RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dom, w którym urodził się Hitler nie zostanie zniszczony. Koniec sporu

Dom w Braunau-am-Inn jest celem pielgrzymek neonazistów (fot. Reuters Pictures/Dominic Ebenbichler/Handout)

W Austrii na nowo rozgorzał spór o przyszłość domu, w którym urodził się Adolf Hitler. Po ogłoszeniu przez szefa tamtejszego MSW Wolfganga Sobotkę decyzji o wyburzeniu kilku członków komisji eksperckiej, która opiniowała wniosek odmówiło jej autoryzacji. Polityk ugiął się i ostatecznie dom zostanie przebudowany.

Austriacy zrównają z ziemią rodzinny dom Hitlera?

Władze Austrii zastanawiają się, co zrobić z domem, w którym urodził się Adolf Hitler. Minister spraw wewnętrznych Wolfgang Sobotka stwierdził na...

zobacz więcej

Minister oświadczył, że zgodnie z rekomendacją komisji, dom przy ulicy Salzburger Vorstadt w Braunau-am-Inn zostanie rozebrany aż do podpiwniczenia. Na starym fundamencie miałaby powstać nowa kamienica, przeznaczona na cele charytatywne lub urzędowe.

Sobotka tłumaczył, że celem jest niedopuszczenie do przeistoczenia miejsca w „miejsce pamięci i cel pielgrzymek” neonazistów.

Zaproponowali przebudowę

Część rady ekspertów odcięła się jednak od decyzji ministra. Clemens Jabloner, były przewodniczący austriackiego Najwyższego Sądu Administracyjnego oraz historyk Oliver Rathkolb argumentowali, że rozbiórka jest równoznaczna z zanegowaniem nazistowskiej przeszłości Austrii. Zamiast niej zaproponowali „zasadnicze przeprojektowanie budynku”, które nie zatrze jego ideologicznych konotacji.

Na takie rozwiązanie nie zgadzał się z kolei minister Sobotka, który sugerował usunięcie jakichkolwiek związków architektonicznych nowego budynku ze starym. W końcu jednak się ugiął. Ogłosił, że zostanie rozpisany konkurs architektoniczny na całkowitą przebudowę budynku. Wyjaśnił, że chodzi o to by budynek „nie był z zewnątrz rozpoznawalny”.

W 1972 roku dom rodzinny przywódcy zbrodniczej III Rzeszy wynajęło państwo austriackie. Urządzono w nim między innymi warsztat dla niepełnosprawnych. Od 2011 roku budynek stoi pusty.

Do niedawna nieruchomość należała do osoby prywatnej, która ją zaniedbała. Gerlinde Pommer przyznawała, że nie przeprowadzała remontów, nie chciała bowiem, żeby dom był miejscem pielgrzymek neonazistów. Nie chciała jednak sprzedać budynku. Niedawno została wywłaszczona przez austriacki rząd.

źródło:
Zobacz więcej