RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szef MON o Caracalach: to nie my, ale Francuzi zerwali tę umowę

– Było jasne od samego początku, że kontrakt jest ważny wtedy, kiedy całość negocjacji jest zamknięta, włącznie z rozstrzygnięciami dotyczącego offsetu, czyli tego transferu technologii, która jest częścią całego kontraktu. Była o tym mowa od samego początku – mówił w programie „Dziś wieczorem” szef MON Antoni Macierewicz. Odniósł się do zerwania negocjacji z Airbus Helicopters, dotyczących zakupu śmigłowców wielozadaniowych Caracal.

„Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters, związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej, zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego” – napisało we wtorek na swojej stronie Ministerstwo Rozwoju.

– Prosiliśmy stronę francuską, żeby przyjęła do wiadomości, że nie można próbować narzucać nam dyktatu w tej sprawie. Strona francuska nie mogła, nie chciała zaproponować takich warunków, które byłyby zgodne z wcześniejszymi uzgodnieniami i interesami obopólnymi. W związku z tym do kontraktu nie doszło, to jest decyzja francuska, nie nasza – mówił Macierewicz.

Negocjacje z Airbus Helicopters zerwane. Polska nie zakupi Caracali bez offsetu

„Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal...

zobacz więcej

„Nie mogliśmy tak igrać interesem narodowym”

Dodał, że strona polska była na ten kontrakt przygotowana, choć on sam uważał go za wątpliwy. – Strona francuska nie chciała się zgodzić na offset, my nie mogliśmy tak igrać interesem narodowym – powiedział.

– Z tego co mówił minister Morawiecki było jasne, że strona francuska przeciąga te negocjacje bez żadnych podstaw, nie chcąc realizować tego, co miało zostać realizowane – powiedział.

Macierewicz zwrócił uwagę, że wbrew woli dużej części Sejmu podejmowano tę decyzję jeszcze wtedy, gdy ministrem był Tomasz Siemoniak. – Prosiliśmy by nie negocjować na szkodę Polski. Te helikoptery miały być tak naprawdę produkowane we Francji, w Polsce miała być malowana tylko pierwsza partia. Łudzi się część Polaków tym, że miały przy tym być jakieś miejsca pracy, one by się ograniczały do malowania – powiedział. Dodał, że front pracy dla zakładów łódzkich jest już zapewniony na najbliższe półtora roku – przy produkcji helikopterów.


Obejrzyj cały program: „Dziś wieczorem”

Do sądu o odszkodowania?

Pytany o plany zakupu nowych śmigłowców, odpowiedział, że rząd PiS nie będzie szedł w tym kierunku, w jakim poszła PO. – Ten kontrakt zostanie podzielony, Francuzi jeśli będą chcieli, mogą wziąć w nim udział raz jeszcze. Nie ma powodu, by ich oferty zupełnie odrzucać – powiedział. Zaznaczył, że w zamówieniu były warunki dla helikoptera morskiego, ale „niestety nie zostały one przez producenta dotrzymane, a mimo to rząd PO przeszedł nad tym do porządku dziennego”.

– Byłyby kupione takie, które nie spełniały wymogów morskich – powiedział. Pytany o kary za zerwanie tego kontraktu powiedział, że trudno aby takowe były nałożone. – Kontrakt bez offsetu jest nieważny. Raczej trzeba spojrzeć na tę kwestię tak, że być może za stracony czas, inne oferty, które nie były sformułowane, będzie należało wystąpić do sądu o odszkodowanie – mówił. Podkreślił, że należy przede wszystkim wspierać polski przemysł i polskich pracowników.

Caracale nie dla polskiej armii? „Obraźliwe propozycje”

Rząd wycofuje się z kontraktu na Caracale – podał w piątek „Nasz Dziennik”. Według gazety negocjacje utknęły w martwym punkcie, co oznacza...

zobacz więcej

„To ma swoje konsekwencje”

W programie poruszony został także temat poparcia dla Donalda Tuska przez rząd PiS w kandydowaniu na szefa PE w drugiej kadencji. Powodem miałyby być postawione mu zarzuty. – Spodziewam się, że zarzuty mogą być postawione. Trudno się dziwić temu. Pan Tusk bardzo jasno, wielokrotnie to powtarzał, że on bierze pełną odpowiedzialność za wszystko, co się działo w związku ze śledztwem smoleńskim – powiedział.

Szef MON dodał, że to Tusk jest odpowiedzialny za to, że Polskę pozbawiono wszystkich praw, co doprowadziła do tego, że kłamstwo smoleńskie pojawiło się w formie oficjalnego raportu. – Dopiero teraz pani Anodina gotowa jest z nami, komisją do badania wypadków lotniczych, podjąć dyskusję na temat prawdziwości swojego raportu – mówił. Dodał, że to ma dla Tuska swoje konsekwencje.

źródło:
Zobacz więcej