RAPORT

Kampania 2020

Policjanci i desantowcy zatrzymani za udział w gangu

Policjanci z Raciborza wespół z żołnierzami z 6 Batalionu Powietrznodesantowego w Gliwicach działali w gangu zajmującym się hurtową dystrybucją narkotyków. Wiadomo, że w bandzie działało co najmniej 6 funkcjonariuszy i 3 spadochroniarzy. – Można powiedzieć, że stworzyli w Raciborzu swoiste „miasto prywatne” – mówi jedna z osób zajmujących się śledztwem.

Zarobili miliony na fikcyjnym handlu żywnością. Sielankę przerwała policja

Kolejny gang wyłudzający zwrot podatku VAT rozbili policjanci CBŚP współpracujący z funkcjonariuszami kontroli skarbowej i prokuratury. Na...

zobacz więcej

Na trop gangu w mundurach wpadli żandarmi z Bielska Białej, którzy wespół z katowickim CBŚP i Biurem Spraw Wewnętrznych przez kilka miesięcy rozpracowywali grupę 49-letniego Radosława B. z Raciborza. Okazało się, że gangster zwerbował do pracy czynnych funkcjonariuszy lokalnej policji oraz kilku żołnierzy z 6 Batalionu Powietrznodesantowego.

– Zarówno funkcjonariusze, jak i żołnierze brali udział w obrocie narkotykami. Z racji swojej pracy mogli się czuć bezpieczniej. Z naszych ustaleń wynika także, że policjanci za łapówki, dokonywali ustaleń w systemach informatycznych policji. Część z nich miała się także zajmować nielegalnym handlem bronią – opowiada jeden ze śledczych.

Ustawiali przetargi na grunty rolne. Gang rozbity przez CBŚP

Trzech członków zorganizowanej grupy przestępczej zatrzymało Centralne Biuro Śledcze Policji. Grupa zajmowała się ustawianiem przetargów na...

zobacz więcej

Uderzenie

W środę połączone siły żandarmerii i policji wkroczyły do kilkudziesięciu miejsc w południowej Polsce. Zatrzymano 12 osób, w tym wspomnianych mundurowych oraz szefa bandy i „cywilnych” gangsterów. – W wyniku działań prokuratury, policji i żandarmerii ustalono, że na terenie województw: śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego działała zorganizowana grupa przestępcza. Jej celem było popełnianie przestępstw polegających m.in. na hurtowej dystrybucji narkotyków, w tym kokainy. Z poczynionych ustaleń wynika, iż członkowie tej grupy powiązani byli i ściśle współdziałali z funkcjonariuszami policji oraz żołnierzami sił zbrojnych RP – poinformowała tvp.info prok. Małgorzata Bednarek, naczelniczka Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, poplecznictwa, handlu bronią bez zezwolenia, wymuszeń rozbójniczych, a także popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Trotyl i broń ukryta w warsztacie. Dwie osoby aresztowane

115 kilogramów trotylu, 15 kilogramów lontu prochowego, broń palną i ponad 100 sztuk amunicji przechwycili policjanci CBŚP, którzy w rozbili grupę...

zobacz więcej

Miasto prywatne

Śledczy nie kryją, że grupa z Raciborza, nazywana już przez niektórych „blue-gangiem”, była na swoim terenie niemal bezkarna. Dzięki informacjom od sprzedajnych funkcjonariuszy, gangsterzy wiedzieli, czy interesują się nimi organa ścigania. Zabezpieczeniem dla grupy mielili być zaś wyszkoleni żołnierze z 6 Batalionu w Gliwicach. Mieli oni pomagać przy handlu narkotykami, ale także przy wymuszeniach haraczy.

– Można powiedzieć, że stworzyli w Raciborzu swoiste „miasto prywatne”. Nie było siły, która mogłaby się przeciwstawić takiemu sojuszowi: gangsterów, policji i wojska – mówi jeden ze śledczych.

źródło:
Zobacz więcej