Policjanci CBŚP zatrzymali swoich „przebierańców” z półświatka

Trzej młodzi mężczyźni z Suwałk postanowili zostać funkcjonariuszami CBŚP. Zgromadzili kombinezony policyjne, kamizelki taktyczne, kominiarki, atrapy broni i podrobione legitymacje policyjne. W przeciwieństwie do prawdziwych „cebesiów” nie zamierzali jednak walczyć z gangami. Gdy opracowywali plan napadu na lokalnego, szemranego biznesmena pod pozorem akcji policji, ich „zabawę” przerwali prawdziwi funkcjonariusze CBŚP.

CBŚP zlikwidowało największą na świecie fabrykę podrabianych sterydów i leków na potencję

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji zlikwidowali największą na świecie fabrykę nielegalnych leków. Zatrzymali 14 osób. Łączna...

zobacz więcej

Napady metodą „na CBŚ” to od lat jedna z popularniejszych form rabowania biznesmenów, zwłaszcza tych, którzy często w swoich biznesach stosują nie do końca legalne lub w pełni nielegalne metody.

Widok umundurowanych policjantów elitarnej formacji jest najlepszym sposobem na przełamanie oporu. Pod pozorem zatrzymania i zabezpieczenia rzekomych przedmiotów lub pieniędzy z przestępstwa bandyci rabują „szemranych przedsiębiorców”. Złodzieje liczą na to, że gdy ofiary zorientują się w przekręcie, nie zgłoszą się do prawdziwych policjantów. Bo musieliby się tłumaczyć ze swoich przekrętów.

Policja pokazuje twarze pedofilów. Szuka pokrzywdzonych

Poznańscy policjanci z CBŚP rozpracowali międzynarodową sieć pedofilów liczącą kilkaset osób. Zatrzymano 15 mężczyzn w wieku od 17 do 46 lat, są to...

zobacz więcej

„Naczelnik” wpadł w toalecie

Funkcjonariusze białostockiego CBŚP od kilku miesięcy rozpracowywali podobne grupy działające na ich terenie. Ostatnio, zdobyli operacyjnie informację, że jedna z takich nich pojawiła się na ternie Suwałk. Policjanci dowiedzieli się, że szajka planuje napad na jednego z lokalnych biznesmenów. Z ustaleń wynikało, że szefem bandy jest 29-letni Kamil L. Mimo młodego wieku w przeszłości był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Ponoć miał nawet odsiadywać wyrok za ciężkie pobicie lub usiłowanie zabójstwa. Tego policjanci nie chcieli ujawnić.

Pewne jest, że przed kilkoma dniami prawdziwi „cebesie” zapukali do drzwi mieszkania wynajmowanego przez L. w Suwałkach. Ten nie był skłonny otworzyć, więc rozwiązaniem sprawy zajęli się antyterroryści. Dostali się do mieszkania przez balkon.

Kamil L. wpadł w toalecie. Próbował spuścić w klozecie różnego rodzaje narkotyków. Nie zdążył. Został szybko obezwładniony.

(fot. CBŚP)

Wpadli wspólnicy „gangu zabójców kantorowców”. Grupa mogła zabić nawet 20 osób

Mogli mieć udział w zabiciu nawet dwudziestu osób. Napadali na kantory, ciężarówki z towarem i sklepy. Wpadli po odnalezieniu arsenału zakopanego...

zobacz więcej

I po grupie

– W trakcie przeszukania mieszkania policjanci znaleźli: kombinezony, kamizelki taktyczne z napisami Policja, identyfikatory policyjne, tzw. blachę oraz przerobione legitymacje policyjne. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli trzy atrapy pistoletów typu glock wraz z kaburami i kominiarki – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

„Oficer CBŚ” miał w domu także poporcjowane: marihuanę i amfetaminę oraz tzw. grow box, czyli urządzenie do uprawy konopi indyjskich. Kolekcję uzupełniała maczeta, tak bardzo popularna wśród gangów pseudokibiców, które obecnie panoszą się w całym kraju.

W tym samym czasie inni policjanci zatrzymali wspólników „naczelnika”: 26-letniego Mariusza K. i 30-letniego Tomasza R. Oni także mieli przy sobie pewne ilości narkotyków.

Trzem zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów i posiadania środków odurzających. Policjanci sprawdzają, jakich przestępstw dopuszczali się podejrzani, w ramach swojej „bandyckiej grupy rekonstrukcyjnej”. Policja zapowiada kolejne zatrzymania.
(fot. CBŚP)

źródło:
Zobacz więcej