SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

„Max i ja”. Powstaje film o życiu św. Maksymiliana Kolbego

Kadr z filmu „Max i ja” (fot. materiały prasowe)
Kadr z filmu „Max i ja” (fot. materiały prasowe)

Powstaje pełnometrażowy, animowany film 3D inspirowany życiem św. Maksymiliana Kolbego pt. „Max i ja”. Premiera zapowiadana jest na przyszły rok. Za jego produkcję odpowiadają twórcy takich dzieł jak „Cristiada” czy „Największy z cudów” z meksykańskiej wytwórni Dos Corazones Films.

Cisza i skupienie. Samotna modlitwa w celi św. Maksymiliana Kolbego

Papież modlił się w celi Bloku 11 w Auschwitz.

zobacz więcej

Historia św. Maksymiliana Kolbego, który oddał życie za współwięźnia, opowiedziana jest z perspektywy współczesnego bohatera o imieniu DJ, nastolatka, który w wyniku splotu różnych okoliczności spotyka na swej drodze starszego człowieka, Guntera. Mężczyzna przybliża chłopcu historię franciszkanina, który zginął męczeńską śmiercią w niemieckim obozie KL Auschwitz. Okazuje się, że historia heroicznej ofiary sprzed 75 lat pomaga młodemu człowiekowi rozwiązać jego osobiste problemy.

Film ma pokazać świętego z Auschwitz nie jako postać posągową i niedostępną, lecz bardzo bliską współczesnemu człowiekowi, takiemu jak DJ.

Przedstawicielka meksykańskiego producenta Aline Beckmann Legorreta w ubiegłym roku gościła w Oświęcimiu i Harmężach, by skonsultować szczegóły obrazowania historycznych realiów w scenach dotyczących życia obozowego.

„Maksymilian Kolbe stał się nie tylko patronem naszych trudnych czasów, ale też symbolem duchowych bohaterstw”

– Maksymilian, oddając życie za jednego człowieka, stał się symbolem drobnych, duchowych bohaterstw ludzi – powiedział franciszkanin o. Jarosław...

zobacz więcej

– To wszystko, co robił św. Maksymilian, było na swój sposób młodzieńcze. Wykorzystywał nowe technologie, dostępne w jego czasach, by przekazywać Boże przesłanie, by mówić ludziom o miłości Boga, w szczególności o Niepokalanej. Robimy dokładnie to samo za pomocą kina. Przesłanie tego filmu brzmi: miłość zwycięża wszystko, a największą ofiarę, jaką z miłości może złożyć człowiek, to umrzeć za innego człowieka. O tym chcemy opowiadać - o miłości i miłosierdziu – powiedziała Aline Beckmann.

Film powstał z osobistej inspiracji założyciela studia filmowego w Meksyku Pablo Jos~ Barroso. Kilka lat temu odwiedził były obóz Auschwitz-Birkenau. Scenariusz do filmu napisał Bruce Morris, który konsultował się w tej sprawie z franciszkanami i zapoznał się z relacjami świadków z pobytu św. Maksymiliana w obozie.

Do produkcji zaangażowano profesjonalnych rysowników, ale i aktorów, dzięki którym wykonane zostały zaawansowane technologicznie animacje twarzy (w systemie face motion capture). Twórcy filmu podjęli się także procesu tzw. renderowania poszczególnych scen trójwymiarowych, tak by wyglądały jeszcze bardziej realistycznie. Reżyserem filmu odpowiedzialnym za efekt artystyczny jest Donovan Cook, dawny członek studia Disneya. Głosu franciszkaninowi oraz Franciszkowi Gajowniczkowi, za którego o. Kolbe oddał życie, użyczył Piotr Adamczyk.

źródło:
Zobacz więcej