Sukces gliwickich lekarzy. Przyszyli pacjentce rozległy skalp oderwany przez maszynę rolniczą

– Żona czuje się coraz lepiej. Jest szczęśliwa. Ja także – powiedział mąż 26–letniej pacjentki, której maszyna rolnicza zdarła skórę z dużej części twarzy. Sukces operacji, jak podkreśla zespół lekarski, polega na tym, że udało się przedłużyć czas powrotu do życia oderwanych komórek aż do 8 godzin.

Gokart wkręcił włosy 17-latce. Dziewczyna jest w stanie ciężkim

Koszmarny wypadek na torze gokartowym w Augustowie (woj. podlaskie). Włosy 17-latki wkręciły się w jedno z kół pojazdu. Dziewczyna odniosła poważne...

zobacz więcej

Na początku sierpnia kobieta uległa wypadkowi, pochylając się nad maszyną rolniczą. Jej włosy wkręciły się w obracający się wałek, który zerwał 26-latce skórę z głowy, od nasady nosa, brwi przez czoło aż do karku, a nawet część ucha.

Pacjentka trafiła do gliwickiego Centrum Onkologii, którego zespół ma już na swoim koncie sukcesy w tego typu operacjach. Czas naglił. Minęło kilka godzin.

Zabieg był bardzo skomplikowany. Była to najbardziej rozległa tego typu operacja przeprowadzona na świecie.

7 godzin na przyszycie zerwanej tkanki


W piątek na specjalnej konferencji zespół lekarzy przyznał, że kobieta czuje się bardzo dobrze. Wróciło pełne ukrwienie do replantowanej tkanki. Powoli wraca unerwienie, choć to może potrwać jeszcze nawet pół roku.

– Żona czuje się coraz lepiej. Jest szczęśliwa. Ja także – powiedział mąż pacjentki i podziękował całemu zespołowi za to, że wszystko udało się sprawnie przeprowadzić.

Specjaliści przyznają, że w tej sprawie kluczowy był czas i umiejętności lekarzy z gliwickiego Centrum Onkologii. Trzeba było dokonać mikrozespoleń, połączeń naczyń krwionośnych o średnicy poniżej 1 milimetra.

Dr Mirosław Dobrut stwierdził, że doniosłość tego wydarzenia paradoksalnie nie polega na udanej replantacji skalpu. Choć niewątpliwie jest to sukces operacji. – Doniosłość polega na tym, że została przesunięta granica czasu 4–5 godzin powrotu życia komórek w oderwanych częściach ciała. Teraz została przesunięta o minimum 2 godziny – a więc czas, kiedy można replantować tkanki, jest dłuższy – wyjaśnił Dobrut.

Zabieg udał się m.in. dzięki postawie lekarzy pogotowia, którzy odpowiednio zabezpieczyli skalp w wodzie z lodem.

źródło:
Zobacz więcej