Gwałtowne demonstracje przeciwko depenalizacji korupcji. Rumuni wyszli na ulice

Tylko w Bukareszcie na ulice wyszło ponad 100 tys. osób (fot. EPA/ALEX DOBRE)

Co najmniej 100 tysięcy osób demonstrowało w środę wieczorem w stolicy Rumunii Bukareszcie w proteście przeciwko zmianom w kodeksie karnym, które depenalizują niektóre wykroczenia korupcyjne. Manifestacje przeszły także w innych miastach.

Rumunia chce karać tylko za „poważną” korupcję

Komisja Europejska, niektóre rządy oraz wielu obywateli Rumunii protestują przeciwko nowym przepisom dotyczącym przestępstw popełnianych przez...

zobacz więcej

„Złodzieje”, „Hańba”, „Dymisja” – skandowali uczestnicy demonstracji w stolicy Rumunii. Władze nie podały swoich szacunków liczby uczestników, ale zdaniem portalu HotNews była to „największa manifestacja w Bukareszcie od 25 lat”.

Masowe demonstracje, mimo panujących mrozów, odbyły się także w miastach: Kluż-Napoka (20 tys. osób według AFP), Timisoara (ok. 15 tys.) i Sybin (Sibiu) (ok. 10 tys.), a także w mniejszych miejscowościach.

„Dość nadużyć”

– Już najwyższy czas, by ludzie się obudzili i przestali akceptować wszystkie te nadużycia – powiedziała AFP 31-letnia informatyczka z Bukaresztu Daniela Crangus.

Przyjęte we wtorek przez socjaldemokratyczny rząd premiera Sorina Grindeanu rozporządzenie wprowadza zmiany w kodeksie karnym, które depenalizują niektóre wykroczenia administracyjne i podnoszą do wysokości 198,2 tysięcy lejów (44 tys. euro) próg uszczerbku dla skarbu państwa, który podlega ściganiu z urzędu.

Pierwsza rumuńska kobieta burmistrz zatrzymana. Jest podejrzana o korupcję

Burmistrz rumuńskiego miasta Krajowa Olguta Vasilescu została zatrzymana przez tamtejszy urząd antykorupcyjny (DNA) pod zarzutem prania brudnych...

zobacz więcej

W ocenie ekspertów zmiany służą przede wszystkim rządzącej postkomunistycznej Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Jej lider Liviu Dragnea stanął we wtorek przed sądem. Jest oskarżony o zatrudnianie fikcyjnych osób w podlegających mu spółkach, czym naraził skarb państwa na straty w wysokości około 108 tys. lejów (tj. ok. 24 tys. euro). Po przyjęciu nowego progu oskarżenie wobec Dragnei będzie bezprzedmiotowe.

Jednocześnie rząd zdecydował się na skierowanie pod obrady parlamentu projektu ustawy o amnestii dla 2,5 tys. osób odbywających kary więzienia do 5 lat. Początkowo to rozporządzenie było przyjęte w podobnym trybie jak wtorkowy dekret o depenalizacji niektórych wykroczeń, ale wywołało protesty.

W niedzielę sprzeciwiły się mu dziesiątki tysięcy osób, które wzięły udział w marszach w kilkunastu miastach. Premier Grindeanu oświadczył wówczas, że protesty zostały „upolitycznione”. Skrytykował również prezydenta Klausa Iohannisa, który wziął udział w podobnej demonstracji, zorganizowanej tydzień wcześniej.

– Gang polityków, którzy mają problemy z prawem, chce zmienić ustawy i osłabić państwo prawa – mówił wówczas prezydent.

W grudniu 2015 roku poprzedni rząd PSD upadł na skutek masowych demonstracji na ulicach rumuńskich miast. Bezpośrednią przyczyną stał się pożar w bukareszteńskim klubie Colectiv, gdzie z powodu złamania wszelkich norm bezpieczeństwa zginęły 64 osoby. Tragedia stała się symbolem endemicznej korupcji, jaka przeżarła kraj i skłoniła wielu Rumunów do wyjścia na ulice przeciwko rządowi.

źródło:

Zobacz więcej