RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ksiądz Andrzej i jego wynalazek. Wymyślił łyżwy dla dzieci na wózkach

Dzieci prawie codziennie bawią się na lodowisku dzięki wynalazkowi księdza (fot. fb/Dom Dziecka im. Korczaka w Gdańsku)

– Dzięki tym łyżwom jest mnóstwo śmiechu i radości. Dzieci łapią się za wózki i jadąc jedno za drugim, robią pociąg – mówi w rozmowie z tvp.info Katarzyna Krefft z Domu Dziecka im. Korczaka w Gdańsku. Dzięki specjalnym płozom, które wymyślił ksiądz Andrzej Nowak, dzieci poruszające się na wózkach inwalidzkich mogą ślizgać się na lodowisku.

– Jak wiele rzeczy w naszym życiu, to była kwestia przypadku – śmieje się ksiądz Andrzej Nowak z parafii w Kokoszkach. Dzięki jego wynalazkowi dzieci, które poruszają się na wózkach inwalidzkich mogą, jak wszystkie inne, ślizgać się na lodowisku.

„Nowe forum głoszenia Ewangelii”, czyli księża w sieci

Jan Paweł II wysłał pierwszego maila, Benedykt XVI zachęcał do dzielenia się świadectwem swej wiary w mediach społecznościowych, a Franciszek...

zobacz więcej

Płozy z internetu

Pomysł narodził mu się w głowie, gdy wraz ze swoimi chrześnicami wybrał się na łyżwy. – Wypożyczyliśmy tzw. saneczki, czyli łyżwy na dwóch płozach. Tak sobie chodziła na nich po tym lodzie, a ja stwierdziłem, że może to byłoby jakieś rozwiązanie dla dzieciaków z domu dziecka. Kupiliśmy je w jednym ze sklepów internetowych i przyczepiliśmy do wózków – opowiada ksiądz Andrzej.

Okazało się, że nie do końca spełniają swoją funkcję. – Trzeba było je co chwila poprawiać, bo zsuwały się z kół. Z pomocą przyszedł nam pan Tadeusz. Dospawał odpowiednie rynienki, dokręcił je na całej długości tych łyżew. Teraz w tę rynienkę wstawia się koło i można elegancko przez ponad godzinę jeździć – mówi ksiądz Andrzej.

4 tys. kilometrów na szczytny cel. Wyprawa z Pandą u boku

Od Atlantyku do Atlantyku na piechotę dla fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Takiego wyzwania podjęła się Magda. W wyprawie pod tytułem...

zobacz więcej

Tańce, pociąg i radość

Dzieci mogą w tej chwili korzystać z czterech par takich łyżew. – To jest dla nich niesamowita radość i frajda. W najbliższy piątek wybieramy się większą grupą na lodowisko. Dzieci łapią się wózek za wózek i robimy pociąg. Pomaga nam pan, który trenował kiedyś łyżwiarstwo szybkie. Ma niesamowitą siłę, żeby taki zaprzęg czterech wózków pociągnąć. Poza tym jest głośna muzyka, więc można potańczyć górą ciała – mówi Katarzyna Krefft, opiekunka dzieci.

Do księdza Andrzeja z zapytaniem jak skonstruować łyżwy, odezwała się na Facebooku pewna pani ze Śląska. – Chciała się dowiedzieć jak to zrobić, bo ma syna na wózku. Podpowiedziałem. Całą ta historia przekonuje mnie, jak prawdziwe jest powiedzenie: „nigdy nie mów nigdy” – mówi ksiądz Andrzej.

źródło:
Zobacz więcej