Nie żyje Gene Wilder. Zagrał m.in Frankensteina u Mela Brooksa

Gene Widler w „Młodym Frankensteinie” Mela Brooksa (fot. materiały prasowe)

Zmarł amerykański aktor komediowy Gene Wilder, znany m.in. z filmów Mela Brooksa i duetu z Richardem Pryorem. Miał 83 lata. Był nominowany do Oscara m.in. za drugoplanową rolę w „Producentach” Brooksa. Był także reżyserem i producentem.

Naprawdę nazywał się Jerome Silberman. Urodził się w Milwaukee 11 czerwca 1933 w rodzinie rosyjskich emigrantów. Po studiach w USA pojechał do Wielkiej Brytanii, gdzie studiował w Bristol Old Vic Theatre School. Potem pracował w teatrach na Broadwayu. I znowu zapisał się do renomowanej szkoły aktorskiej, czyli do Actor’s Studio Lee Strasberga.

Pierwszą większą rolę zagrał w kinie w słynnym filmie „Bonnie i Clyde” z 1967 r. Już w 1968 r. nastąpiło jego artystyczne spotkanie z Melem Brooksem. Zagrał w jego „Producentach”. Była to historia o światku teatralnym na Broadwayu, a Wilder wcielił się w rolę kreatywnego księgowego. Dostał wtedy swoją pierwszą nominację do Oscara.

U Brooksa zagrał też w „Płonących siodłach” i „Młodym Frankensteinie”. Za scenariusz, który napisał razem z Brooksem, dostał także nominację do Oscara.

W 1971 r. wystąpił w tytułowej roli w filmie „Willy Wonka i fabryka czekolady”, rok później był psychiatrą u Woody'ego Allena we „Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać”.

W latach 70. i 80. XX w. występował w wielu filmach wraz z Richardem Pryorem. Stworzyli jeden z najpopularniejszych duetów komediowych.

Wilder cały czas występował w teatrze. Grał też w telewizji, m.in. w popularnym serialu „Something Wilder”. W 2003 r. dostał nagrodę Emmy za występ w serialu „Will i Grace”.

źródło:
Zobacz więcej