„Chcemy upamiętnić tych, którzy w 1976 roku walczyli o godność i wolność”

Ta uroczystość ma szczególne znaczenie, tym bardziej, że przez wiele lat była zapomniana i bohaterowie tamtych dni byli przemilczani. Trzeba dzisiaj głośno mówić o tych wydarzeniach i przypominać czerwiec 1976 r. – stwierdziła premier Beata Szydło.

Prezydent: bez wydarzeń w Radomiu mogłoby nie być Solidarności

Uroczyste obchody rocznicy Czerwca'76 odbędą się w sobotę w Radomiu. 40 lat temu na ulice tego miasta wyszły dziesiątki tysięcy robotników,...

zobacz więcej

25 czerwca 1976 roku doszło do gwałtownych wystąpień robotników, przede wszystkim w Radomiu i Ursusie, w wyniku ogłoszonej dzień wcześniej przez władze PRL znaczącej podwyżki cen. W Radomiu spalono gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR, w Ursusie unieruchomiono linie kolejową, wiodącą m.in. z Moskwy do Berlina.

Jeszcze tego samego dnia podwyżki zostały cofnięte, ale na robotników, uczestników wydarzeń spadły ciężkie represje. Bito ich na komendach milicji, a następnie skazywano na wieloletnie wyroki. Podczas procesów sądowych akcje pomocy dla robotników zainicjowały środowiska harcerzy, związanych z drużyną „Czarnej Jedynki”, a także środowisko wcześniej represjonowane za udział w wydarzeniach marca 1968. Rodzinom skazywanych robotników oferowano pomoc prawną, dostarczano też pieniądze.

Środowisko organizujące pomoc postanowiło sformalizować swoją działalność. 23 września 1976 roku powołany został „Komitet Obrony Robotników – ofiar represji w związku z wydarzeniami 25 Czerwca 1976”.

Sygnatariuszami powołania Komitetu było 14 osób, które jednocześnie ogłosiły „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, broniący robotników skazywanych po 25 czerwca i wzywający do solidarności w ich sprawie.

Radom: powstaje mural upamiętniający Czerwiec'76

Mural przedstawiający polskiego robotnika i konar drzewa w formie splecionych rąk upamiętni wydarzenia Czerwca'76 w Radomiu. Dzieło wykonali...

zobacz więcej

– Dziś chcemy upamiętnić tych bohaterów, którzy w czerwcu 1976 r. w Radomiu w Ursusie, ale również w Płocku upomnieli się o godność, o wolności i o honor. Ta uroczystość ma szczególne znaczenie, tym bardziej, że przez wiele lat była zapomniana i bohaterowie tamtych dni byli przemilczani. Trzeba dzisiaj głośno mówić o tych wydarzeniach i przypominać czerwiec 1976 r. – stwierdziła premier Beata Szydło.

Szefowa rządu podkreśliła, iż decyzje rządu Piotra Jaroszewicza, które były bezpośrednią przyczyną wydarzeń miały na celu „upokorzenie i odebraniem godności" społeczeństwa: – Polscy bohaterowie tamtych dni, robotnicy Ursusa, Radomia i Płocka powiedzieli zdecydowane „nie” . Sprzeciwili się temu, co próbowała narzucić komunistyczna władza. Sprzeciwili się tym haniebnym decyzjom – przypominała premier.

Premier doceniła również role prezydenta Lecha Kaczyńskiego w przywracaniu pamięci zajściom: – Rok 2006, obchody 30 rocznicy Ursusa 1976 r., które uświetnił swoją obecnością pan prezydent Lech Kaczyński, były pierwszymi tak godnymi uroczystościami – przypomniała Beata Szydło.

W trakcie swojej wypowiedzi, minister Macierewicz, przypomniał, iż choć walka w czerwcu 76r. była przedstawiana jako walka „o kiełbasę i masło”, to w istocie robotnicy walczyli o ekonomiczny byt narodu polskiego, spychanego przez władzę komunistyczną, do roli taniej siły roboczej sowietów: – To była istota rzeczy, to robotnicy stanęli w obronie narodu polskiego. Naród polski miał obowiązek wystąpić w obronie tych, którzy zostali tak straszliwie potraktowani – stwierdził współorganizator KOR.

– Wiele razy się powtarza, to określenie o okrutnych represjach, ale my widzieliśmy plecy sine od pałek. Widzieliśmy ludzie, którzy nie byli w stanie chodzić po 68 czy 96 godzinach pałowania, bicia i tortur. To nie były setki osób, to były tysiące osób, które zostały tak właśnie potraktowane – wspomniał minister.

źródło:

Zobacz więcej