Kradli paliwo z ropociągu. Tajna przepompownia pod Łowiczem

Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania (fot. policja.pl)

Dziesiątki tysięcy litrów paliwa mogła ukraść międzynarodowa grupa, która w okolicach Łyszkowic koło Łowicza podłączyła się do rurociągu z olejem napędowym. Szajka profesjonalnie „podpięła” się do rury, a przepompownię kradzionego paliwa zorganizowała w wynajętym budynku gospodarczym. Maszynerią opiekował się 47-letni Łotysz, który w czasie zatrzymania przekonywał, że nie ma pojęcia o żadnym przestępstwie.

Kradzież paliwa na wojskowym lotnisku w Radomiu. Ok. 40 zatrzymanych

Co najmniej 37 żołnierzy i 3 cywilów zatrzymano w Radomiu w związku z wykryciem nielegalnego handlu paliwem na tamtejszym lotnisku wojskowym –...

zobacz więcej

Od kilku miesięcy operator jednego z rurociągów odnotowywał regularne utraty paliwa. Specjaliści z filmy podejrzewali, że ktoś w rejonie łódzkim mógł podbierać olej napędowy. Złodziej był jednak na tyle sprytny, że przez dłuższy czas nie można było natrafić na nielegalne przyłącze. W końcu policjanci z Łodzi i Łowicza odkryli, że złodzieje mogą mieć swoją kryjówkę w okolicach Łyszkowic.

Na tropie złodziei

W środę przed południem funkcjonariusze pojawili się przed wytypowaną posesją. Budynek wyglądał na opuszczony i niezamieszkały. Wszystkie okna były szczelnie osłonięte styropianem. Uwagę policjantów zwróciła jednak mocno rozjeżdżona droga prowadząca do posesji. Widać było, że docierają tam regularnie pojazdy dostawcze.

W pewnym momencie policjanci zauważyli, że drzwi budynku uchyliły się i wyjrzał z nich mężczyzna w średnim wieku. Widząc funkcjonariuszy zamknął natychmiast drzwi i nie reagował na wezwania do ich otwarcia. Gdy policjanci szykowali się do siłowego sforsowania przeszkody, wówczas nieznajomy poddał się i wpuścił ich do środka. 46-letni gospodarz pochodził z Łotwy.

Mężczyzna tłumaczył, że nie wpuścił policji, ponieważ nie zna dobrze polskiego. Nie było jednak wątpliwości, że był mocno podenerwowany i przekonywał funkcjonariuszy, że na terenie posesji nie dzieje się nic nielegalnego.

Nielegalna hurtownia

W jednym z pomieszczeń, funkcjonariusze odkryli wielki pojemnik, wypełniony olejem napędowym. Podłączone do niego były węże gumowe z profesjonalnymi zaworami, połączone z kolejnymi pojemnikami. Jedna z rur prowadziła pod podłogę. Szybko odkryto, że kilkaset metrów dalej jest ropociąg.

Przy pomoc specjalistycznego sprzętu wykopano gumowy wąż, który łączył nielegalną przepompownię z rurociągiem. Na miejscu zabezpieczono całą instalację oraz około 8 tysięcy litrów paliwa. Łotyszowi przedstawiono zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Policjanci zapowiadają zatrzymania osób współpracujących z „dozorcą” nielegalnej przepompowni. Wiele wskazuje na to, że za przestępstwem stała międzynarodowa grupa przestępcza.

Zobacz więcej