SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Dramatyczna walka o życie zasypanych we Włoszech. Rośnie liczba zabitych. Włoskie media: co najmniej 73 ofiary

Bilans ofiar śmiertelnych środowego trzęsienia ziemi w środkowych Włoszech wzrósł do co najmniej 73 – podała agencja ANSA. Najbardziej dotknięty jest obszar na pograniczu regionów Marche, Lacjum, Umbrii i Abruzji. Trwa akcja ratunkowa, pod gruzami wciąż są uwięzieni ludzie. Nasz MSZ nie ma informacji o tym, by w wyniku trzęsienia ucierpieli Polacy.

Włochy: trzęsienie ziemi o sile 5,2 na północy

Na północy Włoch doszło w piątek do trzęsienia ziemi o sile 5,2 w skali Richtera. Z dotkniętych przez żywioł terenów napływają pierwsze informacje...

zobacz więcej

Włoska agencja ANSA podała, że w trzęsieniu ziemi w środkowej części kraju zginęły co najmniej 73 osoby. Jest to jednak nieoficjalny bilans tragedii, agencja bazowała na szacunkach własnych wysłanników i danych oficjalnych. Według agencji najwięcej – bo 35 osób – zginęło w Amatrice, miasteczku w regionie Lacjum. Pozostałe ofiary odnaleziono w Accumoli w Lacjum, a także w Arquata i Pescara del Tronto w Marche.

Jak dotąd, władze potwierdziły śmierć 38 osób.

– Nie ma połowy miasta. Ludzie są pod gruzami – powiedział telewizji RAI burmistrz Amatrice, Sergio Pirozzi.

„Moja żona umarła, moja żona umarła…”

Z powodu zagrożenia ewakuowano szpital w Amatrice. – To był strasznie długi wstrząs. Baliśmy się, byliśmy sparaliżowani ze strachu. Czułam, jak wszystko wokół mnie się wali – opowiada 79-letnia pacjentka szpitala cytowana przez gazetę. Potem nadjechała pierwsza karetka, nieśli rannego mężczyznę, był w szoku i cały we krwi. (...) Płakał i powtarzał: moja żona umarła, moja żona umarła, bo nasz dom się zawalił – relacjonuje staruszka. Z powodu zagrożenia ewakuowano również liczne szpitale i domy seniora w innych miejscowościach regionu.



Płacz dziecka spod gruzów

Pod gruzami było dwóch sześcioletnich bliźniaków. – Simone udało się wydostać, ale stan jego zdrowia jest bardzo poważny. Wciąż trwają poszukiwania drugiego brata, Andrei – informuje włoski dziennik „Corriere della Sera”. Ratownicy „gołymi rękami kopią w gruzach, by znaleźć inne dziecko”, którego płacz słychać pod gruzami.

W Amatrice trwają również poszukiwania dwóch Afganek, 26- i 27-latki, które należą do grupy przyjętych przez Włochy uchodźców. Z kolei - jak pisze „Corriere della Sera” – po siedmiu godzinach spod gruzów udało się wydostać żyjącą kobietę, która obecnie przebywa w szpitalu.



Około południa ratownicy dotarli do większości zniszczonych miejsc, wówczas - jak informowała włoska Obrona Cywilna - pozostałe ekipy próbowały dotrzeć do najbardziej odległych osiedli miasteczka. Akcję ratunkową utrudniają gruzy na ulicach i częściowo zawalony most.

Świadkowie o trzęsieniu ziemi: to były sekundy

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które w środę nad ranem nawiedziło środkowe Włochy – wynika z informacji podawanych przez...

zobacz więcej

Śmierć rodziny z Accumoli

Z kolei w Accumoli, również niedaleko epicentrum wstrząsów, znaleziono zwłoki członków rodziny: matka, ojciec i 8-miesięczne dziecko leżeli przytuleni pod gruzami. Wciąż za zaginione uważa się wiele dzieci w tym miasteczku. Accumoli ma niespełna 700 mieszkańców, jednak szacuje się, że obecnie – w sezonie turystycznym – bez dachu nad głową pozostało tam 2,5 tys. osób – informuje „Corriere della Sera”.

– Tutaj jest tragedia. Połowa miasteczka jest zniszczona, jesteśmy bez światła, bez telefonów, wciąż wielu ludzi jest pod gruzami, nie jesteśmy w stanie ocenić, ilu ich jest – mówi burmistrz Accumoli Stefano Petrucci. Jak pisze „Corriere della Sera”, wydaje się, że w żadnym z budynków w Accumoli właściwie nie da się już mieszkać.

„Jeden zwał gruzu”

Według ratowników, którzy jako pierwsi przybyli do Pescary del Tronto w Marche, z miejscowości pozostał „jeden zwał gruzu”. Zginęło tam co najmniej troje dzieci, w tym kilkumiesięczna dziewczynka, której rodzice przebywają w szpitalu. Z kolei dwóch braci, 4- i 7-letniego chłopca, ocaliła babcia, która kazała wnukom wejść pod łóżko. Sama kobieta również żyje, jednak wciąż pozostaje pod gruzami. Inny mężczyzna i jego córka uratowali się, wyskakując z domu przez okno.

Trzęsienie odczuwalne w Rzymie

Wstrząs o sile 6,2 stopnia w skali Richtera nawiedził po godzinie 3:30 w nocy okolice Perugii w środkowej części kraju. Później w tym samym rejonie nastąpił dwa kolejne wstrząsy - o sile 4,6 oraz 5,5 stopnia. Wstrząs był płytki - jego epicentrum znajdowało się na głębokości zaledwie 10 kilometrów. Jak podaje gazeta „La Repubblica”, wstrząsy były odczuwalne także w odległym o ponad 170 kilometrów Rzymie.

Wstrząsy były odczuwalne również w Bolonii, Rzymie i Neapolu, jednak tam nie było żadnych ofiar i nie odnotowano szkód.



Polacy nie ucierpieli

Według Rafała Sobczaka, rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nie ma informacji o tym, by podczas trzęsienia ziemi ucierpieli Polacy. Zapewnił on, że polskie służby konsularne we Włoszech na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z miejscowymi służbami.

Rejon, który nawiedziły dzisiejszej nocy wstrząsy to teren aktywny sejsmicznie. W kwietniu 2009 w nieodległym miescie L'Aquila wstrząs o sile 6,3 stopnia w skali Richtera spowodował śmierć 295 osób. Rannych zostało wówczas ponad 1 000, a 55 tysięcy pozostało bez dachu nad głową.

Świadkowie o trzęsieniu ziemi: to były sekundy

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które w środę nad ranem nawiedziło środkowe Włochy – wynika z informacji podawanych przez...

zobacz więcej

Papież modli się za poszkodowanych, KE obiecuje pomoc

Do modlitwy za ofiary trzęsienia ziemi wezwał papież Franciszek. Papież spotkał się z wiernymi na placu świętego Piotra w Watykanie na cotygodniowej audiencji generalnej.

– Wobec wiadomości o trzęsieniu ziemi, które dotknęło środkowe Włochy i zdewastowało obszary lądowe oraz pozostawiło zabitych i rannych, nie mogę nie wyrazić mojego wielkiego bólu i mojej bliskości z osobami poszkodowanymi przez wstrząsy – mówił do zgromadzonych papież.

Pomoc dla Włoch zadeklarowała Komisja Europejska, która przekaże zdjęcia satelitarne centralnych Włoch pochądzące z unijnego systemu Copernicus. Władze w Rzymie mogą także liczyć na pomoc ratunkową, humanitarną oraz pomoc w usuwaniu zniszczeń. Region trzęsienia ziemi leży niedaleko miasta L'Aquila, które w 2009 roku nawiedziło trzęsienie ziemi. Wówczas zginęło ponad 300 osób, a ponad 1,5 tysiąca zostało rannych.

źródło:
Zobacz więcej