Brazylia usunęła prezydenta. Dilmę Rousseff zastąpił Michel Temer

Prezydent Brazylii Dilma Rousseff została usunięta ze stanowiska(fot. Mario Tama/Getty Images)

Następcą odwołanej z urzędu Dilmy Rousseff został pełniący dotąd obowiązki prezydenta Brazylii Michel Temer. W środę zaprzysiężono go w Kongresie. 75-letni Temer, były szef Partii Demokratycznego Ruchu Brazylijskiego (PMDB) i były wiceprezydent, zastępował Rousseff na stanowisku szefa państwa, odkąd 12 maja została ona zawieszona w obowiązkach prezydenta.

Coraz bliżej impeachmentu prezydent Brazylii

Komisja ds. impeachmentu izby niższej Kongresu, czyli parlamentu Brazylii opowiedziała się w poniedziałek za wszczęciem tej procedury wobec...

zobacz więcej

Za odwołaniem Dilmy Rousseff zgłosowało 61 senatorów, przeciw było 20. Prezydent Brazylii była oskarżona o ukrywanie złego stanu finansów państw i 12 maja została zawieszona w obowiązkach prezydenta. Jej kadencja, gdyby nie została przerwana, potrwałaby do 2018 roku.

Dilmę Rousseff oskarżono o podejmowanie decyzji budżetowych – mających na celu realizację polityki społecznej jej rządu – bez konsultacji z parlamentem oraz przestępstwa polegające na zawieraniu umów kredytowych w instytucjach finansowych kontrolowanych przez państwo i braniu kredytów bez zgody Kongresu.

„Parlamentarny zamach stanu”

Po ogłoszeniu decyzji senatorów prawnik Rousseff i były prokurator generalny Jose Eduardo Cardozo poinformował dziennikarzy, że była prezydent odwoła się od tej decyzji do Sądu Najwyższego. Rousseff powiedziała –- tak jak już powtarzała wielokrotnie – że nie popełniła zarzucanych jej czynów, a usuwając ją z urzędu „Senat popełnił parlamentarny zamach stanu”.

Jeszcze tego samego dnia zaprzysiężony został jej następca, pełniący dotąd obowiązki prezydenta Michel Temer. Temer, konserwatysta, były wiceprezydent, i – jak pisze EFE – zdeklarowany wróg polityczny Rousseff. Będzie on sprawował urząd szefa państwa do końca trwającej obecnie kadencji, czyli do 2018 roku.

Problemy nowego prezydenta

Pikanterii całej tej sytuacji dodaje fakt, że Temer zamieszany jest w aferę korupcyjną wokół brazylijskiego giganta naftowego Petrobras, a ponad połowa senatorów, którzy zadecydowali o losie Rousseff, jest podejrzewana o korupcję lub objęta śledztwem w tej sprawie. Dziennik „Globe and Mail” przypomniał też, że w niższej izbie parlamentu na 594 deputowanych dochodzeniem objętych jest (lub ma postawione zarzuty) 318.

Impeachment niepopularnej ostatnio Rousseff „nie przyniesie Brazylii stabilizacji” - komentuje amerykański ośrodek Stratfor. Również awans Temera „niekoniecznie przyczyni się do stabilizacji chaotycznej brazylijskiej sceny politycznej. Ma on swoje własne batalie sądowe (...). Jeśli je przegra, to i on może zostać usunięty z urzędu” – kontynuuje Stratfor.

– Samo usunięcie Rousseff nie pomoże odrobić strat stale pogarszającej się brazylijskiej gospodarki – konkluduje amerykański ośrodek, przypominając, że w skandale korupcyjne, w tym aferę Petrobras, zamieszani są prominentni politycy wszystkich znaczących brazylijskich partii. Gospodarka Brazylii – największa w Ameryce Łacińskiej – skurczyła się w ubiegłym roku o 3,8 proc. i przewiduje się, że w roku 2016 straci kolejne 3,2 proc.

źródło:
Zobacz więcej