RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były sponsor Włókniarza Częstochowa oskarżony o kierowanie mafią paliwową

Straty Skarbu Państwa przekraczają 250 mln zł (fot. Pixabay/Activ-Michoko)
Straty Skarbu Państwa przekraczają 250 mln zł (fot. Pixabay/Activ-Michoko)

Ponad 250 mln zł zarobiły w ciągu czterech lat gangi paliwowe kierowane przez częstochowskich „biznesmenów” Artura S. i Pawła B. Pierwszy z mężczyzn czuł się na tyle pewnie, że część mafijnych zysków inwestował w swoją ulubioną drużynę żużlową: Włókniarza Częstochowa. Przestępcy działali na terenie Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Niemiec. Akt oskarżenia przeciwko paliwowym mafiosom trafił właśnie do sądu.

Kary więzienia w sprawie tzw. mafii paliwowej

zobacz więcej

– Skala strat, jakie na działalności oskarżonych przez nas osób stracił Skarb Państwa, jest ogromna – przekroczyła 251 milionów 239 tysięcy złotych. W sprawie oskarżono 12 osób – mówi tvp.info prok. Maciej Florkiewicz z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

– Arturowi S. i Pawłowi B. przedstawiono zarzuty kierowania grupą, prania brudnych pieniędzy oraz oszustw podatkowych związanych z nielegalnym obrotem paliwami. Pozostałym podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstw podatkowych związanych z nielegalnym obrotem paliwami, jak również zarzuty prania brudnych pieniędzy – dodaje.

„Pruszków” odradza się na lewych paliwach

Nielegalny obrót paliwami w Polsce kwitnie, a Skarb Państwa traci miliardy. Tylko w ubiegłym roku było to ok. 5 mld zł. Kontrolę tym procederem...

zobacz więcej

Przekręt w sp. z o.o.

Głównym oskarżonym jest Artur S., formalnie były dyrektor handlowy częstochowskiej firmy paliwowej KJG Company, zatrzymany w 2013 r. Mężczyzna nie był nawet właścicielem spółki, którą oficjalnie kierował 26-letni Andrzej K., ale de facto kierował całym przedsięwzięciem. Zarówno legalnym, jak i tym najbardziej dochodowym: oszustwami podatkowymi.

Zdaniem prokuratury, założona przez niego grupa przestępcza tworzyła firmy, które handlowały nielegalnym paliwem, korzystając z trzymiesięcznego odroczenia w płaceniu podatków. Zakup ten był dokumentowany fikcyjnymi fakturami, stwarzającymi pozory uiszczenia należności podatkowych, wystawionymi przez firmy „słupy” . W ewidencji zakupów firmy, którą prowadził oskarżony, było kilka tysięcy takich faktur. Współpracujący z Arturem S., Paweł B. miał po jakimś czasie założyć własny gang, który wykorzystywał ten mechanizm oszustwa na terenie Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Niemiec.

Drugim „patentem” na przekręt było sprowadzanie paliwa jako oleju smarowego, który jest obłożony niższym podatkiem. „Olej smarowy” trafiał do współpracujących z gangiem hurtowników już jako gotowe paliwo.

„GPC”: rząd wygrywa z mafią paliwową

Wprowadzenie przez rząd Beaty Szydło tzw. pakietu paliwowego spowodowało, że wpływy do budżetu z tytułu akcyzy i podatku VAT mogą być miesięcznie o...

zobacz więcej

Na salonach

Akta sprawy liczą kilkaset tomów! Śledczy przyznają, że zarobki oszustów były tak wielkie, że oddaje je cytat z najnowszego filmu Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, gdzie jeden z bohaterów na widok kontenera pieniędzy mówi: „p… liczarkę, trzeba ważyć”.

Artur S., w przeszłości zamieszany w przekręty paliwowe, czuł się tak pewnie, że przez kilka lat był sponsorem klubu żużlowego Włókniarz Częstochowa. Lokalne media pisały, że jest zbawcą klubu. Choć nazywano go sponsorem, on sam pysznił się na lokalnych rautach „właścicielem Włókniarza”. Choć po zatrzymaniu S. klub się od niego odciął, to nie było tajemnicą, że biznesmen odgrywał w nim znaczną role.

Gangi rozbito w 2013 r. po wspólnej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ówczesną Prokuraturę Apelacyjną w Lublinie.

Głównym oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej