Rosyjscy hakerzy próbowali włamać się do polskiego MSZ

Próba włamania do naszego MSZ miała miejsce w grudniu (fot. Pixabay/markusspiske)

Do kilku pracowników polskiego MSZ trafił w grudniu e-mail ws. rzekomego oświadczenia sekretarza generalnego sojuszu północnoatlantyckiego po spotkaniu Rady NATO-Rosja. Otwarcie załącznika skutkowałoby instalacją tzw. konia trojańskiego i kradzieżą danych – ustaliła „Rzeczpospolita”. Hakerski atak nie udał się.

Polska rajem dla hakerów. Strony słabo zabezpieczone

Hakerzy są niezwykle aktywni w naszym kraju. Polska znalazła się w niechlubnym gronie państw z największą liczbą zainfekowanych witryn WWW – pisze...

zobacz więcej

„Sprawę komplikował fakt, że atak został przeprowadzony z użyciem serwera Ministerstwa Spraw Zagranicznych jednego z krajów Ameryki Łacińskiej” – cytuje biuro prasowe MSZ, „Rzeczpospolita”.

Cyberszpiedzy wykorzystali m.in. niedawno odkryty błąd w programie Adobe Flash Player.

Po tym incydencie resort powołał specjalny Wydział Reagowania na Incydenty Komputerowe. Ale zabezpieczenia przez atakami hackerskimi nie stoją w Polsce na najwyższym poziomie. Pokazuje to m.in. atak hakerski na MON, podczas którego wykradziono kilkaset tysięcy e-maili – argumentuje dziennik.

Tę diagnozę potwierdza także raport NIK z 2015 roku. „Wynikało z niego, że aktywność państwa paraliżował przede wszystkim brak jednego ośrodka decyzyjnego, koordynującego działania innych instytucji publicznych oraz bierne oczekiwanie na rozwiązania, które ma zaproponować Unia Europejska” – donosi „Rzeczpospolita”.

źródło:
Zobacz więcej