RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gowin: „polskie obozy” wymyślili esesmani z tajnej komórki niemieckiego wywiadu

– Pojęcie „polskie obozy koncentracyjne” zostało wypracowane w ramach tajnej komórki wywiadu zachodnioniemieckiego w latach 50., przez byłych wysokich funkcjonariuszy SS, którym rząd niemiecki postawił zadanie oczyszczenia dobrego imienia Niemiec – przekonywał minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, gość „24 minut” TVP Info. Minister powoływał się na ustalenia służb wywiadowczych Izraela oraz USA. Przekonywał także, że Polska winna stać po stronie Izraela, który jak mówił jest „enklawą cywilizacji zachodniej w świecie arabskim”.

Zderzenie pojazdów z kolumny premier Szydło w Izraelu

Pięć pojazdów chroniących przejazd premier Beaty Szydło z lotniska w Tel Awiwie zderzyło się na jednej z ulic w Jerozolimie. Premier nie odniosła...

zobacz więcej

Jarosław Gowin mówił, że wizyta delegacji polskiego rządu w Izraelu ma związek m.in. z innowacyjnością i nawiązaniem lepszej współpracy z tym krajem. Minister przekonywał, że „Izrael winien być strategicznym sojusznikiem Polski i całego świata zachodniego, gdy jest enklawą cywilizacji zachodniej w świecie arabskim”.

– W konflikcie arabsko-izraelskim winniśmy stanąć po stronie Izraela. Bo upadek Państwa Izrael oznaczałby drugi Holokaust. Poza tym jest ono gwarantem bezpieczeństwa, w tym regionie, który jest beczką prochu. To pośrednio dotyczy całej Europy, w tym Polski – mówił minister.

„Trzeba z tym walczyć instytucjonalnie”. Politycy o karze za „polskie obozy śmierci”

– Dotąd było tak, że tylko polscy obywatele albo w kraju żyjący, albo za granicą żyjący na skutek pozwów prywatnych mocowali się z tym problemem,...

zobacz więcej

Spisek byłych esesmanów?

Minister mówił, że bardzo ważna jest odpowiednia polityka historyczna, gdyż za 10 do 30 lat ludzie na świecie będą myśleli, że w czasie II wojny światowej, „Żydów mordowali Polacy, Litwini czy Łotysze oraz jacyś naziści, ale nie wiadomo, kto to naprawdę był. Gowin przekonywał także, że zna genezę określenia „polskie obozy koncentracyjne”. – To pojęcie zostało wypracowane w ramach tajnej komórki wywiadu zachodnioniemieckiego w latach 50., przez byłych wysokich funkcjonariuszy SS, którym rząd niemiecki postawił zadanie oczyszczenia dobrego imienia Niemiec. Wypracowali to pojęcie najpierw w bardzo wąskich kręgach, potem na konferencjach, a wreszcie w mediach – tłumaczył, powołując się na ustalenia służb wywiadowczych Izraela oraz USA.

Gowin uważał, że obecnie trudne może być dotarcie do dokumentów na temat owej tajnej komórki byłych esesmanów. Jego zdaniem obecny rząd robi bardzo dużo dla polskiej polityki historycznej.

„Nie lękajmy się takiego aktu. Jezus Chrystus niczego nam nie zabiera”

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ogłoszony został „Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana”. Mszy przewodniczył...

zobacz więcej

Misja po śmierci Jana Pawła II

Jarosław Gowin stwierdził także, że intronizacja Chrystusa na króla Polski nie miała znaczenia politycznego. Wyjaśniał, że jego zdaniem politycy PiS składający z tej okazji śluby, robili to w swoim prywatnym imieniu. – Nie jako reprezentanci państwa. Nie jesteśmy bowiem państwem wyznaniowym. Uważam, że ślubów prezydenta Dudy nie należy traktować jako oficjalnej deklaracji w imieniu państwa polskiego. To po prostu dobry katolik, który w swoim sumieniu złożył takie ślubowanie wobec Boga – mówił.

Polityk mówił, że w polityce ciężko jest żyć zgodnie z Ewangelią. – Wszedłem do polityki po śmierci Jana Pawła II. Miałem poczucie, że opuścił nas ostatni król Polski. Ktoś, kto dla ogromnej większości Polaków był ojcem duchowym. Miałem poczucie, że w to miejsce muszą wejść tysiące nowych ludzi, a ja byłem jednym z nich. Okazało się, że jakoś polska polityka nie zmieniła się od tego czasu na lepsze, choć wielu polityków na początku próbowało być bardziej przyzwoitymi – dodał.



źródło:
Zobacz więcej