35 ofiar dziennie. Szwadrony śmierci „czyszczą” Filipiny z dealerów i narkomanów

Prawie 1900 osób zabito na Filipinach w ramach walki z przestępczością narkotykową (fot. PAP/EPA/EUGENIO LORETO)

Od lipca na Filipinach zabito prawie 1900 osób. Wszystko to w ramach walki z przestępczością narkotykową – poinformował komendant główny policji. To o 100 osób więcej, niż podawał w poniedziałek. Pozasądowe egzekucje są krytykowane przez ONZ.

Egzekucja handlarzy narkotyków. Apele nie pomogły

Na rozkaz władz Indonezji wykonano egzekucję na pierwszej grupie spośród czternastu skazanych na karę śmierci za handel narkotykami. Rozstrzelano...

zobacz więcej

Występując przed komisją senacką komendant główny filipińskiej policji Ronald dela Rosa nie wyjaśnił, skąd nagły wzrost liczby zabitych. Powiedział jedynie, że dane zostały zaktualizowane. Oznacza to – jak zauważa agencja Reutera – że odkąd 30 czerwca prezydentem kraju został Rodrigo Duterte, populista głoszący potrzebę bezwzględnej walki z przestępczością, codziennie w ramach walki z przestępczością narkotykową ginęło średnio 35 osób.

Dela Rosa powiedział, że 750 osób zlikwidowano podczas akcji policyjnych wymierzonych w handlarzy narkotyków, a w sprawie pozostałych zgonów prowadzone jest dochodzenie.

Holandia uderza w gangi narkotykowe. Wielka akcja policji i 55 zatrzymanych

Aż 55 osób aresztowano oraz dokonano przeszukań 124 obiektów mieszkalnych, przemysłowych oraz magazynowych w ramach przeprowadzonej w Holandii...

zobacz więcej

Spada przestępczość, rośnie liczba morderstw

Komendant poinformował, że blisko 700 tys. narkomanów i handlarzy narkotyków z własnej woli zgłosiło się na policję, by uniknąć konfrontacji z siłami bezpieczeństwa. Odnotowano ogólny spadek przestępczości, choć jednocześnie wzrosła liczba zabójstw i morderstw – dodał.

Dela Rosa powiedział też, że ok. 300 funkcjonariuszy policji jest na specjalnej liście osób podejrzanych o sprzedawanie narkotyków skonfiskowanych podczas obław lub o ochronę gangów zajmujących się ich produkcją i dystrybucją.

Działania władz Filipin wywołały krytykę ONZ. W zeszłym tygodniu dwóch ekspertów ONZ ds. praw człowieka wezwało władze w Manili do wstrzymania pozasądowych egzekucji, których liczba od czerwcowego zaprzysiężenia prezydenta Duterte znacząco wzrosła. Na początku sierpnia zaniepokojenie z powodu pozasądowych egzekucji na Filipinach wyrażał również Departament Stanu USA.

Narkotykowe kartele przez pomyłkę wysłały kokainę w bananach do Polski?

Wszystko wskazuje na to, że jeden z większych transportów kokainy do Polski, ujawniony w sobotę pod Warszawą, został odkryty przez pracowników...

zobacz więcej

Krwawy prezydent

W przemówieniu wygłoszonym po zaprzysiężeniu pod koniec czerwca 71-letni Duterte oświadczył, że będzie prowadził „bezwzględną i nieprzerwaną” walkę z przestępczością oraz ostrzegł urzędników, że nie będzie tolerował korupcji. Podczas kampanii wyborczej Duterte zapowiadał, że w ciągu sześciu miesięcy od rozpoczęcia prezydentury położy kres przestępczości narkotykowej na Filipinach.

Rodrigo Duterte przez 22 lata był burmistrzem miasta Davao, w którym ludzie opłacani przez ratusz mieli eliminować drobnych przestępców i bezdomnych. Szacuje się Szwadrony śmierci zabiły ponad tysiąc osób.

źródło:

Zobacz więcej