RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gliński: odpowiedzialność za repertuar festiwali spoczywa na organizatorach

Wicepremier Gliński zaznaczył, że MKiDN wystąpiło do organizatora Festiwalu Prapremier o wyjaśnienie, co się stało i wyrażenie opinii (fot. PAP/Tytus Żmijewski)
Wicepremier Gliński zaznaczył, że MKiDN wystąpiło do organizatora Festiwalu Prapremier o wyjaśnienie, co się stało i wyrażenie opinii (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

– Trudno, żeby minister ingerował ex ante w takie kwestie. Odpowiedzialność za to, co jest pokazywane na festiwalach, spoczywa na organizatorach – powiedział w sobotę wicepremier, minister kultury Piotr Gliński w nawiązaniu do jednego ze spektakli zaprezentowanych podczas Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy.

Spektakl „Golgota Picnic” odwołany – z obawy przed protestującymi

„Golgota Picnic”, kontrowersyjny spektakl argentyńskiego twórcy Rodrigo Garcii został zdjęty z repertuaru poznańskiego Malta Festival....

zobacz więcej

Kontrowersje wzbudził spektakl „Nasza przemoc i wasza przemoc” w reż. Olivera Frljicia zaprezentowany w ubiegłą niedzielę podczas imprezy organizowanej przez Teatr Polski im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy.

W związku ze spektaklem pojawiły się zarzuty m.in. o to, że autorzy przedstawienia epatowali pornografią, scenami obscenicznymi i bluźnierczymi. Zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa złożył wojewoda kujawsko-pomorski, a także troje posłów i troje bydgoskich radnych.

– Nie wydaje mi się, żeby sztuką było jakieś celowe prowokowanie czy obrażanie uczuć religijnych i narodowych. (...) To jest niedobrze, że ktoś próbuje przez jakieś prowokacje zaistnieć – powiedział dziennikarzom wicepremier.

Gliński zaznaczył, że nie widział spektaklu; w tym czasie był w Nowym Jorku w związku z inscenizacją Mariusza Trelińskiego „Tristan i Izolda” Richarda Wagnera, otwierającej sezon w Motropolitan Opera. Dodał też, że przedstawienia nie widział też żaden z jego współpracowników, a o sprawie dowiedział się z prasy.

– Chciałem wyjaśnić kilka spraw. MKiDN nie objęło patronatem Festiwalu Prapremier i tego wydarzenia na festiwalu. Podobnie jak wiele innych, kilkadziesiąt, co najmniej, festiwali w całej Polsce ten festiwal uzyskał dofinansowanie z MKiDN w wysokości 300 tys. zł, a w zeszłym roku 250 tys. – podkreślił Gliński.

Miał być seks na deskach wrocławskiego teatru. „Nie za publiczne pieniądze”

– Za pieniądze publiczne pornografii w polskich teatrach nie będzie – mówił w piątek w radiowej Trójce wicepremier i minister kultury prof. Piotr...

zobacz więcej

Odpowiedzialność organizatorów

– Oczywiście my nie mamy żadnej możliwości sprawdzenia, jakie spektakle będą na festiwalu prezentowane. Tego we wnioskach nie ma i to jest normalne na całym świcie. Trudno, żeby minister ingerował ex ante w takie kwestie. Odpowiedzialność za to, co jest pokazywane na festiwalach, spoczywa na organizatorach – mówił Gliński.

Wicepremier zaznaczył, że MKiDN wystąpiło do organizatora Festiwalu Prapremier o wyjaśnienie, co się stało i wyrażenie opinii. – Niestety, z tego oświadczenia (teatru) dość aroganckiego, nie na temat, niewiele wynika – ocenił wicepremier.

W wydanym w czwartek oświadczeniu Teatr Polski im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy podkreślił, że „uproszczona i zwulgaryzowana krytyka spektaklu w mediach nie ma nic wspólnego z jego artystycznym kształtem i jest niezgodna z wymową sztuki”.

„Motywem przewodnim spektaklu Olivera Frljicia, dotyczącego przemocy Europy wobec reszty świata, nie jest Polska, ani chrześcijaństwo, a relacje Zachodu i Europy z krajami globalnego Południa, oparte na przemocy, konflikcie i wyzysku” – głosi oświadczenie.

„Wybiórcze opisy, niesłuszne twierdzenia”

Jak napisano, „sam spektakl teatralny jest wielowymiarowym dziełem sztuki, jednym z mocniejszych głosów przeciwko przemocy i hipokryzji działań w obronie rzekomej godności narodu i wiary oraz bezwzględną wiwisekcją europejskich elit. Odebrany został przez festiwalową publiczność niezwykle pozytywnie, gorąco, tak jak na to zasługiwało ważne wydarzenie artystyczne, przy długotrwałym aplauzie po jego zakończeniu”.

„Nieprawdziwy obraz spektaklu, wybiórcze opisy, niesłuszne twierdzenia, sprawiają, że poruszający i wielowymiarowy spektakl przedstawiany jest opinii publicznej niezgodnie z intencjami i zamierzeniami twórcy” – napisano w oświadczeniu Teatru.

źródło:

Zobacz więcej