RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Przyjaciele z gangu spotkali się w sądzie. Po dwóch stronach barykady

Wojciech S. przed rozprawą (fot. mat. pras.)
Wojciech S. przed rozprawą (fot. mat. pras.)

– Trafił swój na swego. Rafał jest bezwzględny i twardy jak ja – tak Wojciech S. ps. Wojtas, członek gangu mokotowskiego, miał mówić przed dekadą o Rafale B. ps. Bukaciak. Gangsterzy wyjeżdżali wspólnie na wakacje. Łączyły ich także wspólne mroczne tajemnice. „Bukaciak” miał brać udział w porwaniu dwóch członków gangu piaseczyńskiego, których później zamordować miał „Wojtas”. Byli przyjaciele spotkali się w piątek w sądzie, gdyż za sprawą przerwania zmowy milczenia przez Rafała B., jego były kompan odpowiada za dwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Ta śmierć wstrząsnęła nawet gangsterami. Zarzuty zabójstwa dla „Wojtasa” z „Mokotowa”

Prokuratura oskarżyła o handel narkotykami trzech mieszkańców Wielkopolski, którzy zaopatrywali w marihuanę gang Rafała B. ps. Bukaciak –...

zobacz więcej

– Wstydu nie ma. Sam zabijał i teraz pogrąża niewinnych ludzi – takie komentarze można było usłyszeć w piątek, w stołecznym sądzie okręgowym, gdy policyjny konwój prowadził na salę rozpraw Rafała B. ps. Bukaciak.

Tym razem konstanciński watażka występował w nowej dla siebie roli – świadka. I to świadka oskarżenia. Przerwanie zmowy milczenia przez „Bukaciaka” było szokiem dla wielu warszawskich gangsterów. Tym bardziej, że B. w czasie swojej kariery nie stronił od używania przemocy, a obecnie jest podejrzany o udział w dwóch zabójstwach. W sumie prokuratura przedstawiła mu kilkadziesiąt zarzutów.

Tajemnica mafijnego „cmentarza”. Doły śmierci

„Pająk” został zakatowany, by młody boss z Konstancina mógł przypieczętować sojusz swojej grupy z „Mokotowem”. „Maxa” i „Postka” porwano i zabito,...

zobacz więcej

Na celowniku mafii

Na wniosek Rafała B. sąd utajnił rozprawę. Ponoć gangster miał stwierdzić, że obawia się o życie swojej rodziny. To prawdopodobne, bo mokotowscy gangsterzy dowiedli już, że nie cofną się przed niczym, by uniknąć więzienia i przed laty zamordowali żonę niejakiego „Bajbusa”, który obciążał bossów „Mokotowa”.

Wiadomo, że „Bukaciak” złożył przed sądem obszerne wyjaśnienia. Nie ograniczył się tylko do potwierdzenia tego, co mówił w czasie śledztwa. Liczy bowiem, że w zamian za współpracę, za swoje przestępstwa zostanie skazany na 25 lat więzienia, a nie dożywocie.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że w czasie rozprawy nie doszło także do żadnych incydentów. Wyłączenie jawności nie podobało się bliskim oskarżonych, a zwłaszcza kobietom, które, zapewne chciały dać wyraz swojego poparcia dla podsądnych.

Był specjalistą od mokrej roboty. „Wojtas” oskarżony o dwa zabójstwa

Wojciech S. ps. Wojtas vel Kierownik, uważany za szefa komanda śmierci gangu mokotowskiego i lidera „obcinaczy placów”, został oskarżony o udział w...

zobacz więcej

Tacy sami?

Jeszcze trzy lata temu, „Bukaty” był jednym z lordów stołecznego podziemia kryminalnego. Miał nawet przejąć dowodzenie grupą „Szkatuły”, z którą współpracował po 2011 r., po tym jak za kartami znaleźli się bossowie bandy.

Co ciekawe B. cieszył się także poważaniem w gangu mokotowskim, z którym „szkatułowcy” walczyli o prymat nad warszawskim półświatkiem. A to za sprawą poznania na przełomie 2001 i 2002 r. – Wojciecha S. ps. Wojtas, uważanego za jednego z najbardziej bezwzględnych członków gangu mokotowskiego. Obaj panowie przypadli sobie do gustu. Jeździli nawet na wakacje. – Trafił swój na swego. Rafał jest bezwzględny i twardy, jak ja – tak „Wojtas”, miał zachwalać ambitnego gangstera z Konstancina.

Rafał B. przyznał, że „Wojtas” ostrzegł go przed Grzegorzem Z. ps. Pająk, który w 2001 r. miał „trzymać ze śmiertelnymi wrogami „Mokotowa” – gangiem „Mutantów”. Wojciech S. miał powiedzieć kompanowi, że „będą robić Pająka”. W slangu półświatka oznaczało to, że Grzegorz Z. zostanie porwany. Tyle tylko, że od razu było jasne, jaki los go spotka. – Mamy plan, że „Pająk” już nie będzie wracał. Wykop wcześniej dół. To będzie test twojej lojalności – tak wedle „Bukaciaka” „Wojtas” wydał wyrok na domniemanego zdrajcę.

„Pająk” został zamordowany w lutym 2002 r., a 12 lat później, jego grób wskazał śledczym Łukasz A. były wspólnik „Bukaciaka” i jego nemezis. W morderstwie miał brać udział Rafał B.

„Bukaciak” z zarzutami ws. zabicia dwóch osób w Dębówce

Rafał B. pseud. Bukaciak, domniemany boss gangu z Konstancina, usłyszał zarzuty popełnienia dwóch morderstw. Ciała ofiar wykopano w kwietniu w...

zobacz więcej

Krwawe przesłuchanie

Jednak na proces w sprawie śmierci „Pająka” trzeba będzie jeszcze poczekać. W piątek „Bukaciak” zeznawał na temat okoliczności porwania i zamordowania dwóch gangsterów z Piaseczna: Tomasza M. ps. Max i Jacka P. ps. Postek, którzy zniknęli jesienią 2002 r.

Jak twierdzi Rafał B., obaj zostali zwabieni 23 października 2002 r. na spotkanie w okolicach Karczmy Słupskiej (później Sowa i Przyjaciele – przyp. red.) w Warszawie. Tam „Bukaciak” i jego kompani, w przebraniu policjantów uprowadzili obu mężczyzn.

Tortury porwanych miały trwać wiele godzin, a oprawcami byli, wg. skruszonych „Wojtas” i Robert M. ps. Ternit. Ponoć „Mokotów” chciał przesłuchać „Maxa” i „Postka”, aby dowiedzieć się, gdzie się ukrywają „Mutanci” i kto dokładnie stał za zamachami na gangsterów związanych z grupą mokotowską.

Gangsterski cmentarz nad Wisłą?

Ciała nawet kilku osób, które padły ofiarą gangsterskich porachunków, mogą znajdować się zakopane w pobliżu wału wiślanego w miejscowości Dębówka....

zobacz więcej

Bezwzględny

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie Wojciech S. ps. Wojtas vel Kierownik, uważany za szefa komanda śmierci gangu mokotowskiego i lidera „obcinaczy placów” wraz z Robertem M. ps. Ternit, odpowiadają za udział w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem dwóch członków gangu piaseczyńskiego i podżeganie do zamordowania bossa gangu żoliborskiego. Tomasz R. ps. Garbaty i Sławomir B. zostali oskarżeni o udział we wzięciu w charakterze zakładników tych zamordowanych mężczyzn.

„Wojtas” jest uważany przez policjantów CBŚ za jednego z najgroźniejszych polskich przestępców. – Mówiono o nim, że był odpowiedzialny za „mokrą robotę” w grupie mokotowskiej. Przypisuje mu się także udział w grupie, która planowała na przełomie 2007 i 2008 roku zamachy na prokuratorów i policjantów rozpracowujących gang mokotowski. Miał być także jednym z inicjatorów stworzenia gangu, porywającego ludzi dla okupu – tzw. obcinaczy palców – opowiada jeden z funkcjonariuszy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej