Nie tylko „Kossak”. Tysiące obrazów wciąż jest poszukiwanych

Uratowane dzieła sztuki, które usiłowano wywieźć z Polski (fot. arch.PAP/CAF- D„BROWIECKI )

W amerykańskich galeriach „wypływają” obrazy z kolekcji, które mogą pochodzić z Łańcuta i ze Lwowa – pisze Marek Kozubala w „Rzeczpospolitej”. Są to m.in. dzieła z katalogu „Old Masters”. Obrazy, głównie z kolekcji Potockich, jeszcze przed wojną wyjechały na wystawę do USA. Do Polski już nie wróciły. Część udaje się powoli odzyskiwać.

Kolejne obrazy zrabowane przez nazistów?

22 obrazy mogące mieć związek z kolekcją odnalezioną w Monachium u syna handlarza dzieł sztuki Hildebranda Gurlitta, zostały zabezpieczone przez...

zobacz więcej

W tym tygodniu stołeczni policjanci z wydziału kryminalnego odzyskali obraz Wojciecha Kossaka „Piłsudski na Kasztance”, który przepadł w styczniu 1997 r. po włamaniu do mieszkania w Krakowie. Obraz figurował jako skradziony w wykazie Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zabytków.

Zaginionych polskich dzieł sztuki jest o wiele więcej. W USA są m.in. obrazy z tajemniczego zbioru Potockich, utraconego na początku II wojny.

Mec. Bloch na tropie

Przemysław Bloch, amerykański kolekcjoner sztuki o polskich korzeniach, odnalazł sześć obrazów, które zaginęły na początku wojny. Jego zasługi przypomina m.in. „Rzeczpospolita”.

Bloch, miłośnik sztuki i kolekcjoner, od dziecka fascynował się historią. Jego życie zmieniła książka „Walka o dobra kultury” pod redakcją Stanisława Lorenza. – Otworzyła mi oczy na ogrom strat i uznałem za swój osobisty obowiązek, aby coś zrobić. Stąd pomysł otworzenia fundacji specjalizującej się w szukaniu i odbieraniu skradzionych dzieł – tłumaczył w wywiadzie dla PAP.

„Każdy będzie mógł prowadzić śledztwo”. Telefon rozpozna zrabowane obrazy

ArtSherlock to nowatorskie rozwiązanie, które ułatwi odnalezienie zrabowanych po II wojnie światowej polskich dzieł sztuki. To bezpłatna aplikacja...

zobacz więcej

Kolekcja „Old Masters”

Bloch może pochwalić się licznymi sukcesami. Pomaga mu w tym fundacja, założona przez niego 20 lat temu. Jej misją jest m.in. restytucja zabytków. Głownie tych które zrabowano w Polsce podczas II wojny światowej.

– To była hekatomba, olbrzymie straty. Do tej pory liczymy je w setkach tysięcy przedmiotów należących do polskiego dziedzictwa kulturowego. Większość niestety przepadła bezpowrotnie, ale niektóre wypływają na światło dzienne i ostatnie lata przynoszą sukcesy w ich odzyskiwaniu – podkreślił mecenas.

Jest to m.in. 6 obrazów z katalogu „Old Masters”, które odnalazły się w amerykańskich galeriach. Dzieła w 1939 rok utrafiły wystawę w Nowym Jorku. Za oceanem zaprezentowano 77 obrazów o wartości ok. 150 mln. dolarów. Prace, głównie z tzw. kolekcji Potockich, były z najwyższej półki. W katalogu znalazły się dzieła artystów z najwyższej półki, m.in. Velázqueza, Goi, Caravaggia, van Dycka, Bruegela. Jak ustalono, część dzieł została sprzedana na pokrycie kosztów wystawy, ale większość zaginęła bez śladu.

Brak dokumentacji

W przypadku wielu dzieł brakuje dokumentacji, która zaginęła podczas II wojny światowej. – Kiedy nie mamy dobrej dokumentacji i nie wiadomo, w jaki sposób pewne przedmioty pojawiły się za granicą, są one trudniejsze do odzyskania. Dlatego czasem odkupujemy je i wysyłamy do Polski. Robię to od 20 lat i przekazałem setki, setki takich przedmiotów – podkreślił szef fundacji.

źródło:
Zobacz więcej