Bił, gwałcił i zabijał. Kim jest „wampir z Bytowa”?

Leszkowi Pękalskiemu udowodniono jedno morderstwo (fot. arch.PAP/ Stefan Kraszewski)

O sprawie Leszka Pękalskiego, znanego jak „wampir z Bytowa”, głośno było na początku lat 90. Mimo że oskarżono go o kilkanaście zabójstw i gwałtów, to został skazany jedynie za zabójstwo 17-letniej Sylwii. Za zbrodnie mężczyzna dostał wyrok 25 lat więzienia. Niedługo może wyjść na wolność. O jego losie zdecydują biegli, którzy poddadzą go kilkutygodniowej obserwacji w Gostyninie.

Sąd wysyła „wampira z Bytowa” na obserwację psychiatryczną

zobacz więcej

Obserwacja potrwa maksymalnie 21 dni. W tym czasie lekarze mają określić, czy Leszek Pękalski będzie stwarzał zagrożenie dla społeczeństwa, gdy zostanie wypuszczony na wolność.

Jeżeli psychiatrzy stwierdzą, że morderca nie zresocjalizował się i dalej będzie stwarzać zagrożenie, po odbyciu wyroku na stałe zamieszka w Gostyninie. W innym wypadku mężczyzna wyjdzie na wolność 11 grudnia 2017 roku.

Trudne dzieciństwo

Leszek Pękalski urodził się w 1966 r. w kilkunastotysięcznym mieście na północy Polski. Matka, Cecylia Pękalska, była alkoholiczką, która nie chciała zajmować się synem. Chłopak trafił więc do domu dziecka. Później zaś mieszkał u babki i wuja. Wątłej budowy i lekko upośledzony, nie był akceptowy przez rówieśników.

Często wyjeżdżał i włóczył się po Polsce. Znikał tak na całe dnie lub tygodnie, nocując gdzie popadało: w lesie czy krzakach. Leszek Pękalski miał wielki popęd seksualny, którego nie był w stanie zaspokoić.

Policjanci z Archiwum X zajęli się „Wampirem z Bytowa”

Gdańska Prokuratura Regionalna i śledczy z tzw. Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku ponownie zajmą się sprawą Leszka P., mordercy...

zobacz więcej

„Czy zostaniesz moją żoną?”

Z zarzucanych mu 17 zabójstw został skazany tylko za jedno – za mord na 17-letniej Sylwii R. Dziewczyna z pobliskiego Darżkowa przyuczała się do zawodu w jednym ze sklepów spożywczych w Bytowie. 27 czerwca 1991 roku, kiedy wracała po pracy do domu, spotkała w lesie Leszka Pękalskiego i dała mu coś do jedzenia (czyniła tak już wielokrotnie). Mężczyzna zapytał, czy zostanie jego żoną. Sylwia przestraszona obrotem rozmowy zaczęła uciekać.

Wyprowadziło to z równowagi Pękalskiego. Mężczyzna dogonił dziewczynę, potem zaczął ją dusić, a następnie dobił kosturem do sadzonek. Martwą dziewczynę zgwałcił. Policję zaalarmowała rodzina, zaniepokojona tym, że Sylwia nie wróciła do domu. – W lesie znaleźliśmy bucik Sylwii. Wtedy zrozumiałam, że coś złego musiało się stać – opowiadała matka zabitej dziewczyny. – Leżała pod świerkiem (...) skulona, miała wszystko ściągnięte, na głowie zawinięte. Złapałam ją za rękę. Zimna była – dodała.

Niektórym kobietom udało się zachować życie po spotkaniu z „wampirem”. Tydzień po brutalnym morderstwie Sylwii bliska śmierci była Bernadetta B. Kobieta szła polną droga w okolicach Bytowa. Cały czas śledził ją ubrany w beret i sweter mężczyzna. Był coraz bliżej. Bernadetta zaczęła nerwowo odwracać do tyłu. Zapytała: – Czego pan ode mnie chce? – Ja cię zamorduję! – odparł. Potem się na nią rzucił i zgwałcił. Kobieta na szczęście przeżyła napaść i zapamiętała sprawcę. Był nim Leszek Pękalski.

Psychiatrzy zdecydują o przyszłości „wampira z Bytowa”. W grudniu może wyjść na wolność

Leszek Pękalski ma trafić na obserwację psychiatryczną w szpitalu. Chcą tego biegli, którzy przygotowali już wstępną opinię na temat „wampira z...

zobacz więcej

Stosunek albo śmierć

Zeznania Bernadetty B. pomogły ująć sprawcę. Szybko też skojarzono, że Leszek Pękalski może być odpowiedzialny za zabójstwo Sylwii. Przesłuchania odsłoniły straszną prawdę. Według śledczych, „wampir z Bytowa” (jak go nazwała prasa) od 1984 r. do 1992 r. mordował kobiety w całej Polsce, bijąc je i dusząc, a następnie gwałcąc. – Jak atakowałem ofiary, to najpierw je zagadywałem. Jak nie chciały się zgodzić na stosunek, to się denerwowałem i atakowałem - mówił policjantom Leszek Pękalski .

Prymitywne opisy pełne są szokujących szczegółów. – Spotkałem ją koło lasu, biłem rękami i chyba kijem. Potem rozebrałem i zaspokajałem się seksualnie. Było mi przyjemnie – zeznał o któreś ze zbrodni. W śledztwie Pękalski przyznał się do ponad 60 morderstw. Podczas procesu zmienił jednak wyjaśnienia i nie przyznał się do żadnego zarzutu. Twierdził, że do obciążenia samego siebie namówili go policjanci, obiecując lepsze traktowanie oraz dając paczki z żywnością i alkohol.

W grudniu 1996 r. Sąd Wojewódzki w Słupsku uznał Pękalskiego za winnego tylko jednego zabójstwa i zgwałcenia – 17-letniej Sylwii D. spod Słupska i orzekł karę 25 lat więzienia. Od pozostałych zarzutów uniewinniono go. Sąd podkreślił słabość aktu oskarżenia i uznał, że Pękalskiemu podpowiadano wiele szczegółów dotyczących zbrodni.

źródło:
Zobacz więcej