RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gangsterskie wojny narkotykowe. CBŚP rozbiło grupę „Miziołów”

Ponad 1,3 tony amfetaminy i prawie 300 kg marihuany miał sprzedać w ostatnich latach tzw. gang „Miziołów” z Mińska Mazowieckiego. Na lidera bandy Mariusza M. polowali kolejno gangsterzy z „Pruszkowa” i grupy „Szkatuły”. Pierwsi podczas próby zabójstwa M. mieli zastrzelić jego psa. Drudzy skatowali go tak, że wylądował w szpitalu. Szefa i jego najbliższych kompanów zatrzymali funkcjonariusze radomskiego CBŚP.

Bojówkarze z grupy „Szkatuły” oskarżeni

Ich zadaniem było wykonywanie tzw. zleceń specjalnych od bossów grupy „Szkatuły”. Chodziło m.in. o pobicia, podpalenia, zastraszenia czy też...

zobacz więcej

41-letni Mariusz M. uważany jest przez policję za lidera gangu z Mińska Mazowieckiego. Od kilku miesięcy rozpracowywali go policjanci z radomskiego CBŚP i śledczy z Lubelskiego Wydziału do Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. W czasie jednego ze śledztw udało im się przekonać do współpracy skruszonego przestępcę, który przez kilka lat miał robić interesy z grupą „Miziołów”. Twierdził on, że skala działalności grupy z Mińska może robić wrażenie.

– Z naszych ustaleń wynika, że grupa ta działająca głownie na terenie Mazowsza wprowadziła do obrotu ponad 1,3 tony amfetaminy i prawie 300 kg marihuany. Zastrzegam jednak, że to dopiero początek postępowania – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Żona „Słowika”: zrobiono ze mnie szefową gangu

– Już w drugiej połowie lat 90. pani „Słowikowa” i „Słowik” to był tandem. Nie otrzymywałem od nich żadnych poleceń, ponieważ dzieliły mnie od...

zobacz więcej

Uzbrojony i agresywny

W ostatnich dniach policjanci CBŚP wkroczyli do wytypowanych mieszkań w Garwolinie i Mińsku Mazowieckim. Ujęto pięciu, najważniejszych członków narkotykowego gangu. Z informacji operacyjnych wynikało, że Mariusz M. może być uzbrojony, a ponadto ma opinię bardzo agresywnego, więc jego zatrzymaniem zajęli się antyterroryści. Herszt był tak zaskoczony ich akcją, że nie zdążył nawet stawiać oporu. Przy zatrzymanych zabezpieczono w sumie ponad 100 tys. zł oraz złotą biżuterię i kosztowności.

Wszyscy przestępcy usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i handlem narkotykami. Mariusz M. i Maciej L. odpowiedzą ponadto za kierowanie gangiem, za co grozi im do 12 lat więzienia. Śledczy zapowiadają kolejne zatrzymania.

Uderzenie w gang „Miziołów (fot. CBŚP)

„Pruszków” reaktywacja, czyli bossowie zatrzymani za fikcyjny eksport kawy

Trzej bossowie mafii pruszkowskiej Andrzej Z. ps. Słowik, Leszek D. ps. Wańka i Janusz P. ps. Parasol wraz z najbliższymi wspólnikami zostali...

zobacz więcej

Pole bitwy

Podwarszawski Mińsk Mazowiecki uchodzi w podziemiu kryminalnym za atrakcyjne miejsce do handlu narkotykami. Na tyle atrakcyjne, że stołeczne gangi od lat próbowały podporządkować sobie lokalny półświatek. I choć część miejscowych gangsterów uznała zwierzchność „Warszawy”, to odpór stawiali członkowie grupy „Miziołów”. Według policjantów pierwszy próbował dopaść Mariusza M. gang pruszkowski. M. uszedł z zamachu z życiem, ale zginął jego pies.

Jesienią 2009 r. chrapkę na Mińsk miała grupa „Szkatuły”. Z relacji skruszonych wynika, że Patryk Sz. miał problem z „Miziołami”, poprosił, więc kompanów z grupy „Szkatuły” o pomoc. Gang wysłał do Mińska kilkanaście osób, na czele z bojówką grupy, którą miał kierować niejaki „Anek”. 19 października 2009 r. napastnicy wpadli do jednego z pubów w Mińsku Mazowieckim. Napastnicy skatowali Mariusza M. i Macieja L. i odjechali. Pobici trafili do szpitala z licznymi obrażeniami. Oczywiście nie zawiadomili policji o pobiciu. Po latach, przesłuchiwani, jako pokrzywdzeni, twierdzili, że do napadu doszło, ale nie są w stanie wskazać sprawców ani ich motywów.

Uderzenie w gang „Miziołów (fot. CBŚP)

źródło:
Zobacz więcej