RAPORT

Prorosyjska era Tuska

CBA rozbiło szajkę wyłudzającą pieniądze z PFRON

Najnowsze

Popularne

60 agentów CBA i Urzędu Kontroli Skarbowej było zaangażowanych w rozbicie poznańskiej szajki wyłudzającej dofinansowanie z PFRON. Proceder trwał przez lata. W sumie nieuczciwi biznesmeni mogli wyłudzić kilkanaście milionów złotych.

Kilka dni temu na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu agenci CBA weszli do kilku lokali związanych z dwoma firmami prowadzonymi przez Konrada S. To 70-letni biznesmen, który jest udziałowcem dwóch poznańskich spółek. Obie korzystały przez lata ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Firmy miały status zakładów pracy chronionej. W jednej Konrad S. był udziałowcem i prezesem, w drugiej – udziałowcem i prokurentem. Obie zatrudniały ludzi ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Przynajmniej tak wykazywały w dokumentach i wnioskach przesyłanych do PFRON w celu uzyskania dofinansowania. – Można powiedzieć, że była to fikcja zrobiona na potrzeby uzyskania dofinansowania z PFRON – mówi portalowi tvp.info osoba znająca kulisy akcji.

Jak wynika z naszych informacji, tylko w latach 2014-15 firmy, w których udziały miał Konrad S., wyłudziły z PFRON ponad 2 mln zł. Prócz Konrada S. zarzuty w sprawie wyłudzeń usłyszały też trzy inne osoby związane z jedną ze spółek, w tym dyrektor ekonomiczny.

teraz odtwarzane
Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA: Śledztwo jest rozwojowe

Fałszowali dane

W rozpracowanie nieuczciwego biznesmena zaangażowanych było ponad 60 agentów CBA i Urzędu Kontroli Skarbowej. O tym, że jedna ze spółek, której udziałowcem był Konrad S., może działać nierzetelnie, zaczęło być głośno w 2015 roku po kontroli przeprowadzonej przez pracowników Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Stwierdzili oni liczne nieprawidłowości, takie jak choćby nierzetelne ewidencjonowanie stanu zdrowia pracowników.

Urzędnicy wykryli, że część zatrudnionych osób nie posiada w aktach osobowych aktualnych badań, które potwierdzałyby stopień niepełnosprawności. Zakład nie gwarantował również pracownikom dostępu do doraźnej opieki medycznej. Uchybienia urzędnicy wojewody wypisali na kilku stronach. Były one na tyle duże, że wojewoda podjął decyzję o pozbawieniu przedsiębiorstwa statusu zakładu pracy chronionej.

Po tej kontroli firmami, w których udziały miał Konrad S., zainteresowało się CBA i UKS. – Ustaliliśmy, że w spółce, w której był prezesem, tylko w latach 2014-16 wyłudzono z PFRON dofinansowanie na 68 pracowników – mówi nasz informator.

Firma Konrada S., według ustaleń CBA, miała przekładać do PFRON nieprawdziwe dokumenty dotyczące swoich pracowników. – Podawano nieprawdę dotyczącą wysokości pensji zatrudnionych, czy stopnia niepełnosprawności – mówi znająca te materiały.

Jak wynika z ustaleń CBA, spółka, w której prezesem był Konrad S., miała wyłudzić prawie 2 mln zł.

Prezes PFRON zapowiada zmiany w funduszu, m.in. większe wsparcie niepełnosprawnych

Biurokracja, dublowanie stanowisk, brak strategii i monitorowania efektów prowadzonych projektów – takie m.in. wady widzi w PFRON jego nowy prezes...

zobacz więcej

Wyłudzili kilkanaście milionów?

W drugiej spółce, w której Konrad S. był prokurentem, proceder wyglądał podobnie. Skala wyłudzeń była jednak dużo mniejsza. W tym przypadku, jak wynika z ustaleń CBA, wyłudzono z PFRON 200 tys. zł dofinansowania na 16 pracowników. – Też podawano nieprawdę co do wysokości pensji, czy stopnia niepełnosprawności – zdradza rozmówca tvp.info.

– Na razie Konrad S. i trzy pozostałe osoby mają postawione zarzuty wyłudzenia dofinansowania z PFRON w latach 2014—2015, ale na tym na pewno się nie skończy – twierdzi osoba znająca akta sprawy.

Jak wynika bowiem z ustaleń UKS i CBA, firmy związane z Konradem S. otrzymywały dofinansowanie z PFRON od 2005 roku. – Z tego co udało nam się już ustalić, proceder wyłudzania pieniędzy z PFRON trwał od lat. W tym czasie firmy związane z Konradem S. mogły wyłudzić nawet kilkanaście milionów złotych – tłumaczy nasz informator.

Komu pomaga PFRON?

O dofinansowanie z PFRON może starać się przedsiębiorca, który albo prowadzi zakład pracy chronionej, albo zatrudnia co najmniej 25 osób, z czego 6 proc. to pracownicy niepełnosprawni. Firma, która spełni te wymogi, może dostać od 450 zł do 1800 zł dofinansowania za pracownika. Najwyższa stawka przeznaczona jest dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej