„Były tam jakieś bijatyki, ścieżki zdrowia, ale dochowano kultury”

– Przeżyłem stan wojenny i nie pamiętam, żeby po ulicach działy się jakieś dziwne rzeczy, jakiś szczególnych prześladowań, oprócz tego byli ludzie internowani – „wspominał” płk rez. Adam Mazguła. – Nie powiem, oczywiście były tam jakieś bijatyki, jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie najczęściej jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu – dodawał z nieskrywaną szczerością przemawiając w trakcie protestu pod Sejmem ws. ustawy dezubekizacyjnej.

źródło:
Zobacz więcej