Jak Facebook blokuje Marsz Niepodległości

Za plakat promujący Marsz Niepodległości Facebook zawieszał prywatne konta (fot. pixabay.com/Unsplash)

Facebook w Polsce masowo blokuje strony z wpisami o Marszu Niepodległości. Ostatnio wyłączył stronę Piotra Wrońskiego, bo ten napisał o płk. Tadeuszu Korablinie i KOD. Taka akcja ma miejsce tylko w Polsce. W sieci można znaleźć działające fanpage zagranicznych organizacji nacjonalistycznych czy narodowych.

Facebook cenzuruje prawicowe treści? Kto za tym stoi?

– Facebook jest jednym z najbardziej cenzurowanych mediów na świecie. Usuwa treści, które kojarzą się z treściami konserwatywnymi, a promuje np....

zobacz więcej

Piotr Wroński to emerytowany oficer Agencji Wywiadu. Pracę w służbach zaczynał jeszcze w PRL. Po zmianach Okrągłego Stołu przeszedł weryfikację i służył najpierw w Urzędzie Ochrony Państwa, a później w Agencji Wywiadu. Jako jeden z nielicznych oficerów służb otwarcie mówi o sowieckich agentach.

W ubiegłym tygodniu na swojej stronie na Facebooku Wroński napisał komentarz do ujawnionych przez portal tvp.info informacji o tym, że jednym z liderów warszawskiego KOD jest Tadeusz Korablin, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych. Kilka godzin po tym wpisie jego strona została wyłączona przez administratora.

„Zablokowali mnie na FB. Dopiero teraz powalczę” — napisał Wroński na Twitterze. Później wyjaśnił, że administrator wyłączył mu stronę za wpis o Marszu Niepodległości, WSI, KOD i Nowoczesnej.


30 października Sławomir Jastrzębowski, naczelny Super Expressu, umieścił na swoim Facebooku plakat Marszu Niepodległości i opatrzył wpisem: „Podobno za umieszczenie tego, fb zawiesza konto. Zobaczymy;)”. Dzień później Jastrzębowski poinformował, że Facebook zablokował jego konto. Zapowiedział, że usunie konto z portalu.

Kilka dni wcześniej Facebook wyłączył stronę organizatora Marszu Niepodległości. Przestał też działać fanpage Ruchu Narodowego — 170 tys. polubień czy Młodzieży Wszechpolskiej — 80 tys. polubień.

Za wyłączanie lub chwilowe blokowanie stron odpowiadają administratorzy Facebooka w Dublinie w Irlandii. Portal twierdzi, że zamykane są tylko te strony, na których publikowane są nieodpowiednie treści. Co ciekawe, bez problemu na Facebooku działają takie strony jak: Nie wstydzę się Stalina czy Komunistyczna Młodzież Polska.

Blokują tylko w Polsce

Sprawdziliśmy, czy w innych krajach Facebook też masowo zamyka strony organizacji narodowych i nacjonalistycznych. W Niemczech bez większych problemów działa fanpage Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), która nawołuje m.in. do rewizji granic z Polską, czy docenienia osiągnięć III Rzeszy. Podobnie jest na Ukrainie. Na Facebooku działa strona nacjonalistycznej organizacji UNA — UNSO.

– To radyklana organizacja występująca przeciwko mniejszościom czy Unii Europejskiej – mówi Marek Sierant, ekspert do spraw Ukrainy.

Podobnie jest w Rosji, gdzie na Facebooku działa strona skrajnie nacjonalistycznego Bractwa Słowiańskiego. W Holandii swój fanpage prowadzi nacjonalistyczny Voorpost. Podobnie jest w Bułgarii czy Chorwacji. W tym pierwszym kraju na Facebooku aktywny jest Bułgarski Ruch Narodowy, w drugim Chorwacka Partia Czystych Praw. Portal nie zamyka też strony Serbskiej Partii Radykalnej.

Skrajne organizacje w innych krajach nie mają problemów (fot. facebook.com)

Blokują, bo ludzie piszą 

Kiedy Facebook zablokował profil Marszu Niepodległości przysłał do redakcji portalu tvp.info oświadczenie, w którym zapewnił, że nie cenzuruje treści.

„Ufamy osobom, które korzystają z naszej platformy i to właśnie oni mogą i zgłaszają treści, które ich zdaniem naruszają Standardy Społeczności. To zestaw zasad obowiązujących społeczność Facebooka bez względu na granice państwowe czy różnice językowe i kulturowe” – zapewniono.

„Każde zgłoszenie trafia do działającego całodobowo zespołu składającego się z przeszkolonych specjalistów, wśród których znajdują się także polskojęzyczni eksperci odpowiedzialni za weryfikację zgłoszeń dotyczących treści z Polski. Raporty dotyczące treści z Polski są najczęściej analizowane przez zespół Facebooka zlokalizowany w Dublinie. Żaden z pracowników spoza zespołu Community Operations nie ma dostępu do tych raportów, a ich weryfikacją nie zajmują się pracownicy biura w Warszawie” – wskazano w oświadczeniu.

Tych stron Facebook nie kasuje (fot. facebook.com)

źródło:
Zobacz więcej