RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Od 1 marca wysokie kary za wyłudzenia VAT. Oszuści mają na to sposoby

Paliwa nadal łakomym kąskiem dla przestępców  (fot. Miguel Villagran / Staff / Getty Images)
Paliwa nadal łakomym kąskiem dla przestępców (fot. Miguel Villagran / Staff / Getty Images)

1 marca wchodzi w życie nowe prawo uszczelniające system poboru podatku od towarów i usług. Za wyłudzenia VAT będzie teraz grozić nawet 25 lat pozbawienia wolności. Ale przedsiębiorcy, działający w szarej strefie paliwowej, już znaleźli sposoby, aby je omijać.

Gigantyczne wyłudzenia VAT. NIK: skarbówka była bezradna

Ministerstwo finansów i podległe mu organy nieskutecznie zwalczają wyłudzenia VAT na podstawie fikcyjnych faktur - oceniła NIK. Powinny...

zobacz więcej

Rząd PiS na dobre rozpoczął walkę z „mafią VAT”. 1 marca weszły w życie nowe przepisy, które przewidują karę nawet 25 lat więzienia za wyłudzanie nienależnego zwrotu podatku VAT. Ministerstwo Finansów postanowiło również wyeliminować „szarą strefę”, czyli tych przedsiębiorców, którzy nie płacą podatków. Szczególnie rygorystyczna kontrola dotyczy branży paliwowej, gdzie od lat przedsiębiorcy odprowadzający VAT muszą rywalizować z tymi, którzy oferują niższe ceny, bo nie płacą VAT. Jednak paliwowi oszuści już znaleźli metody, aby omijać nowe prawo.

Sposób na fałszerstwo

Pierwszy sposób polega na fałszowaniu dokumentacji transportowej. — Według dokumentów ciężarówka przewozi paliwa samochodowe ze wschodu (np. z Rosji) do krajów zachodniej Europy, przez co w Polsce nie musi płacić podatków — opowiada dyrektor ochrony ważnego przedsiębiorstwa z branży paliwowej. — W rzeczywistości paliwo nie wyjeżdża poza granicę Polski, zostaje na naszym rynku i wprowadzane jest do obrotu z pominięciem podatków VAT i akcyzowego.

Były sponsor Włókniarza Częstochowa oskarżony o kierowanie mafią paliwową

Ponad 250 mln zł zarobiły w ciągu czterech lat gangi paliwowe kierowane przez częstochowskich „biznesmenów” Artura S. i Pawła B. Pierwszy z...

zobacz więcej

To nie jest paliwo

Jak dowiedział się portal tvp.info, innym sposobem jest wykazywanie w dokumentach transportu tzw. „oleju formatowego” — służącego do smarowania silników urządzeń, wykorzystywanych w gospodarstwach domowych (m.in. pilarek, pił łańcuchowych). Jest on obłożony zerową stawką VAT. Paliwowi oszuści kupują w Obwodzie Kaliningradzkim olej napędowy, a w dokumentach wskazują, że to właśnie olej formatowy. Potem sprzedają go taniej w Polsce. Aby udowodnić oszustwo, służby celne muszą zidentyfikować cysternę przewożącą niewłaściwy olej i laboratoryjnie stwierdzić, że przewozi ona inne paliwo, niż wynika to z dokumentów.

Sposób na słupa

Trzeci sposób to tzw. „częściowa opłata”, dokonywana za pomocą firm - słupów. Oszuści powołują nową spółkę, poprzez nią wprowadzają paliwa do składów podatkowych i płacą tylko część kwoty należnej z VAT (ok 1 tys. zł. za tonę). Ze składu nieopodatkowane paliwo trafia do ostatecznych odbiorców. Później mija termin zapłaty podatków, ale okazuje się, że firma zniknęła z rynku, a jej właścicieli nie da się znaleźć.



— Dopóki jest popyt na tańszy i nielegalny towar, to będzie też podaż. Ważny jest końcowy odbiorca, który wie, że kupuje paliwo z nielegalnego źródła, ale dla niego najważniejsza jest cena. Taki towar bardzo łatwo na przykład sprzedać w firmach flotowych lub u rolników, dla których cena produktu może mieć istotne znaczenie — mówi mecenas Maksymilian Graś z Polskiej Izby Paliw Płynnych.

List do wicepremiera

W minionym tygodniu kilkunastu przedsiębiorców, prowadzących firmy paliwowe, napisało list do ministra finansów Mateusza Morawieckiego. Domagają się bardziej skutecznej walki z mafią paliwową. Zwracają uwagę, że do Polski wjeżdża co miesiąc około tysiąca cystern z nieopodatkowanym paliwem. Zdaniem sygnatariuszy, oszuści unikający płacenia VAT nie tylko narażają Skarb Państwa na straty rzędu 2-5 miliardów złotych, lecz również utrudniają działalność uczciwym spółkom, płacącym regularnie podatki.

Ministerstwo Finansów wprowadziło system ewidencjonowania cystern przewożących paliwo. Mają one być wyposażone w GPS-y, które na bieżąco podawać będą położenie ciężarówki. Ma to zapobiec fikcyjnemu eksportowi. Jeśli cysterna, która według dokumentów wywozi paliwo za granicę, w rzeczywistości rozleje je w Polsce, przedsiębiorca będzie musiał zapłacić VAT i akcyzę.

źródło:
Zobacz więcej