Prokuratura chce przedłużenia aresztu dla „Hannibala z Żoliborza”

Kajetan P. został zatrzymany w połowie lutego na Malcie (fot. arch.PAP/Leszek Szymański)

Warszawscy śledczy skierowali do sądu wniosek o przedłużenie do 24 listopada aresztu wobec 27-letniego Kajetana P. tzw. Hannibala z Żoliborza, podejrzanego o brutalne zabójstwo młodej kobiety – dowiedział się portal tvp.info. – Nie możemy wykluczyć, że jeżeli we wrześniu wpłyną do nas wszystkie opinie od biegłych, w tym psychiatryczna to jeszcze w listopadzie zakończymy śledztwo – dowiadujemy się od jednego ze śledczych.

Śledczy o Kajetanie P.: jest przekonany, że gra z prokuraturą, więcej w tym pozy niż prawdy

Kajetan P. w czasie przesłuchania stwierdził, że chciał dalej zabijać i prawdopodobnie dopuściłby się kolejnych zbrodni, gdyby nie został...

zobacz więcej

– Mogę potwierdzić, że dzisiaj trafił do sądu wniosek o przedłużenie aresztu wobec Kajetana P. o kolejne trzy miesiące, czyli do 24 listopada. W sprawie tej oczekujemy jeszcze na kilka opinii biegłych – mówi tvp.info prok. Jakub Romelczyk, zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie.

Wiadomo, że śledczy czekają przede wszystkim na opinię biegłych psychiatrów po kilkutygodniowej obserwacji Kajetana P. Tuż po jej zakończeniu w czerwcu br., eksperci przyznali, że wbrew swoim wcześniejszym zapowiedziom, na jej sporządzenie będą potrzebowali nie miesiąca, ale co najmniej dwóch, a może nawet trzech. Na razie, biegli zapowiedzieli, że opinia winna być gotowa we wrześniu. Od tego, co ustalili, będzie zależało czy P. zostanie oskarżony o brutalne zabójstwo, czy też w przypadku braku poczytalności, zostanie skierowany wniosek o umieszczenie go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Nowy zarzut dla Kajetana P.: atak na policjanta w samolocie

Prokuratura ma wyniki sekcji zwłok ofiary Kajetana P.

zobacz więcej

Koszmarne odkrycie

3 lutego strażacy dostali wezwanie do budynku przy ul. Potockiej na warszawskim Żoliborzu. Zaniepokojeni sąsiedzi zaalarmowali, że z lokalu na pierwszym piętrze wydobywa się dym. Po wejściu do środka strażacy odkryli, że pali się duży worek. Okazało się, że w środku jest ciało młodej kobiety bez głowy. Znaleziono ją w innym pomieszczeniu, ukrytą w plecaku.

Dzień później śledczy potwierdzili, że zamordowaną jest Katarzyna J., mieszkanka Radomia, która jakiś czas temu zamieszkała w Warszawie.

Kajetan P. uciekł z Polski najpierw do Niemiec, a później do Włoch, skąd dotarł na Maltę. Tam właśnie został zatrzymany 17 lutego. Planował wtedy wyjazd do Tunezji.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu 27 lutego zarzut zabójstwa Katarzyny J. P. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które są zbieżne z materiałem dowodowym. Zrezygnował z renomowanego prawnika, którego wynajęła mu rodzina. Stwierdził, że chce sam bronić się przed sądem. Jednak prokuratura przyznała mu obrońcę z urzędu.

Koniec obserwacji Kajetana P. Opinia biegłych do końca lipca

Zespół biegłych i psychiatrów, którzy badali poczytalność Kajetana P., do końca lipca przygotuje opinię w jego sprawie – dowiedział się portal...

zobacz więcej

Przypadkowa ofiara

Decyzję o morderstwie P. miał podjąć „miesiąc lub dwa przed samym zdarzeniem”. Podczas przesłuchania tłumaczył, że morderstwo miało na celu – jak sam powiedział – „pozbycie się słabości, jaką jest przekonanie, iż życie ludzkie jest warte więcej od świni lub komara”.

– Poszukiwał ofiary. Uznał, ze powinna to być osoba obca, lektor języka, ponieważ z taką osobą miałby – z uwagi na wykonywane obowiązki – pewną nić porozumienia i wzbudzałby zaufanie. Całkowity przypadek zadecydował, że ofiarą została Katarzyna J. Telefon do niej znalazł na stronie internetowej z ogłoszeniami o korepetycjach językowych – mówił w marcu prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Kajetan P. zatrzymany na Malcie. Policja: wysiadał z autobusu, był kompletnie zaskoczony. Chciał przedostać się do Afryki

Podejrzany o zamordowanie kobiety w Warszawie Kajetan P. został zatrzymany na Malcie - poinformowała poznańska policja.

zobacz więcej

Atak na psycholożkę

Warszawscy prokuratorzy kończą także gromadzenie materiałów w wyłączonym z głównego śledztwa wątku majowego ataku Kajetana P. na psycholożkę i strażnika aresztu na Mokotowie. Do zdarzenia doszło, gdy po zakończonym obchodzie lekarze zaczęli wychodzić z celi P. Mężczyzna miał się wówczas rzucić na więzienną psycholog i próbować ją dusić. Został odepchnięty przez funkcjonariuszy służby więziennej, a wówczas zranił jednego z nich kawałkiem szkła. Obrażenia na szczęście okazały się niegroźne.

Po ataku Kajetan P. został zakwalifikowany do kategorii niebezpiecznych więźniów, a służba więzienna wszczęła postępowanie wyjaśniające, w jaki sposób P. mógł wejść w posiadanie niebezpiecznego przedmiotu.

W kwietniu bibliotekarz usłyszał zarzut naruszenia nietykalności jednego z policjantów, którego miał uderzyć w czasie lotu do Polski.

źródło:
Zobacz więcej