RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Europejscy politycy raczej za Tuskiem. O Saryusz-Wolskim „nie słyszeli”

Media i politycy o kandydatach na szefa RE (fot. PAP/EPA/STEPHANIE LECOC/Omar Marques/Anadolu Agency/Getty Images)

Kto zostanie szefem Rady Europejskiej? Obecnie więcej wskazuje na wygraną walczącego o odnowienie mandatu Donalda Tuska. O poparciu byłego polskiego premiera mówią kolejni europejscy politycy, m.in. prezydent Francji Francois Hollande. Zagraniczne media krytycznie oceniają natomiast wystawienie przez Polskę kontrkandydata dla Tuska i twierdzą, że Jacek Saryusz-Wolski ma niewielkie szanse na wybór.

Ofensywa rządu. Premier Szydło wystosowała list do unijnych przywódców

Premier Beata Szydło napisała list do unijnych szefów rządów, w którym tłumaczy działania polskiej dyplomacji dotyczące zgłoszenia na szefa Rady...

zobacz więcej

Na rozpoczynającym się w czwartek w Brukseli dwudniowym szczycie UE unijni liderzy mają zdecydować, czy Donald Tusk pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej na kolejną 2,5-letnią kadencję, czy też zastąpi go ktoś inny. Jedynym oficjalnie zgłoszonym kandydatem jest Jacek Saryusz-Wolski, którego popiera Polska.

Co ustaliła wielka czwórka?

Wystawienie konkurenta dla Tuska zaskoczyło unijnych polityków, którzy skłaniają się jednak do poparcia obecnego szefa RE. Dziennikarze liczyli, że jakieś przecieki uda się uzyskać po poniedziałkowym spotkaniu przywódców Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii w Wersalu, ale tam liderzy nabrali wody w usta.

Wcześniej jednak prezydent Francji Francois Hollande wypowiadał się ciepło o Donaldzie Tusku. – Dwa i pół roku temu wsparłem jego kandydaturę. Nie ma powodu, bym to wsparcie wycofał, nawet jeśli z punktu widzenia równowagi politycznej teraz kolej na socjalistę – oświadczył niedawno. – Chodzi o to, żeby mieć wizję, bardziej europejską niż partyjną czy narodową – uzasadniał.

„Nie rozumiem, dlaczego Saryusz-Wolski uczestniczy w tej farsie”

– Nie rozumiem dlaczego osoba tak poważna, kompetentna uczestniczy w przedsięwzięciu, które jest całkowicie niepoważne i sprzeczne z polską racją...

zobacz więcej

Za Donaldem Tuskiem mają być też Włosi. – Włochy poprą drugą kadencję Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej – ogłosił podsekretarz stanu do spraw europejskich w rządzie Paolo Gentiloniego, Sandro Gozi. – Zobaczymy, jakie będzie stanowisko polskiej premier, kiedy przyjedziemy na szczyt – dodał polityk cytowany przez Ansę.

Sąsiedzi za Tuskiem

Również przedstawiciele naszych południowych sąsiadów wypowiadali się o obecnym szefie RE w samych superlatywach. – Czechy chciałyby, żeby Donald Tusk ponownie został przewodniczącym Rady Europejskiej na kolejną kadencję, ponieważ dobrze rozumie interesy państw Europy Centralnej i Wschodniej - powiedział szef MSZ Czech Lubomir Zaoralek. – Naprawdę nie chciałbym ryzykować, że stracimy takiego przedstawiciela – dodał.

– Wystawienie przez polski rząd kontrkandydata wobec Tuska jest wewnętrzną rozgrywką Polski – wskazał szef słowackiego MSZ Miroslav Lajcak.

Jeszcze dalej poszedł holenderski minister spraw zagranicznych Bert Koenders, który zdradził, że nie zna Jacka Saryusza-Wolskiego. – Nigdy o nim nie słyszałem. Nie wiem, może to nowy kandydat z Parlamentu Europejskiego – powiedział. - Ważne jest, że w tej chwili mamy bardzo dobrego przewodniczącego, pana Tuska. Ważne jest także, by dać pierwszeństwo europejskim interesom przed interesami polityki wewnętrznej - dodał Holender.

Przedłużyć mandat

Podobne jest stanowisko Hiszpanii. – Podczas najbliższego unijnego szczytu Hiszpania będzie głosować za przedłużeniem kadencji obecnego szefa Rady Europejskiej – zdradził szef hiszpańskiej dyplomacji Alfonso Dastis.

Również minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkevics podkreślił, że „Donald Tusk jest dobrym szefem Rady Europejskiej, ponieważ utrzymuje jedność UE w trudnych czasach i powinien kontynuować swoją pracę przez kolejne dwa i pół roku”.

„Będziemy dążyć, aby Saryusz-Wolski miał możliwość zabrania głosu”

– Warto by było, aby Saryusz-Wolski przedstawił swój program, swoje spojrzenie na funkcjonowanie UE. Będziemy do tego dążyć, aby miał możliwość...

zobacz więcej

Ostra diagnoza

Ostrą diagnozę w sporze stawia niemiecki dziennik „Tageszeitung” . Komentatorka Gabriela Lesser sugeruje, że dla Jarosława Kaczyńskiego „Donald Tusk na czele Rady Europejskiej był zawsze cierniem w oku. Teraz konfrontowany jest on z nienawiścią i teoriami spiskowymi”.

„Wiadomości z Polski stają się coraz bardziej absurdalne. Dlaczego rząd Polski nie chce, by Donald Tusk został wybrany w czerwcu na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej?” – dopytywała.

Publicystka stawia diagnozę, że w ocenie szefa PiS Tusk ponosi „moralną odpowiedzialność” za śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego. „Odwieczny wróg ma teraz ostatecznie zniknąć z politycznej sceny. Ma to nastąpić za sprawą nowej, perfidnej teorii spiskowej, którą szantażowana ma być później Republika Federalna i inne państwa: »Tusk jest kandydatem Angeli Merkel«” – komentuje Lesser.

Afront

Inny niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” uważa, że brak poparcia do Tuska to „afront” ze strony prawicowo-konserwatywnego rządu. Gazeta zwraca uwagę, że do tej pory tradycją było, że przewodniczący RE zawsze wybierani byli z poparciem rodzimego rządu. „SZ” ocenia, że „jest więc wielce prawdopodobne, że Tusk będzie pierwszym przewodniczącym RE, który zostanie wybrany wbrew woli swojego ojczystego kraju”.

„Tusk nie jest nominowany przez żadne państwo członkowskie”

– Donald Tusk nie powinien być brany pod uwagę jako kandydat na przewodniczącego Rady Europejskiej, bo nie został zgłoszony przez żadne z państw UE...

zobacz więcej

Amerykański serwis Politico twierdzi, że konflikt wokół kandydata na szefa RE wskazuje na źle przygotowane działania ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

„To tego rodzaju niestabilne zachowania sprawiają, że niektórzy członkowie polskiego rządu obawiają się, że Waszczykowski nie nadaje się do nawigowania po terenie polityki zagranicznej naszpikowanym minami takimi jak Trump, Brexit czy Rosja” – sugeruje komentator Ryan Heath.

Krytycznie konflikt ocenia także brytyjski dziennik „The Financial Times”. „Biorąc pod uwagę przytłaczające poparcie dla Donalda Tuska od 28 państw, większość dyplomatów jako niewiadomą traktuje jedynie to, jak podejść do krępującej sytuacji, którą będzie konieczność odrzucenia obiekcji Polski na szczycie Unii Europejskiej w czwartek”.

Komizm?

Dziennik powołuje się także na anonimowego dyplomatę, który uważa, że rozważanie kandydatury Saryusza-Wolskiego jest „komiczne”, biorąc pod uwagę, że nigdy nie był on szefem rządu czy głową państwa.

Irlandzki „Independent” twierdzi, że na zamieszaniu może skorzystać ich kandydat Enda Kenny. „Obecny przewodniczący RE Donald Tusk może nie utrzymać stanowiska na kolejną kadencję po tym, jak nie otrzymał poparcia w swojej ojczyźnie” – analizuje informator dziennika, który przypomniał, że Kenny już w 2014 roku był wskazywany jako mocny kandydat. „Jeżeli Tusk ustąpi pola, Kenny będzie naturalnym kandydatem, by przejąć po nim stanowisko” – dowodzi.

źródło:
Zobacz więcej