Raport

#FabrykahejtuPO

„Są sygnały, że kompromis uda się wypracować”

– Apeluję, żeby tego sporu nie eskalować, bo jego eskalowanie jest z całą pewnością szkodliwe. Zwłaszcza teraz jest wręcz rażące, gdy ludzie wychodzą na ulicę, bo są do tego wzywani – mówił w programie „Gość Wiadomości” prezydent RP Andrzej Duda. Zwrócił uwagę, że PiS zrezygnowało już ze swojej propozycji dotyczącej obecności mediów w Sejmie.

Prezydent mediuje. Opozycja pierwsza, w poniedziałek prezes PiS

– Przedstawiłem stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego, mówiłem tez o naszym zaangażowaniu w rozwiązanie tego konfliktu, próbach rozwiązania...

zobacz więcej

– Jako prezydent RP stoję na straży ciągłości władzy państwowej. Sprawa jest ewidentna, Sejm został de facto w istotnym stopniu sparaliżowany przez zajęcie głównej sali obrad, jest to coś, co zdarzyć się nie powinno – mówił prezydent.

Powiedział, że rozpoczęły to działania posłów PO. Jego zdaniem czymś niedopuszczalnym w praktyce sejmowej jest zajęcie zarówno mównicy, jak i fotela marszałka. – Po czym nastąpiła eskalacja konfliktu, którą widzimy do dzisiaj. Moją decyzją, którą podjąłem w sobotę, było zaproszenie do Pałacu wszystkich liderów ugrupowań sejmowych po to, aby spróbować negocjacji, a właściwie mediować. Chciałem usłyszeć te argumenty i zobaczyć, gdzie znajdują się te linie brzegowe – mówił Andrzej Duda.

Szydło spotkała się z Kaczyńskim. Spotkanie w siedzibie PiS

Zakończyło się spotkanie spotkanie ścisłych władz partii z udziałem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło i części wiceprezesów. O...

zobacz więcej

„Okrągły stół” z redakcjami

Prezydent wymienił trzy zagadnienia, które były podnoszone przez opozycję podczas spotkania: dostęp mediów do relacjonowania obrad Sejmu, kwestię głosowania nad budżetem oraz tego, że jedna z partii opozycyjnych chce odwołania marszałka Marka Kuchcińskiego ze stanowiska. – Jako prezydent jestem przeświadczony o tym, że musi być zapewniona dostępność obywateli do informacji o pracy parlamentu, w związku z tym praca mediów nie powinna być ograniczana. To było pierwsze działanie, które spotkało się z natychmiastową odpowiedzią. Marszałek Karczewski ogłosił, że otwiera stół rozmów ze wszystkimi przedstawicielami mediów – powiedział prezydent.

Dodał, że prosił marszałka, aby wycofać się nawet z jakichkolwiek wstępnych założeń projektu. – Jedną rzecz trzeba podkreślić, to były wstępne założenia projektu. Wokół tego rozpętała się polityczna awantura, według mnie niepotrzebna. Można było rozmawiać inaczej – mówił.

Zwrócił uwagę, że marszałek odpowiedział na tę prośbę zdecydowanie i zaproponował dziennikarzom rozmowy na ten temat. – Można powiedzieć, że PiS zrezygnowało już ze swojej propozycji, która była właściwie zarzewiem tego sporu, który widzieliśmy w Sejmie. PiS miało – jak mówił mi marszałek Kuchciński i prezes Kaczyński, – dobre intencje. Chciało uporządkować Sejm, ułatwić pracę dziennikarzom – zapewnił. Podkreślił raz jeszcze, że wszystko to zostało zresetowane, a PiS zaczyna spokojne rozmowy od nowa przy czymś, co można nazwać „okrągłym stołem” z redakcjami.

„Proszę o chwilę refleksji i uspokojenia”

Prezydent Duda podkreślił, że to bardzo ważny gest, który pokazuje chęć porozumienia w tej sprawie. – W moim przekonaniu gdyby druga strona chciała w tej chwili pokazać gest dobrej woli, to posłowie PO opuściliby Sejm.(...) Proszę o chwilę refleksji i uspokojenia. Chciałbym, żeby ten problem się rozwiązał. Ten gest marszałka Karczewskiego pokazuje, że wszystko zmierza w dobrą stronę – mówił.

Jego zdaniem jeśli jest wola rozmowy, to jest nadzieja, że sprawę uda się załatwić. Pytany o odwołanie marszałka Kuchcińskiego, o czym mówił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, odpowiedział, że jeśli PO chce odwołania marszałka, powinna złożyć w tej sprawie odpowiedni wniosek.


Obejrzyj cały program: „Gość Wiadomości”

Dziennikarze u marszałka Senatu. „Było merytorycznie”

– Bardzo się cieszę, że marszałek Karczewski jest otwarty na rozmaite propozycje i negocjacje – powiedział TVP Info po spotkaniu z marszałkiem...

zobacz więcej

„Są jakieś granice”

– Apeluję o to, żeby tego sporu nie eskalować, bo jego eskalowanie jest z całą pewnością szkodliwe. Zwłaszcza teraz jest wręcz rażące, gdy ludzie wychodzą na ulicę, bo są do tego wzywani, zamiast normalnie usiąść i przynajmniej próbować rozmawiać. Eskalacja następuje w taką stronę, którą trudno zaakceptować – mówił.

Prezydent nawiązywał tą wypowiedzią do wydarzeń, jakie miały miejsce w niedzielę przed Wawelem. – Próbowano nie tylko zatrzymać, ale zaatakowane prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który jechał na grób swojego brata. To się nie mieści w naszej kulturze ani tradycji. Ja rozumiem spór polityczny, ale są jakieś granice – powiedział.

Jego zdaniem za to Jarosław Kaczyński powinien zostać przeproszony. – To są bardzo złe emocje, mam nadzieję, że ci, którzy im ulegli, za jakiś czas będą nimi zażenowani – stwierdził.

teraz odtwarzane
„Zaatakowano prezesa Kaczyńskiego, gdy jechał na grób brata. To się nie mieści w naszej kulturze”

„Cały czas prowadzimy analizy”

Zaapelował do polityków aby siadali do stołów i rozmawiali dla dobra Polski. – Politycy, zarówno ci rządzący, jak i ci w opozycji, są odpowiedzialni za Polskę. Opozycja też musi być odpowiedzialna, nie może blokować całkowicie możliwości pracy najważniejszego organu, jakim jest Sejm – mówił. Dodał, że w całej tej sprawie stara się być bezstronny i ustalić, co dokładnie się działo. Zwrócił uwagę, że stanowiska były najbardziej rozbieżne w kwestii głosowania budżetowego. Powiedział, że w rozmowie z nim marszałek Kuchciński stwierdził, że głosowanie nad budżetem odbyło się w sposób zgodny z prawem.

– Cały czas prowadzimy analizy. Jest kwestia poszukiwania w tej kwestii kompromisu, by strony się porozumiały, by umiały znaleźć rozsądne rozwiązanie, na które czekają Polacy – mówił. Dodał, że wystąpił do marszałka Kuchcińskiego z konkretnymi pytaniami i chce otrzymać odpowiedzi na piśmie. – Każdy ma swoje stanowisko w tym sporze i każdy czuje się pokrzywdzony, to eskalacja konfliktu politycznego, który istnieje. Tutaj są wzajemne pretensje – mówił.

Zaapelował raz jeszcze o to, aby „rozmawiać; są takie sygnały, że te rozmowy są możliwe i że ten kompromis uda się wypracować”. – Aby starać się wygasić ten konflikt, nawzajem się nie prowokować, żeby nie rzucać ostrych słów, bo Polska potrzebuje uspokojenia sytuacji – mówił.

„Trybunał w zasadzie nie działał”

W programie poruszony został także temat wyboru nowego prezesa TK. Andrzej Duda zapowiedział, że gdy tylko zostaną mu przedstawieni kandydaci, wyłonieni przez Zgromadzenie Ogólne Trybunału, wyznaczy następcę Andrzeja Rzeplińskiego.

Zaznaczył, że do tej pory Trybunał „w zasadzie nie działał, bo były ciągłe problemy, nie był w stanie zebrać Zgromadzenia Ogólnego Trybunału”. Dodał, że teraz trzeba stworzyć warunki, by można było wybrać kandydatów na nowego prezesa.

teraz odtwarzane
„Trybunał Konstytucyjny w zasadzie nie działał”

źródło:
Zobacz więcej