Polak seryjnie zdobywa wulkany. „Pasja niebezpieczna, ale kocham to robić”

Grzegorz Gawlik nie jest zwykłym podróżnikiem. Jego największą pasją są wulkany. Przez jedenaście lat zdobył już 51 takich szczytów, z czego 32 to wulkany aktywne, a jego celem jest sto. – To nie jest bezpieczne, bo są gazy trujące, więc zawsze mam maskę, do tego czujnik tlenku węgla. Nie wiem, czy taki wulkan aktywny nie wybuchnie w nocy i czy zdążę uciec, ale to pasja, którą kocham i świadomie podejmuję to ryzyko – opowiada mieszkaniec Piekar Śląskich.


Z komendy w Żywcu dotarli na szczyt azjatyckiego wulkanu

źródło:
Zobacz więcej