CBA rozbiło grupę sprzedającą fikcyjne faktury

Grupa zajmująca się sprzedażą lewych faktur kosztowych wpadła, kiedy jej szef Łukasz P. zaoferował swoje usługi podającym się za biznesmenów agentom CBA. Chciał im sprzedać faktury na kwotę 1,7 mln zł.

Mocne uderzenie CBA: 13 zatrzymanych w sprawie wyłudzeń kredytów

13 osób zatrzymali we wtorek agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego.„Wiadomości” TVP1 ustaliły, że chodzi o wyłudzenia kredytów. Tymczasem Radio...

zobacz więcej

Łukasz P. oficjalnie zajmował się doradztwem gospodarczym i był prezesem założonej przez siebie fundacji. Doradzał innym firmom, jak płacić mniejsze podatki. Tak przynajmniej reklamował swoje usługi w interenecie.

Nieoficjalnie doradztwo Łukasza P. polegało na sprzedaży faktur kosztowych za fikcyjne usługi. — Taką fakturę firmy wliczają w koszty uzyskania przychodu. Tym samym zaniżają swój realny dochód i w efekcie płacą niższy podatek CIT lub PIT do urzędu skarbowego — mówi mecenas Andrzej Dmowski, specjalista od prawa podatkowego.

Łukasz P. założył na podstawione osoby kilka firm, które między sobą wymieniały się fakturami. Dzięki temu on sam był kryty. Jedna z firm, która brała udział w procederze zajmowała się robotami ziemnymi i melioracją. — Niepoliczalne usługi. Bardzo trudno udowodnić, że dane prace nie zostały wykonane — mówi agent CBA.

Tracił budżet

Firma doradcza, którą kierował sam Łukasz P., też miała szeroki zakres usług. Prócz doradztwa zajmowała się hurtową sprzedażą sprzętu elektronicznego i telekomunikacyjnego, cateringiem, prowadzeniem restauracji, pośrednictwem w handlu nieruchomościami, edukacją, a nawet fizjoterapią. I kupno faktur na takie usługi oferował swoim klientom Łukasz P.

Najczęściej sprzedawał faktury kosztowe na catering, zorganizowanie szkolenia czy doradztwo. Usługi nigdy nie były wykonywane. Przedsiębiorcy płacili Łukaszowi P. do 30 proc. wartości całej faktury. Sami zyskiwali koszt, dzięki czemu płacili mniejszy PIT lub CIT. Na procederze tracił budżet państwa. — Działalność była bardzo trudna do wykrycia. Łukasz P. płacił wszystkie należne podatki — opowiada agent CBA.

CBA zatrzymało byłego rektora WAT i szefa jednej z katedr Akademii

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego rektora Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, generała dywizji Zygmunta M. i szefa jednej z...

zobacz więcej

Akcja CBA

Rzutki przedsiębiorca pewnie prowadziłby swój biznes dalej, gdyby nie operacja specjalna, którą przeprowadziło CBA. Agenci biura, podając się za biznesmenów, zgłosili się do Łukasza P. z prośbą o doradztwo podatkowe. Biznesmen zaoferował im sprzedaż kilku faktur na łączną kwotę 1,7 mln zł. W zamian chciał 445 tys. zł.

Pieniądze miały być przekazane w jednym z ekskluzywnych hoteli w Warszawie. Łukasz P. został zatrzymany na gorącym uczynku, kiedy odbierał od agentów pudełko z banknotami. Prócz niego Biuro zatrzymało 13 innych osób, w tym dwóch obywateli Ukrainy. Większość zatrzymanych to przedsiębiorcy, którzy kupili od Łukasza P. fałszywe faktury. Dzięki nim płacili mniejsze podatki. — CBA zatrzymało Łukasz P. Obecnie czynności procesowe prowadzi z nim Prokuratura Okręgowa w Warszawie – mówi Piotr Kaczorek z biura prasowego CBA. Jeszcze dziś Łukasz P. powinien usłyszeć zarzuty.

źródło:
Zobacz więcej