RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Facebook cenzuruje prawicowe treści? Kto za tym stoi?

Szefowa Facebooka na Polskę Sylwia de Wydenthal z liderem Nowoczesnej Ryszardem Petru (fot. Facebook/Cezary Franciszek Gmyz)

– Facebook jest jednym z najbardziej cenzurowanych mediów na świecie. Usuwa treści, które kojarzą się z treściami konserwatywnymi, a promuje np. posty uderzające w Kościół katolicki – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info dziennikarz śledczy Cezary Gmyz. Firma zaprzecza by stosowała podobne procedury.

Groźny wirus na Facebooku. Uwaga na powiadomienia

Na Facebooku pojawił się nowy, groźny wirus. Wykorzystuje powiadomienia w serwisie, które dotyczą np. oznaczenia w komentarzu. Po ataku wirus...

zobacz więcej

– Szefostwo Facebooka na Polskę nie widzi nic dziwnego np. w postach szkalujących papieża Jana Pawła II. Sylwia de Weydenthal i Robert Bednarski są to ludzie o określonych poglądach, sympatyzujących z KOD i Nowoczesną. Podlegli im pracownicy widząc, jakie treści propaguje ich szefostwo, po prostu ich naśladują – mówił Cezary Gmyz.

Profile o charakterze prawicowym pod pretekstem naruszania standardów społeczności niejednokrotnie są usuwane bądź blokowane na 7, 14 albo 30 dni. Taki los spotkał m.in profil Marszu Niepodległości, który – mając ponad 250 tysięcy polubień – został usunięty przez administrację strony z niewyjaśnionych do dzisiaj nikomu przyczyn.

Według Cezarego Gmyza, takie działanie ma związek z poglądami politycznymi Sylwii de Weydenthal.

Internauci również odnieśli się do  sprawy, tym razem za pośrednictwem serwisu twitter.com. Według portalu prawy.pl Sylwia de Wydenthal od prawie trzech lat zarządza polską wersją Facebooka. Wcześniej związana była z koncernem Coca-Cola, była Dyrektorem Marketingu i PR w firmie Żywiec Zdrój S.A., a jeszcze wcześniej w Saatchi & Saatchi, międzynarodowej agencji reklamowej.

Firma odpowiada

Facebook kategorycznie odrzuca oskarżenia o cenzurę. „Ludzie łączą się ze sobą na Facebooku, by dzielić się swoimi historiami, utrzymywać znajomości i zwracać uwagę na sprawy, które są dla nich ważne. Dyskusje, które toczą się na Facebooku, oddają zróżnicowanie społeczności, która w Polsce liczy ponad 14 milionów ludzi i ponad 1,7 miliarda w skali całego świata” – podkreślono w oświadczeniu przysłanym do naszej redakcji.

„Ufamy osobom, które korzystają z naszej platformy i to właśnie oni mogą i zgłaszają treści, które ich zdaniem naruszają Standardy Społeczności. To zestaw zasad obowiązujących społeczność Facebooka bez względu na granice państwowe czy różnice językowe i kulturowe” – zapewniono.

„Każde zgłoszenie trafia do działającego całodobowo zespołu składającego się z przeszkolonych specjalistów, wśród których znajdują się także polskojęzyczni eksperci odpowiedzialni za weryfikację zgłoszeń dotyczących treści z Polski. Raporty dotyczące treści z Polski są najczęściej analizowane przez zespół Facebooka zlokalizowany w Dublinie. Żaden z pracowników spoza zespołu Community Operations nie ma dostępu do tych raportów, a ich weryfikacją nie zajmują się pracownicy biura w Warszawie” – wskazano w oświadczeniu.

źródło:
Zobacz więcej