SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Jest śledztwo w sprawie Przystanku Woodstock. Nierzetelne szacowanie uczestników?

Zdaniem burmistrza Kostrzyna zarzut jest nietrafiony (fot.Carsten Koall / Stringer / Getty Images)
Zdaniem burmistrza Kostrzyna zarzut jest nietrafiony (fot.Carsten Koall / Stringer / Getty Images)

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim wszczęła śledztwo w sprawie organizacji Przystanku Woodstock – Kostrzyn. Chodzi o festiwale, które odbyły się w latach 2011 – 2015. Prokuratura chce zbadać czy były one zorganizowane zgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniu. Zbadane ma być także czy gospodarz miasta dopełnił obowiązków i przeprowadził kontrole zgodności sposobu organizacji Przystanku z wydanymi pozwoleniami. Zdaniem burmistrza Kostrzyna ten zarzut jest bezpodstawny.

Piotr Wielgucki, który zawiadomił prokuraturę wyjaśnia portalowi tvp.info, że notorycznie zaniżano liczbę uczestników. Jego zdaniem w 2011 roku zgoda opiewała na 110 tysięcy osób a faktycznie przyjechało 700 tysięcy. Dodaje, że nadzór nad bezpieczeństwem był fikcją, ponieważ był niewystarczający podobnie, jak opieka medyczna.

– Skutkiem tego były cztery zgony podczas tych lat – mówi i dodaje, że zgodnie z jego widzą ich przyczyną były środki odurzające i alkohol. Wielgucki dodaje, że na miejscu imprezy wydobywano co rok tysiące niewybuchów i niewypałów. Oficjalnego stanowiska Fundacji WOŚP w tej sprawie nie udało nam się uzyskać, ponieważ osoby do tego powołane są na urlopie. Osoba, która odebrała telefon wskazała, że śledztwo dotyczy zastrzeżeń do burmistrza. WOŚP na razie to nie dotyczy.

„Przez lata służby były zaangażowane w organizację prywatnej imprezy”

– Teraz to się zmieniło. Oczywiście każdy ma prawo zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych zorganizować imprezę, ale musi przestrzegać...

zobacz więcej

„Zaniżanie liczby uczestników mogło mieć wpływ na bezpieczeństwo”

Kontrola przeprowadzona przez NIK w 2012 roku wykazała, że faktycznie „organ wydający zezwolenie nadal nie przywiązuje należytej uwagi do rzetelnego szacowania liczby uczestników „Przystanku”. W zezwoleniu na przeprowadzenie imprezy masowej wydanym 27 lipca 2011 r. Pan Burmistrz (zgodnie z wnioskiem organizatora) określił maksymalną liczbę osób biorących udział w imprezie masowej na 110 tys. osób, chociaż zgodnie z danymi Policji publikowanymi także na stronie internetowej organizatora, liczba uczestników „Przystanku” w latach 2008-2010 wahała się od 300 do 450 tys. osób. Liczba uczestników imprezy nie była zatem trudna do przewidzenia”.

NIK przyznał, że zaniżanie liczby uczestników mogło mieć wpływ na bezpieczeństwo. Jednocześnie NIK pozytywnie ocenił wówczas działalność Urzędu Miasta w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i opieki medycznej.

Owsiak przegrał z blogerem. Sąd: internauta nie pomówił szefa WOŚP

Bloger wygrywa w pierwszej instancji z Jerzym Owsiakiem. Sąd uniewinnił Piotra Wielguckiego od dwóch z trzech zarzutów w procesie karnym o...

zobacz więcej

„Ten zarzut jest nietrafiony”

Burmistrz Kostrzyna nad Odrą Andrzej Kunt mówi, że nie ma żadnych informacji na temat wszczęcia postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. – Z tego co można wyczytać ze strony tego pana, który uruchomił konieczność tego postępowania, wynika, że my nie przeprowadzamy procedury zgodnej z prawem, wydajemy decyzję i nie kontrolujemy organizatora. Tymczasem wydajemy ją zgodnie z trybem zapisanym w ustawie o bezpieczeństwie i organizacji imprez masowych. NIK dwukrotnie kontrolował, czy ta decyzja wydana została zgonie z ustawą. Wniosek jest taki, że organizujemy dalej tak wielką imprezę. Może się komuś wydawać, że nie wykonujemy swoich czynności zgodnie z zasadami. Naszym zdaniem , potwierdzonym powyższymi kontrolami trzymamy się tej ustawy i wychodzimy naprzeciw uruchamiając cztery zespoły ludzi m.in. urzędników, czy Straży Miejskiej, które nadzorują przebieg festiwalu. Zarzut o tym, że wydajemy decyzje niezgodne z ustawą jest nietrafiony – tłumaczył burmistrz.

Na temat kontroli NIK z 2012 roku mówił, że w ramach festiwalu odbywają się cztery imprezy masowe. – Mamy policzone w metrach kwadratowych ile jest powierzchni tych miejsc gdzie się one odbywają, ile osób może się na tej powierzchni znaleźć i zgodnie z tymi wyliczeniami łączną ilość ludzi, która bierze udział w imprezie. Ta nie może przekraczać 100-110 tys. Osób, ale jest jeszcze taki termin jak „osoby przewijające się przez Przystanek”. W czasie festiwalu przewija się ok. 400 tys. osób. Tak jest we wniosku i tak to jest traktowane. Dane są zawsze rozbieżne, a my mam policzone metry możliwości – powiedział.

Prokuratura potwierdza śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim potwierdza, że takowe śledztwo zostało wszczęte. – Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 16 sierpnia tego roku i dotyczy dwóch wątków – zorganizowania imprezy masowej Przystanek Woodstock-Kostrzyn w latach 2011-2015 niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniu Burmistrza Kostrzyna nad Odrą oraz niedopełnienia obowiązków przez Burmistrza Kostrzyna nad Odrą poprzez zaniechanie działań kontrolnych zgodności sposobu zorganizowania imprezy Przystanek Woodstock z wydanymi zezwoleniami w latach 2011-2015 – mówi Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

źródło:
Zobacz więcej