Przez sąsiedzki konflikt wychodzi z domu przez okno

Awantura z sąsiadami odbija się na 13-letniej niepełnosprawnej dziewczynce. W Przelewicach (woj. zachodniopomorskie) sąsiedzi zagrodzili wejście do domu jednej z rodzin. Dziewczynka na wózku, by się z niego wydostać, musi korzystać z okna.

Taka sytuacja trwa od dwóch lat. 13-letnia dziewczynka z porażeniem mózgowym musi być wynoszona ze swojego domu przez okno. Nie pomogły mediacje, interwencja wójta – bo zgodnie z prawem droga do domu należy do sąsiadów. Sprawa trafiła do sądu i do czasu, aż zapadnie wyrok, sąd nakazał sąsiadom przeszkodę usunąć.

Droga przez mękę do szkoły niepełnosprawnej Ali – tylko przez okno

Droga do szkoły bywa bardzo kręta. Dla trzynastoletniej Ali z Przelewic w Zachodniopomorskiem to droga przez mękę. A właściwie przez okno. Sąsiedzi...

zobacz więcej

– Każda próba wejścia na teren posesji kończy się agresją ze strony sąsiadów, którzy twierdzą, że rodzina Osmolaków może bez problemu wychodzić i wchodzić do swojego domu – relacjonował reporter TVP Info Mateusz Kopyłowicz.

Rozwiązaniem sytuacji według nich jest doprowadzenie drogi do tego domu z pola, które znajduje się za domem. – Oznacza to, że ta dziewczynka z porażeniem mózgowym musiałaby pokonywać dodatkowo kilka kilometrów – mówił reporter.

„Na piśmie to jest”

Sąsiadka państwa Osmolaków twierdzi, że wójt chciał zrobić drogę za darmo, ale matka dziewczynki nie chciała z tego skorzystać. – Na piśmie to jest – twierdziła. Zaprzecza temu matka dziewczynki. Pani Agata Osmolak przyznaje, że w takiej sytuacji nie da się normalnie funkcjonować. Sprawa toczy się w sądzie, ale sąd już zdecydował, że do czasu jej rozstrzygnięcia zarówno ona, jej córka i mąż mogą korzystać z drogi, która prowadzi przez podwórko sąsiadów.

– Możemy z niej korzystać, gdy przywożony jest nam opał, jest on wyrzucany na drogę – mówi pani Agata.
teraz odtwarzane
Sąsiedzi blokują wejście dla rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem

We wtorek na miejscu pojawił się biegły sądowy. – Wizja lokalna jest konieczna, ponieważ wniosek dotyczy ustanowienia służebności drogi koniecznej, bez zobaczenia tego bezpośrednio jak te budynki są usytuowane, jakie tu są sposoby dojścia do tej nieruchomości, trudno jest o czymkolwiek zdecydować. Postanowiłem obejrzeć to, by mieć podstawy do tego, by coś sensownego w tej sprawie uczynić – mówił.

Interwencja przebiegała bardzo niespokojnie. Sąsiad państwa Osmolaków zaczął obrażać biegłego, co skończyło się nałożeniem na niego kary w wysokości 2 tys. złotych.

źródło:
Zobacz więcej