Angela Merkel: nie chcemy, żeby strach nas paraliżował

– Musimy założyć, że był to atak terrorystyczny – zaznaczyła podczas konferencji prasowej kanclerz Niemiec Angela Merkel. Dodała, że jest „wstrząśnięta, zszokowana i smutna” wydarzeniami z Berlina.

„Diabelski akt przemocy”. Światowi przywódcy solidaryzują się z Berlinem

Do Berlina kondolencje płyną z całego świata. Politycy łączą się w bólu z najbliższymi ofiar. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump...

zobacz więcej

W poniedziałkowy wieczór ciężarówka wjechała w tłum ludzi, którzy byli jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie. Zginęło 12 osób, 48 zostało rannych. Za kierownicą siedział najprawdopodobniej 23-letni Pakistańczyk. Mężczyzna miał przyjechać do Niemiec pod koniec zeszłego lub na początku tego roku. Zameldowany był w największym berlińskim ośrodku dla uchodźców na terenie byłego lotniska Tempelhof. Napastnik zbiegł z miejsca przestępstwa, został jednak schwytany. Przez całą noc był przesłuchiwany.

Szef MSW Brandenburgii Karl-Heinz Schroeter powiedział we wtorek, że na terenie jarmarku świątecznego na Breitscheidplatz w Berlinie znaleziono zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Jest to prawdopodobnie polski kierowca ciężarówki. Schroeter podkreślił, że jest on ofiarą, a nie sprawcą poniedziałkowego zamachu.

Niemieccy śledczy zakładają, że mężczyzna działał celowo i był to zamach terrorystyczny. Potwierdziła to kanclerz Niemiec, Angela Merkel.

– Na tę chwilę musimy założyć, że był to atak terrorystyczny. Wiem, że byłoby dla nas szczególnie trudne do zniesienia, gdyby potwierdziło się, że ten czyn popełnił człowiek, który zabiegał w Niemczech o schronienie i azyl. Byłoby to szczególnie odrażające wobec wielu Niemców, którzy codziennie angażują się w pomoc dla uchodźców, a także wobec wielu ludzi, którzy rzeczywiście potrzebują naszej ochrony i starają się zintegrować w naszym kraju – powiedziała Merkel.

Tylko w zeszłym roku do Niemiec przyjechało prawie 900 tys. imigrantów z zamiarem ubiegania się o azyl.
Kanclerz Niemiec złożyła kondolencje najbliższym ofiar. „Łączymy się z nimi myślami” – mówiła. Dodała, że jest „wstrząśnięta, zszokowana i smutna”. Podkreśliła jednocześnie, że obywatele Niemiec nie dadzą się zastraszyć. – Nie chcemy rezygnować z jarmarków bożonarodzeniowych, nie chcemy rezygnować z tych miłych godzin spędzonych z rodzinami i najbliższymi, nie chcemy, aby strach nas paraliżował, nawet jeżeli w tych godzinach jest to szczególnie trudne – podkreślała Merkel.

Podano już jednak informację, że jarmarki bożonarodzeniowe w Berlinie we wtorek pozostaną zamknięte.

źródło:
Zobacz więcej