W toalecie jak w telewizji. Chińczycy walczą z kradzieżami papieru

Trzy pekińskie szalety pod obserwacją (fot. Elya/Wikipedia)

Jedna osoba, która skorzysta z publicznej toalety w Pekinie, może liczyć na maksymalnie 60 centymetrów papieru raz na dziewięć minut. Chińczycy papier oszczędzają, a elektroniczny systemem rozpoznawania twarzy ma im pomóc walczyć z toaletową kleptomanią.

Na co wydać 250 dolarów? Np. na złoty papier toaletowy!

Korzystamy z niego codziennie, jest nieodłącznym elementem wyposażenia każdego domu – papier toaletowy. Wielu próbowało już urozmaicać ten banalny...

zobacz więcej

Nowoczesny system rozpoznawania twarzy zainstalowano w trzech publicznych szaletach w Pekinie, by rozprawić się z procederem podkradania papieru toaletowego przez odwiedzających. Dozowniki zapamiętują twarz i odmawiają wielokrotnego wydania papieru tej samej osobie.

Sześć automatycznych dozowników z kamerami zamontowano na próbę w toaletach na terenie Świątyni Nieba, jednej z największych atrakcji turystycznych stolicy Chin.

Jeden odwiedzający może liczyć na maksymalnie 60 centymetrów papieru raz na dziewięć minut – ustalili reporterzy dziennika „Falu Wanbao”.

Toaletowy „skandal”

Przez lata z publicznych szaletów w Pekinie w podejrzanie szybkim tempie znikał papier toaletowy. Tajemnicę pustych rolek rozwiązali w tym miesiącu dziennikarze „Beijing Wanbao”, którzy opublikowali zdjęcia zrobione ukrytą kamerą w jednej z toalet przy Świątyni Nieba.

Na zdjęciach widać mieszkańców miasta, przeważnie starszych lub w średnim wieku, którzy przychodzą tam wielokrotnie tylko po to, by przywłaszczyć sobie publiczny papier. Hongkońskie media pisały wtedy z przekąsem o „kolektywnej własności papieru toaletowego” w Pekinie.

Papier toaletowy kupowany na sznurki i szalety, przed którymi przestrzegały przewodniki turystyczne

Stan techniczny publicznych toalet zagrażał życiu. Na głowę przypadało siedem rolek papieru toaletowego. Jedna warta była 60 gazet lub trzy...

zobacz więcej

Toaletowa ekwilibrystyka

System rozpoznawania twarzy jest źródłem pewnej niewygody.

– By otrzymać papier, należy stanąć przed dozownikiem i zdjąć okulary oraz nakrycie głowy. Komputer powinien teoretycznie rozpoznać twarz w ciągu trzech sekund, ale w praktyce zajmuje mu to czasem nawet ponad minutę, co może być szczególnie frustrujące dla osób spieszących się do toalety – zauważa dziennik „South China Morning Post”.

Jeżeli nowoczesne dozowniki spodobają się odwiedzającym, zostaną wprowadzone we wszystkich toaletach kompleksu. Jeśli nie – administracja świątyni będzie dalej poszukiwać skutecznej metody ochrony papieru przed złodziejami.

źródło:

Zobacz więcej