Gigantyczna cyberszajka rozbita. Mocny cios Europolu

Hakerzy z grupy Avalanche wyrządzili szkody o wartości setek milionów euro (fot. REUTERS/Steve Marcus)

Jedna z największych międzynarodowych organizacji przestępczych została rozbita – poinformował Europol. Operację przeprowadzono przy współpracy policji z 10 krajów Europy.

Niemiecki wywiad: wiele wskazuje, że Rosja wspiera ataki hakerskie w USA

Szef niemieckiego wywiadu zagranicznego BND Bruno Kahl ostrzegł we wtorek na łamach „Sueddeutsche Zeitung” przed działalnością rosyjskich hakerów i...

zobacz więcej

Podczas serii skoordynowanych nalotów „na bezprecedensową skalę” policja skonfiskowała 39 serwerów i kilkaset tysięcy domen internetowych.

Jak wyjaśnił Europol, tylko w Niemczech pozbawiono przestępców kontroli nad siecią ponad 500 tys. zainfekowanych komputerów.

Wieloletnie dochodzenie

Środową akcję poprzedziły miesiące przygotowań i lata dochodzeń, prowadzonych przez współpracujących ze sobą specjalistów z 41 krajów.

Zhakowane komputery tworzyły botnet, czyli sieć komputerów-zombie zarażonych złośliwym oprogramowaniem, które bez wiedzy właścicieli dają hakerom zdalną władzę nad komputerami i pozwalają na przeprowadzanie cyberataków. Rozbita organizacja co najmniej od 2009 roku wykorzystywała botnet o nazwie Avalanche.

Zdaniem śledczych szajka użyczała tej sieci innym organizacjom przestępczym, które wykorzystywały ją do rozsyłania spamu, phishingu (wyłudzania wrażliwych danych), atakowania kont bankowych w internecie i rozsyłania programów typu ransomware (które blokują właścicielowi dostęp do jego własnego komputera i żądają okupu za jego odblokowanie).

Każdego tygodnia Avalanche wysyłał ponad milion maili zawierających złośliwe oprogramowanie. Działalność rozbitej szajki wyrządziła szkody szacowane na kilkaset milionów euro.

Służby zidentyfikowały 16 przywódców organizacji z 10 krajów. Wydano również nakazy aresztowania siedmiu z nich; pięciu ważnych podejrzanych już ujęto. Agencja Reutera podała, że dwóch administratorów Avalanche aresztowano na Ukrainie, jedną osobę ujęto w Berlinie.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere ocenił, że środowa akcja to „wypowiedzenie wojny międzynarodowej przestępczości w cyberprzestrzeni”.

źródło:

Zobacz więcej