Siemoniak o UED: z tej mąki chleba nie będzie

– Konkurent niegroźny. Nie sądzę, żeby sondaże go dostrzegły w ogóle. W każdej kadencji parlamentu tworzą się różne byty polityczne, które na ogół nie są w stanie przetrwać – powiedział Tomasz Siemoniak z PO komentując nowe ciało polityczne Unię Europejskich Demokratów.

Europejscy Demokraci w Sejmie

zobacz więcej

Tomasz Siemoniak zapytany o tworzącą się na scenie nową siłę polityczną Unię Europejskich Demokratów stwierdził, że to niegroźny konkurent dla PO. – Nie sądzę, żeby sondaże go dostrzegły w ogóle. W każdej kadencji parlamentu tworzą się różne byty polityczne, które na ogół nie są w stanie przetrwać – ocenił.

Ugrupowanie poprał Mateusz Kijowski, były prezydent Komorowski, a nawet Lech Wałęsa. Siemoniak stwierdził, że nie traktowałby obecności poszczególnych polityków czy sympatycznych listów do tej inicjatywy za wyraz poparcia politycznego. Podkreślił, że lider KOD popiera różne ugrupowania opozycyjne.

– Lech Wałęsa stara się wspierać opozycję. Wspierał KOD, był na konwencji programowej PO. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie jeździł do klubów obywatelskich, które organizujemy, bo jest wielkie zainteresowanie jego osobą. Nie uważam, że rodzi się jakiś nowy byt polityczny – ocenił. Jego zdaniem w tych wszystkich gestach jest spory ładunek sympatii do Partii Demokratycznej, wcześniej Unii Wolności, do której należał np. były prezydent Bronisław Komorowski.

Gabinet cieni - rutyna i nowe twarze

W czwartek Platforma ma zaprezentować gabinet cieni. Siemoniak nie chciał jednak zdradzić czy będzie pełnił w nim jakąś rolę. – Znajdą się tam wszyscy, którzy pracują w PO, przede wszystkim parlamentarzyści. Będzie to mieszanka rutyny i zupełnie nowych twarzy – zapowiedział gość programu „Kwadrans polityczny”.



źródło:
Zobacz więcej