„Nie pozwolimy sobie odebrać suwerenności”. Prezydent Duda w Budapeszcie

Prezydent Andrzej Duda uczestniczy w niedzielę w Budapeszcie w obchodach 60. rocznicy rewolucji węgierskiej. Pod pomnikiem Józefa Bema Andrzej prezydent spotkał się z Polakami przybyłymi na uroczystości. Mówił o tym, że w walce o wolność i Polacy, i Węgrzy oddawali krew. – Może dlatego, kiedy dziś w Europie głośno mówimy i my Polacy, i Węgrzy o suwerenności i niepodległości, to ta Europa czasem nie bardzo nas rozumie – powiedział.

Prezydent Duda w Budapeszcie: ideały w Europie giną, są deptane przez inne ideologie

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w Budapeszcie z premierem Węgier Victorem Orbanem. Prezydencki minister Krzysztof Szczerski powiedział, że...

zobacz więcej

„Będziemy zawsze szli razem, nigdy was nie opuścimy” – mówił polski prezydent w Budapeszcie na wiecu w 60-tą rocznicę Powstania Węgierskiego. Andrzej Duda przypomniał dramatyczne karty z historii naszych narodów, kiedy zawsze udzielaliśmy sobie wzajemnie wsparcia. Jego słowa dotyczące kłamstwa o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, który krwawo stłumił powstanie na Węgrzech, spotkały się z aplauzem uczestników wiecu.

Prezydent Andrzej Duda dziękował Węgrom za przysłanie amunicji w 1920 r., co jak zauważył mogło przesądzić o wyniku bitwy z Armią Czerwoną. Dziękował też za otwarcie granicy w 1939 r., gdy Polska została niemal równocześnie zaatakowana przez hitlerowskie Niemcy i po raz kolejny przez Armię Czerwoną.

Początek wizyty


Po przylocie do Budapesztu Andrzej Duda udał się na cmentarz w Rákoskeresztúr, gdzie złożył kwiaty pod Pomnikiem Węgierskiej Rewolucji i przy grobie Imre Nagy'a. Uczcił też pamięć polskich ofiar i bohaterów zrywu sprzed 60 lat.

Wspomnienie Józefa Bema

Pod pomnikiem Józefa Bema Andrzej Duda spotkał się z Polakami, którzy przybyli do Budapesztu na rocznicowe uroczystości.


Mówiąc o przyjaźni polsko-węgierskiej prezydent wspomniał o „wielkiej węgierskiej pomocy dla nas” w 1920 roku, w roku 1939 i w latach II wojny światowej, potem o wsparciu w Czerwcu ’56. Andrzej Duda wspomniał też o „impulsie, który ten zryw poznańskich robotników do wolności, do godnego życia dał powstaniu węgierskiemu”.

„Nie pozwolimy sobie odebrać suwerenności”

Podkreślił, że Polacy i Węgrzy wielokrotnie w historii oddawali krew za wolność. – Może dlatego, kiedy dziś w Europie głośno mówimy i my Polacy, i Węgrzy o suwerenności i niepodległości, to ta Europa czasem nie bardzo nas rozumie. A my wiemy, ile suwerenność i niepodległość kosztuje. I nie pozwolimy ich sobie odebrać – zaznaczył prezydent.

Niedzica: zakończyło się spotkanie prezesa PiS z Wiktorem Orbanem

zobacz więcej

Tym, co łączy Polskę i Węgry jest także, zdaniem głowy państwa polskiego, kultywowanie pamięć o wydarzeniach ważnych dla zmagań o niepodległości. W tym kontekście Andrzej Duda wyraził wdzięczność prezydentowi Węgier Janosowi Aderowi za udział w obchodach 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca '56 roku.

Polski prezydent jest jedynym szefem państwa z zagranicy, który został zaproszony na uroczystości upamiętniające rewolucję węgierską 1956 roku. Na placu Kossutha w Budapeszcie. przemawiać będzie premier Węgier Wiktor Orban. Prezydent Polski również wygłosi tam przemówienie. Przed uroczystościami spotka się z prezydentem Aderem.

W planach wizyty jest również inauguracja wystawy poświęconej rewolucji węgierskiej 1956 r. „W walce o wolność zawsze jesteśmy razem – In memoriam 1956”. Uroczystość odbędzie się w Instytucie Polskim.

60 lat temu zginęło ponad 2,5 tys. osób

Uczestnicy rewolucji węgierskiej 1956 r. domagali się przywrócenia wolności słowa i innych swobód obywatelskich oraz pełnej niezależności od ZSRR. Rozpoczęta 4 listopada interwencja wojsk sowieckich w ciągu kilku tygodni krwawo stłumiła powstanie. Władzę na Węgrzech przejął wówczas marionetkowy rząd Janosa Kadara.

Represje wobec uczestników węgierskiego powstania trwały jeszcze długo po ostatecznym zdławieniu wolnościowego zrywu. W walkach zginęło ponad 2,5 tys. osób. Po upadku powstania kilkaset osób stracono, tysiące trafiły do więzienia, a ponad 200 tys. ludzi wyemigrowało.
Prezydent Duda (C) na cmentarzu Rakoskeresztur złożył wieniec pod Pomnikiem Rewolucji '56 (PAP/Jacek Turczyk)

źródło:
Zobacz więcej