Schetyna: nie zabiegamy szczególnie o współpracę

– Powodem powołania zespołu PO ws. katastrofy smoleńskiej jest odkłamywanie festiwalu kłamstw, który jest prowadzony przez ministra Antoniego Macierewicza, przez zespół, który on powołuje – wyjaśniał w programie „Kwadrans polityczny” lider PO Grzegorz Schetyna. – Będziemy dawać świadectwo prawdzie. Prawda nie potrzebuje sojuszników – powiedział, komentując odmowę współpracy ze strony PSL i Nowoczesnej.

W środę w Sejmie zebrał się po raz pierwszy zespół parlamentarny PO ds. „badania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy smoleńskiej, w celu osiągnięcia korzyści politycznej”. Politycy Nowoczesnej i PSL odcięli się kategorycznie od tego pomysłu i zapowiedzieli, że nie będą brać udziału w tym zespole. – Nie zabiegamy szczególnie o współpracę – powiedział Schetyna.

„Namawiam PO, żeby nie szła tą drogą”. O komisji PO ws. katastrofy smoleńskiej

– Raport Millera to polski raport Anodiny. Politycy PO nadal chcą te kłamstwa podtrzymywać – mówił w programie „Minęła dwudziesta” Artur Soboń z...

zobacz więcej

Liczą się argumenty

Jego zdaniem nazwiska parlamentarzystów nie dodadzą całej sprawie wiarygodności, a dać ją może jedynie sposób pracy i to, co będzie pokazywał zespół. – Ja nie uważam, żebyśmy musieli powoływać jakieś koalicje. To ma być zespół dobrze wyposażony w argumentację, ma sięgnąć po ekspertów, przywołać raport komisji Millera, pokazać, że nie można bezkarnie zakłamywać rzeczywistości. Ma także zadawać trudne pytania tym, którzy dziś tę rzeczywistość fałszują – mówił.

Dodał, że jest wiele pytań, spraw, na które komisja będzie chciała poznać odpowiedź. – Nie jestem ekspertem, ale gdyby samolot wyleciał o czasie, to podobnie jak samolot Jak z dziennikarzami wylądowałby bez kłopotu – stwierdził. Mówił, że te pytania pojawiały się już wcześniej, ale nie było na nie odpowiedzi z drugiej strony. – Raport komisji Millera jest rzetelny. Chcemy pytać, co doprowadziło, co miało dodatkowy wpływ na tę katastrofę. Widzimy, ze PiS nie chce słuchać takich pytań, nie chce o tym rozmawiać – powiedział. Podkreślił, że komisja będzie szukać prawdy i zadawać te trudne pytania. – Nie pozwolimy na to, by fałszować historię, nie pozwolimy na kompromitację – dodał.

„Gronkiewicz-Waltz chce przeciąć spekulacje”

W programie poruszony został również temat kamienicy przy Noakowskiego 16. Andrzej Waltz, mąż prezydent Warszawy opublikował w internecie oświadczenie w sprawie przejęcia przez swoją rodzinę tejże kamienicy. Napisał, że kamienicę zwrócił mu ówczesny prezydent stolicy Lech Kaczyński, a do tej decyzji przyczynili się znani politycy Prawa i Sprawiedliwości – Jacek Sasin i Mariusz Błaszczak, będący przed laty współpracownikami Lecha Kaczyńskiego.

– Myślę, że Hanna Gronkiewicz-Waltz chce przeciąć spekulacje, które się pojawiają wokół tej kamienicy. Uważam, że jest zakładnikiem tej sytuacji, bo podpisali tę decyzję urzędnicy prezydenta Lecha Kaczyńskiego – stwierdził. Powiedział, że jest przekonany, że działanie męża prezydent Warszawy wynikało z dobrej woli, a ona sama nie ma nic do ukrycia. – Uważam, że ma inicjatywę i chce to sprawdzić. Czy będzie powołana komisja, zdecyduje Sejm. Jeśli ma być po to powołana, by przesłuchać tylko Hannę Gronkiewicz-Waltz, to takie sądy ludowe znamy z historii i mają one znaczące miejsce w smutnej historii XX wieku – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej