dzielą i powstają włókna mięśniowe.

W latach dwudziestych XX brytyjski premier Winston Churchill zwykł mawiać, że hodowanie całego kurczaka, gdy się chce zjeść np. udko jest nieekonomiczne. I jak się okazuje, już niedługo będzie można hodować same kurze udka.

źródło:
Zobacz więcej